Szczury biegają po ulicach w samym centrum miasta

    Szczury biegają po ulicach w samym centrum miasta

    Daniel Klusek

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Mieszkańcy twierdzą, że pod budką mieszkają szczury.

    Mieszkańcy twierdzą, że pod budką mieszkają szczury. ©Krzysztof Piotrkowski

    Mieszkańcy Starego Rynku alarmują, że w ich budynkach pojawiły się szczury. Jak twierdzą, przyszły z budki, w której jeszcze kilka tygodni temu handlowano pożywieniem. Urzędnicy zapowiadają kontrole.
    Mieszkańcy twierdzą, że pod budką mieszkają szczury.

    Mieszkańcy twierdzą, że pod budką mieszkają szczury. ©Krzysztof Piotrkowski

    Ponad dwa tygodnie temu w znajdującej się nieopodal budce z kurczakami doszło do wybuchu gazu. Obiekt został zniszczony i wkrótce zostanie rozebrany. Od czasu tego zdarzenia mieszkańcy okolicznych bloków skarżą się na szczury.

    Czytelnicy twierdzą, że regularnie widzą gryzonie zarówno w okolicach punktu handlowego, jak i przy swoich budynkach.
    - Gdy kilka dni temu z ciekawości podszedłem do tej budki, jeden mężczyzna, który też patrzył, jakie zniszczenia spowodował wybuch gazu, wskazał na miejsce w środku obiektu.
    Zobaczyłem tam dwa duże szczury - opowiada pan Andrzej ze Słupska. - Prawdopodobnie cała ich gromada mieszka pod asfaltem i teraz wychodzi na zewnątrz. Wiadomo przecież, że tam, gdzie człowiek i gdzie jedzenie, są również szczury. Te wyglądały na bardzo dobrze odżywione.

    Z kolei pani Zofia, która mieszka w bloku przy Starym Rynku, twierdzi, że gryzonie podchodzą również pod jej blok.

    - W budce nie ma już jedzenia, więc szczury szukają go dalej od swojego schronienia. A najbliżej są bloki stojące po drugiej stronie ulicy Grodzkiej, między innymi ten, w którym mieszkam - mówi pani Zofia. - Już kilka razy ja i moi sąsiedzi widzieliśmy szczury na naszym podwórku. Wcześniej, przed wybuchem gazu, ich u nas nie było. Jeśli tu znajdą pożywienie, mogą przenieść się do naszych klatek schodowych. Nie chcemy mieć z nimi problemu. Służby odpowiedzialne za porządek powinny coś w tej sprawie zrobić.
    Katarzyna Guzewska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Słupsku, przypomina, że zgodnie z przepisami za deratyzację odpowiedzialni są właściciele lub zarządcy terenów.

    - Deratyzację obowiązkowo powinno się przeprowadzać dwa razy w roku, wiosną, między 15 marca a 15 kwietnia, oraz jesienią, między 15 października a 15 listopada - mówi Katarzyna Guzewska. - Taki obowiązek właściciele lub zarządcy mają również wtedy, gdy pojawi się problem szczurów, jak teraz w przypadku okolic Starego Rynku.

    A straż miejska ma prawo skontrolować, czy deratyzacja, zarówno ta sezonowa, jak i doraźna, została przeprowadzona. I sprawdzi to w przypadku nieruchomości znajdujących się w okolicy Starego Rynku. Za jej brak można zapłacić do 500 zł mandatu. Podobna kara grozi za zaśmiecanie terenów resztkami jedzenia.

    - Wyrzucając chleb czy inne pożywienie ptakom lub bezdomnym psom i kotom, w rzeczywistości zapraszamy do siebie szczury - mówi Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku.

    Oglądaj także: Pożar w barze na Starym Rynku w Słupsku. Wybuchła butla z gazem - wideo archiwum

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwna sprawa

    mieszkaniec słupska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No jest to dziwna sprawa skąd te szczury?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    za pożywieniem

    mieszkaniec słupska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Ale na pewno za jedzeniem szukają te szczury

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwna sprawa

    słupszczanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A to bardzo dziwna sprawa skąd te szczury wzięły się!? jest to dziwne!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwna sprawa

    słupszczanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A to bardzo dziwna sprawa skąd te szczury wzięły się!? jest to dziwne!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dziwna sprawa

    słupszczanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A to bardzo dziwna sprawa skąd te szczury wzięły się!?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trutka

    słupszanin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Ja bym postawiłbym trutkę na szczury

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szczury

    GaGa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Właściciel tego punktu gastronomicznego korzystał również z zamkniętego pomieszczenia obok - dawna toaleta publiczna ,potem piwiarnia .
    Myślę ,że sanepid powinien sprawdzić również te...rozwiń całość

    Właściciel tego punktu gastronomicznego korzystał również z zamkniętego pomieszczenia obok - dawna toaleta publiczna ,potem piwiarnia .
    Myślę ,że sanepid powinien sprawdzić również te podziemia !
    No i obok BIEDRONKA :)
    Tam dopiero jest wyżerka !!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    heh

    heh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    a Biedroń na to: niemożliwe!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    koty to strażnicy !

    grafoman (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Dedykuje ten artykuł przeciwnikom kotów ! kocie domki i dokarmianie chroni miasto przed szcurami , kiedy zrozumiecie że pomoc kotom to pomoc samym sobom !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo