Zarówno polskie firmy, jak i jednostki samorządu terytorialnego w niewielkim stopniu wykorzystują obecnie instrumenty rynku kapitałowego, zwłaszcza akcje i obligacje, do finansowania przedsięwzięć inwestycyjnych. Tymczasem, jak wynika z raportu "Rynek kapitałowy jako narzędzie finansowania polskich regionów" przygotowanego przez firmę doradczą PwC Polska, rodzimy rynek kapitałowy może dać przedsiębiorstwom i jednostkom samorządu terytorialnego ogromny zastrzyk finansowy, który ułatwi zgromadzenie wymaganego wkładu własnego niezbędnego do skorzystania z unijnych dotacji.

To właśnie zapewnienie wymaganego wkładu własnego może być podstawowym problemem do rozwiązania przez firmy i samorządy ubiegające się o środki unijne. Głównym instrumentem, który jest obecnie do tego celu wykorzystywany, jest kredyt. W tej perspektywie finansowej przewidziano jednak mniej dotacji, a więcej zwrotnych form wsparcia. Oznacza to, że i potrzeby kapitałowe potencjalnych beneficjentów funduszy unijnych będą odpowiednio większe i samo kredytowanie może nie wystarczyć.

Długa lista korzyści
Ale nie tylko dlatego polski rynek kapitałowy z Giełdą Papierów Wartościowych na czele proponuje przedsiębiorcom oraz samorządowcom wsparcie w poszukiwaniu kapitału.

Emisja akcji czy obligacji notowanych w obrocie publicznym, często tańsza niż koszt produktów bankowych, poza pozyskaniem pieniędzy na sfinansowanie projektów unijnych daje dodatkowe korzyści. Co ważne, władze UE, by ułatwić dostęp do rynków kapitałowych małym i średnim firmom, zdecydowały się uprościć wymagania dotyczące prospektów emisyjnych. Dodatkowym beneficjentem pozyskiwania środków przez giełdę mogą być również zwykli konsumenci. W tej chwili w portfelach oszczędności Polaków jest niewielka ilość akcji (3 proc.) i funduszy inwestycyjnych (6 proc.). Komisja Europejska w podwalinach Unii Rynków Kapitałowych postuluje o większe wykorzystanie rynków kapitałowych w finansowaniu gospodarek państw członkowskich UE. Większe wykorzystanie instrumentów rynku kapitałowego posłużyłoby zarówno oszczędzającym, którzy mieliby szansę na wyższą średnią stopę zwrotu, jak i przedsiębiorstwom, które uzyskałyby tańszy i szerszy dostęp do kapitału. Rynek akcji umożliwia też sięgnięcie po finanse na rozwój bez konieczności oddawania kapitału, jak to się dzieje w przypadku kredytu bankowego.
Obecnie na rynkach akcji prowadzonych przez GPW notowane są 843 krajowe spółki. Jednocześnie w Polsce jest około 19 tys. firm zatrudniających powyżej 50 osób. Dla wielu z nich rynek kapitałowy jest potencjalnym źródłem finansowania przyszłego rozwoju.

Firmowe akcje i obligacje
Nie tylko duże spółki mogą wejść na giełdę. Z przywołanego raportu wynika, że małe spółki zdominowały rynek alternatywny NewConnect. Jedynie 15 spośród 488 polskich firm, które zadebiutowały na nim do końca 2014 r., osiągnęło w roku poprzedzającym debiut przychody przekraczające 100 mln zł, a aż 300 nie przekroczyło nawet progu 5 mln zł rocznych przychodów.
Podobnie jak w przypadku publicznego rynku akcji obligacje mogą być emitowane przez przedsiębiorstwa zarówno duże, jak i te małych oraz średnich rozmiarów. Spora część emisji obligacji na rynku Catalyst nie przekracza kilku czy kilkunastu milionów złotych, co potwierdza, że grupa potencjalnych emitentów jest olbrzymia i przewyższa nawet tę dla rynku akcji.

Potencjał samorządowy
Z kolei dla samorządów zachętą do emisji obligacji na rynku publicznym może być okoliczność, iż przy spełnieniu pewnych warunków obligacje mogą nie być wprost zaliczane do wielkości zadłużenia publicznego.
Dla wielu z nich bowiem może to być ważna bariera. Realizując przedsięwzięcia infrastrukturalne, w tym ze środków unijnych w minionych latach, już obecnie są mocno zadłużone. Muszą więc znaleźć rozwiązanie, które pozwoli im wykorzystać możliwości, jakie daje kolejna perspektywa finansowa.

Warto być firmą notowaną

Jacek Krawiec, prezes zarządu PKN Orlen SA

Na ogłoszonej niedawno liście 500 największych polskich przedsiębiorstw spółki giełdowe stanowią około 27 proc., generując przy tym ponad 60 proc. zysków netto całego zestawienia. Jest to wyraźny sygnał, że warto być firmą notowaną. Ma to szczególne znaczenie właśnie teraz, w obliczu olbrzymiego transferu środków z UE, które od potencjalnych beneficjentów wymagają pozyskania wkładu własnego. Jestem przekonany, że szerokie wykorzystanie do tego celu rynku kapitałowego jest sytuacją win-win. Dla przedsiębiorstw oznacza bowiem także zwiększenie wiarygodności, wzmocnienie wizerunku czy otwarcie nowych ścieżek rozwoju, dla gospodarki zaś - dalszy wzrost. Popularne w biznesie powiedzenie mówi, że kto ma akcje, ten ma rację. Biorąc pod uwagę skalę szansy rozwojowej, przed jaką staje obecnie nasz kraj, rację będzie miał ten, kto w najbliższej przyszłości zdecyduje się na aktywny udział w rynku kapitałowym.

Źródło: Analiza PwC na podstawie danych GPW oraz GUS - "Wstępne szacunki PKB wg województw w 2013 r." "Lista 2000" dziennika "Rzeczpospolita", dane EMIS

autor: Zbigniew Biskupski
z.biskupski@polskatimes.pl