Złoża bursztynu w Polsce są olbrzymie. Szacuje się je na ponad 700 tys. ton - wynika z informacji, które przekazał Michał Kowalski - geolog wojewódzki, z Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. - Z tego na Lubelszczyźnie ponad 56 tysięcy ton - w okolicach Górki Lubartowskiej. Największe złoża są w Pomorskiem, w rejonie tak zwanej Kępy Swarzewskiej. Tam mamy pod ziemią ponad 643 tysiące ton bursztynu. Swarzewskie pokłady bursztynu natura ulokowała nawet kilkadziesiąt - ponad sto metrów pod powierzchnią gruntu.

O wiele łatwiej sięgać po bursztyn znajdujący się w okolicach Stegny, Sztutowa, Smołdzina. Takich, łatwo dostępnych, złóż mamy jednak niewiele, bo zaledwie nieco ponad 44 tony.

Gdzie wydobywany jest bursztyn na Pomorzu?

Bursztyn wydobywany jest najczęściej metodami odkrywkowymi albo punktowymi. Została wydana tylko jedna koncesja na wydobywanie bursztynu w Pomorskiem. Wydano też około stu pozwoleń na poszukiwanie i dokumentowanie złóż.

Obecnie duże obszary są eksplorowane na północny wschód i północny zachód od Nowego Dworu Gdańskiego, aż do Mierzei Wiślanej, także na Wyspie Sobieszewskiej i w rejonie Wiślinki, Przejazdowa. W ostatnich latach zaczęto poszukiwania także na północ i północny wschód od Jeziora Żarnowieckiego.

Przy okazji tych poszukiwań odbywa się wydobywanie złota Bałtyku. Ilość pozyskanego w ten sposób jantaru powinna zostać zgłoszona geologowi wojewódzkiemu. W 2012 roku poinformowano o wypłukaniu 226 kg. W 2013 wypłukano 635 kg, a w 2014 - 548 kg bursztynu.

Nielegalne wydobycia bursztynu

Wzrasta nielegalne wydobycie, a "kopalni" są setki. W ciągu nocy ekipa może wypłukać z ziemi nawet kilkadziesiąt kilogramów surowca. Takie działanie jest bardzo niebezpieczne. Otwory wykonane przez nielegalnych kopaczy to bardzo zdradliwe pułapki, mają one do kilku metrów głębokości. Strefa największego zagrożenia to obszar wzdłuż Bałtyku - od Kamienia Pomorskiego do granicy z Rosją, nawet kilka kilometrów od plaż.

Bursztynowa gorączka trwa.  Import jest coraz trudniejszy, bo zagraniczny towar trafia do nas głównie z Rosji - z obwodu kaliningradzkiego oraz z Ukrainy. A popyt na wyroby rośnie. Jedna z pomorskich firm otworzyła w Chinach około stu placówek handlowych oferujących wyroby z bałtyckiego złota.