Odorowa wojna rozpętała się na dobre. Sprawą zajął się Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Stowarzyszenie przeciwników budowy wysuwa wobec gminy żądania. Tymczasem rybacy są za.

W niedzielę Stowarzyszenie Gmina Jest Nasza, które założyli przeciwnicy budowy zakładu produkcji mączki i oleju z ryb we Włynkówku, uruchomiło stronę interneto-wą. Został tam zamieszczony list otwarty, kierowany do 
władz gminy Słupsk. „My, mieszkańcy gminy Słupsk, czujemy się oszukani przez władze wybrane w demokratycznych wyborach. Powierzając Wam naszą gminę, wierzyliśmy, że zadbacie o nią.

Niestety, ostatnie wydarzenia spowodowały, że straciliśmy do Was zaufanie. Sposób, w jaki zostały wydane decyzje i pozwolenia, których skutkiem jest powstający zakład produkcji mączki rybnej oraz oleju rybnego, budzi nasze zastrzeżenia. W związku z tym wzywamy Panią Wójt Barbarę Dykier oraz Radę Gminy Słupsk do stanowczego działania, które doprowadzi do zatrzymania budowy. Otrzymaliście Nasz kredyt zaufania po to, żeby działać na naszą korzyść, a nie przeciwko Nam!

Nie zgadzamy się na życie w odorze odpadów rybnych! Nie zgadzamy się na wdychanie przez nasze dzieci toksycznych oparów! Nie zgadzamy się na takie traktowanie!

Pani Wójt, Szanowna Rado Gminy Słupsk. My jako Wasi wyborcy żądamy natychmiastowych i skutecznych działań! Doskonale zdajecie sobie spra-wę, że w świetle przedstawionych dowodów możecie cofnąć decyzję środowiskową, a co za tym idzie, pozwolenie na budowę. Brak zdecydowanej reakcji będzie świadczył o tym, że działacie na korzyść inwestora, a nie lokalnej społeczności, co Was całkowicie dyskredytuje jako włodarzy naszej gminy” – napisali w roku wyborczym mieszkańcy gminy Słupsk oraz stowarzyszenie.

Sprawa trafiła też do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

– Wpłynął do nas wniosek zastępcy prezydenta Słupska z prośbą o podjęcie działań względem decyzji wójta gminy Słupsk – mówi Monika Jaku-biak-Rososzczuk, rzeczniczka GDOŚ. – Zwróciliśmy się do wójta o przekazanie dokumentacji. Po zapoznaniu się z aktami GDOŚ zweryfikuje zasadność podjęcia działań.

Dodajmy, że w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie wydawania decyzji środowiskowych, GDOŚ może skierować wniosek o stwierdzenie nieważności tej decyzji.

Tymczasem rybacy popierają inwestycję firmy Paula Fish, a nawet zbierają podpisy wspierające jej właściciela.

– Ludzie nie mają świadomości, na czym polega nowa technologia. To cykl hermetycznie zamknięty. W Niemczech 60 metrów od fabryki mączki jadłem obiad w restauracji. Nie było czuć żadnych odorów – mówi Jerzy Wysoczański, wiceprezes Związku Rybaków Polskich. – Z każdego połowu część świeżej ryby po przesortowaniu to odpady niespełniające wymogów. Teraz są przewożone do Danii. Limity musimy wyłowić. Dla nas taki zakład to rynek zbytu.

Zobacz także: Mączkarnia. Prezydent Słupska pomoże, ale tylko w ramach swoich uprawnień