NASZ PATRONAT
    Relacje z festiwalu filmowego w Gdyni

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 18 - 23 września

    Rozwiń
    Władze Gdańska: Nie będzie zmian w rejonizacji bez poznania...

    Władze Gdańska: Nie będzie zmian w rejonizacji bez poznania opinii rodziców

    Ewelina Oleksy, Agata Cymanowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Największe zmiany mają dotyczyć SP nr 12. Z jej rejonu planowane jest wyłączenie 5 ulic

    Największe zmiany mają dotyczyć SP nr 12. Z jej rejonu planowane jest wyłączenie 5 ulic ©Grzegorz Mehring

    Dyrektorzy trzech podstawówek z południa Gdańska zostali we wtorek wezwani na dywanik do Ewy Kamińskiej, wiceprezydent Gdańska. To skutek burzy, która rozpętała się po tym, jak na stronie internetowej Szkoły Podstawowej nr 12 zamieszczono komunikat, który rozwścieczył rodziców.
    Największe zmiany mają dotyczyć SP nr 12. Z jej rejonu planowane jest wyłączenie 5 ulic

    Największe zmiany mają dotyczyć SP nr 12. Z jej rejonu planowane jest wyłączenie 5 ulic ©Grzegorz Mehring

    W dokumencie z podpisem wiceprezydent Kamińskiej zaadresowanym do dyrektorów była bowiem informacja o tym, że Wydział Edukacji Urzędu Miejskiego przygotowuje uchwałę zmieniającą rejony SP nr 12, SP nr 8 i SP nr 86. Dodatkowo do likwidacji przeznaczono Gimnazjum nr 4 - jedyne w okolicy. Jak tłumaczono w piśmie - wszystko w celu zapewnienia jak najlepszego dostępu do edukacji dla 5-, 6- i 7- latków mieszkających w południowych dzielnicach miasta.

    Gdańsk: Zmiany w rejonizacji szkół na południu

    Wczoraj kontrowersyjny komunikat z internetu zniknął bez śladu, w przeciwieństwie do nerwów rodziców, zaskoczonych planowanymi za ich plecami zmianami. Zakładały one bowiem m.in., że dzieci, choć mieszkają tuż obok SP nr 12, będą musiały dojeżdżać do placówek oddalonych o kilka kilometrów.

    - Nie dziwi nas, że umieszczenie tej informacji w internecie wywołało szok. Wobec osób, które za to odpowiadają, zostaną wyciągnięte konsekwencje, bo to była tylko propozycja dyrektorów szkół z osiedli w południowej części miasta na rozwiązanie problemu braku miejsc w szkołach, a nie stuprocentowo pewna decyzja - tłumaczy Emilia Salach-Pezowicz z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Żadna uchwała nie zostanie przygotowana, dopóki nie poznamy opinii rodziców. Dopiero wspólnie wypracowane stanowisko będzie podstawą do podejmowania decyzji.

    Wiceprezydent Kamińska nakazała już dyrektorom podstawówek zwołanie rodziców na spotkania w szkołach.

    W sprawę zaangażowała się Jolanta Banach, radna lewicy. - Rozmawiałam z Wydziałem Edukacji i zostałam zapewniona, że 5- i 6-latki nie będą dojeżdżać do szkół - informuje. Przyczyn całego zamieszania radna dopatruje się w podziale wydatków.

    - Przy ustalaniu budżetu świadomie zmniejszono udział własny w finansowaniu oświaty, a zwiększono subwencję ogólną. Pieniądze idą na inne cele, np. na promocję Euro 2012 - tłumaczy Banach. - Do tego dochodzi niedorozwój bazy placówek oświatowych w dynamicznie rozwijających się osiedlach.

    Zdaniem radnej Banach, o planach tego typu zmian rodziców powinno się informować z rocznym wyprzedzeniem. A nie tak jak to było w tym przypadku, w czasie, gdy trwa rekrutacja na następny rok szkolny.
    - Już teraz należałoby przeprowadzić w południowych dzielnicach inwentaryzację budynków, które można by zaadaptować na potrzeby przedszkoli i podstawówek - wskazuje Jolanta Banach.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zminy w rejonizacji szkół ?

      Zofia Gosz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 10

      Znowu padło na tych nasłabszych. Mówienie, że nie będzie żadnej rejonizacji szkół bez poznania opinii z drugiej strony, to tylko gadanie. Opinia żadaa bowiem dla Urzędu MIasta nie jest wiążąca,...rozwiń całość

      Znowu padło na tych nasłabszych. Mówienie, że nie będzie żadnej rejonizacji szkół bez poznania opinii z drugiej strony, to tylko gadanie. Opinia żadaa bowiem dla Urzędu MIasta nie jest wiążąca, jest tylko opinią. Dziwne jest to i niezrozumiałe jest, że Pani V-ce Prezydent wypowiada się że za ujawnienie tych informacji urzędnicy poniosą konsekwencje. Można zroZumieć, że planowano to zrobić w pełnej tajemnicy. Bowiem jeśli w dniu w którym rozpoczęły się zapisy do szkół nie miały te informacje być ujawnione, to kiedy i czy wogóle. Pan Prezydent MIasta rzekomo realizuje politykę prorodzinną, a pozostali jemu podlegli muszą to wykonywać na co zezwoli lub co nakaże. Dzieci które chodzą do szkoły nie rodzą się w ciągu roku; brak jak w wielu ludzkich sprawach jakiejkolwiek strategii. Cóż " taniec maszyn budowlanych kosztuje, promocja Stadionu w dzienniku bałtyckim", budowa teatru szekspirowskiego kosztuje, do tego tworzone do wielu spraw agencje kosztują. Ktoś musi ucierpieć - trafiło na dzieci. Tak niedawno były wybory - jak te osiedla głosowały, czy na obecne władze - jeśli tak, to nie ma co protestować. Jest to gorzkie co napisałam, ale tak to się dzieje naprawdę. PIjar przedwyborczy nie przełożył się na rzeczywistość. Rada MIasta uważam jest za mało mobilna, nie kontroluje, nie wnioskuje - to przychodzi jej tylko zatwierdzać. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama