Finanse publiczne porażką rządu

    Finanse publiczne porażką rządu

    Jacek Klein

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Finanse publiczne porażką rządu

    ©Piotr Krzyżanowski

    Brak reformy finansów publicznych, brak reformy KRUS i podwyżka podatku VAT to, według przedsiębiorców, największe tegoroczne porażki rządu.
    Finanse publiczne porażką rządu

    ©Piotr Krzyżanowski

    - Rząd schował głowę w piasek, podnosząc podstawową stawkę VAT z 22 do 23 procent, aby ratować finanse publiczne, a jednocześnie nie podjął żadnych działań, które wiązałyby się z trwałym ograniczeniem wydatków publicznych. Efektem takiego podejścia jest także budżet na 2011 rok, który jest budżetem przetrwania - uważa Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
    Dług publiczny Polski osiągnął już prawie 800 mld zł i zbliża się do poziomu, którego przekroczenie będzie skutkować drastycznymi cięciami w budżetach na kolejne lata.


    Według przedsiębiorców, kolejnymi porażkami są opóźnienie w prywatyzacji sektora energetycznego, znikome postępy w modernizacji sieci kolejowej i usług kolejowych, czego skutki tak dotkliwie odczuli podróżni, oraz opóźnienie w realizacji dużych inwestycji współfinansowanych ze środków UE, np. spalarni czy oczyszczalni ścieków oraz wciąż nie do końca działające "jedno okienko" służące do rejestracji firm.

    Niepokój nie tylko wśród przedsiębiorców, ale także wśród pracowników, budzi zamieszanie wokół Otwartych Funduszy Emerytalnych, czyli kapitałowej części systemu emerytalnego. Wciąż nie ma zapowiadanej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która miała przyspieszyć uchwalanie planów miejscowych i ułatwić realizacje inwestycji budowlanych.

    - Za całokształt działalności w 2010 roku rządowi wystawiamy ocenę między trzy plus a cztery minus - mówi Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan. - W tym roku wzrost gospodarczy osiągnie około 3,6-3,8 procent. Rząd zakładał w budżecie, że wyniesie 1,8 procent. Z szybszym tempem rozwoju powinny się wiązać wyższe przychody. Tymczasem tych dodatkowych pieniędzy jakoś nie widać. Wyższy wzrost PKB nie przekłada się na większe przychody. To prawdziwa zagadka finansowa. W przyszłym roku postaramy się ją rozwikłać.

    Ocena między trzy plus a cztery minus wskazuje, że w tym roku rząd ma na swoim koncie także sukcesy. Przedsiębiorcy zaliczają do nich rozwiązanie konfliktu w PZU i pozbycie się części resztówek w spółkach, przyspieszenie budowy autostrad, przygotowanie wielu rozwiązań, m.in. elektronicznego dostępu obywateli do ksiąg wieczystych i wprowadzenie elektronicznego postępowania upominawczego w sądzie. Te rozwiązania nie wpłyną jednak na polepszenie stanu finansów publicznych.

    - Wysoki koszt obsługi długu publicznego Polski jest, a w każdym razie być powinien, powodem troski rządu, aby zabiegać o zmniejszanie deficytu sektora finansów publicznych. Ten deficyt w bieżącym roku jest przewidywany przez Ministerstwo Finansów na poziomie około 8 procent PKB. To poziom najwyższy od 1989 roku. Przyjęty przez Sejm budżet na rok przyszły daje szansę ograniczenia go o około 1-2 pp. Ale w 2011 roku mamy także wybory parlamentarne. Ta okoliczność raczej utrudni niż ułatwi przygotowanie dobrego budżetu na 2012 rok, takiego, który by prowadził do dalszego znacznego zmniejszenia deficytu sektora finansów publicznych - uważa Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Clubu.

    - W przyszłym roku i później oczekujemy zmniejszania deficytu budżetowego, czyli zacieśniania polityki fiskalnej. Spodziewamy się również aprecjacji złotego i wzrostu stóp procentowych, czyli zacieśniania polityki monetarnej. Jedno i drugie zacieśnianie będzie stopniowe, rozłożone na mniej więcej trzy lata. Niemniej taka z konieczności trochę restrykcyjna polityka makroekonomiczna to jeden z powodów, dla których poprawa koniunktury w 2011 roku będzie zapewne stosunkowo umiarkowana - dodaje prof. Gomułka.

    Przyszłoroczny wzrost PKB szacuje się między 4 a 4,5 proc., bezrobocie spadnie z około 12 do około 11,5 proc., a wzrost średniej płacy nominalnej w gospodarce narodowej wyniesie około 5 proc. Inflacja w przyszłym roku wyniesie około 3-3,5 proc.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lud Cię błaga

      Lud (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 6

      No może niech Lewiatan zacznie w końcu mysleć jak zmniejszyć dług publiczny i poda gotowy przepis rządowi. Narzekaja i narzekają, wciskają dług w służbę zdrowia, chowają w ograniczeniu dostepu do...rozwiń całość

      No może niech Lewiatan zacznie w końcu mysleć jak zmniejszyć dług publiczny i poda gotowy przepis rządowi. Narzekaja i narzekają, wciskają dług w służbę zdrowia, chowają w ograniczeniu dostepu do leczenia, te sposoby są NIEGODNE. prosimy naszych panów o bardziej pomysłowe rozwiązania - i humanitarne.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama