POLECAMY
    Plus.dziennikbaltycki.pl

    Magazyn Rejsy online

    Rozwiń
    AirBerlin powróci na gdańskie lotnisko [ROZMOWA]

    AirBerlin powróci na gdańskie lotnisko [ROZMOWA]

    rozmawiał Maciej Pietrzak

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk

    Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk ©Przemek Świderski

    Z Tomaszem Kloskowskim, prezesem zarządu Portu Lotniczego Gdańsk, rozmawia Maciej Pietrzak.
    Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk

    Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk ©Przemek Świderski

    Niemal po roku przerwy AirBerlin powróci na gdańskie lotnisko z połączeniem do stolicy Niemiec. To będzie już trzecie podejście tego przewoźnika. Wcześniejsze nie udały się z powodu jego kłopotu finansowych. Tym razem zadomowi się u nas na dobre?

    Ta linia lotnicza po przejęciu przez Etihad, czyli arabskich szejków, przechodzi restrukturyzację. Jednym z jej elementów jest wymiana floty. AirBerlin zawsze uważał Gdańsk za fantastyczny punkt, który dobrze im „chodził” tyle że nie mieli na dłuższą metę odpowiednich samolotów. Na razie wracają do nas skromnie z jednym połączeniem dziennie od 4 maja, ale jestem spokojny, że ten kierunek zostanie rozbudowany.

    Ta wiosna będzie rewolucyjna dla siatki połączeń gdańskiego portu. Wchodzą do nas z połączeniem do Amsterdamu, królewskie, holenderskie linie KLM . Wkrótce także loty do Neapolu. Jakie jeszcze nowości czekają pasażerów w najbliższych miesiącach? Z Krakowa reaktywowane zostanie połączenie do Chicago. Kiedy z Gdańska polecimy bezpośrednio poza Europę, chociażby właśnie do Stanów?


    Na pewno mocnym punktem wiosennej oferty jest także funkcjonujące już, obejmujące trzy loty dziennie, połączenie Ryanair do Warszawy na lotnisko Chopina. Co do lotów do USA, to zawsze podkreślam, że jestem gorącym zwolennikiem takiego połączenia z Gdańska, musi to się jednak opłacać. Przykład krakowski, z jednym lotem w tygodniu, trzeba rozpatrywać w kategorii ukłonu w stronę Polonusów z Małopolski, a nie „poważnego” połączenia.

    W ostatnich tygodniach głośno jest o sprawie budowy Centralnego Portu Lotniczego, którego powstania chce rząd. Polska rzeczywiście potrzebuje takiego obiektu?

    Problem z przepustowością lotnisk ma aglomeracja warszawsko-łódzka, wszystkie inne - Gdańsk, Kraków, Wrocław, Poznań wskutek rozbudowy portów mają jej rezerwy. Są dwa rozwiązania tego problemu - albo właśnie budowa nowego lotniska albo lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury i to drugie rozwiązanie uważam za rozsądniejsze. Modlin jest przepełniony i wymaga rozbudowy, ale lotnisko Chopina na dziś ma rezerwy. Te w Łodzi czy Radomiu są właściwie „puste”. Wybudować CPL jest łatwo, ale trzeba mieć przewoźnika, który będzie z niego korzystał. LOT ma 6 mln pasażerów rocznie, 50 samolotów. Duże linie europejskie obsługują 100 mln i mają kilkaset maszyn. Oczywiście nie ma sensu budować CPL dla linii zagranicznych, ale obecnie żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazują, by w perspektywie powiedzmy najbliższych 20 lat LOT rozbudował się na tyle, by obsłużyć taki wielki port lotniczy.

    Nawet przy dynamicznie rozwijającym się u nas rynku?

    Ale spójrzmy na to, jakimi liniami latamy. Oprócz tych tanich, wybieramy sieciowych przewoźników zagranicznych z dobrymi hubami, które pozwalają nam na przesiadkę w wielu dalekich kierunkach. Pamiętajmy też, że za obecną dobrą koniunkturę na rynku lotniczym odpowiadają w dużej mierze niskie ceny paliw. Taki Centralny Port Lotniczy powstawałby 15-20 lat, w takim okresie czasu przyjdzie dekoniunktura. Analizy dotyczące CPL są nieaktualne, sprzed kilkunastu lat, i leżą w szafach kilku ministerstw.

    Zakładając wariant, że CPL powstanie, będzie on zagrożeniem dla gdańskiego lotniska?

    Ze względu na odległość nie będzie miał on dla nas znaczenia. Pozamyka za to porty w Bydgoszczy, Łodzi, Radomiu i oba warszawskie, nie będą one miały racji bytu. Przecież w założeniu CPL miał zastąpić lotnisko Chopina. Przeniesienie portu za miasto miało skończyć z uciążliwościami działania lotniska dla części mieszkańców stolicy. Póki co każdy z portów aglomeracyjnych ma swój rynek. My obsługujemy Polskę północną, oczywiście, że zdarza się, że przyjeżdżają do nas pasażerowie np. z Katowic, ale to jest poniżej 1 proc. ogółu.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    KOBIECA TWARZ POMORZA Zagłosuj na swoją faworytkę!

    KOBIECA TWARZ POMORZA Zagłosuj na swoją faworytkę!

    PLUS: Uwięzieni w UCK czekają na serce

    PLUS: Uwięzieni w UCK czekają na serce

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej

    To już wiosna! Teraz prenumerata cyfrowa kosztuje 30% taniej