Pjongczang 2018: Koreańskie igrzyska przyszłości, ale...

    Pjongczang 2018: Koreańskie igrzyska przyszłości, ale przeszłość też ciągle wraca

    Przemysław Franczak

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    W wiosce olimpijskiej Pjongczang gun może zamieszkać około 3,5 tys. ludzi

    W wiosce olimpijskiej Pjongczang gun może zamieszkać około 3,5 tys. ludzi ©Tomasz Biliński

    2493 sportowców, 15 dyscyplin, 102 konkurencje medalowe. Najwięcej w historii. Dzisiaj rozpoczynają się igrzyska w Pjongczangu. Ceremonia otwarcia rozpocznie się o godz. 12 polskiego czasu (20 miejscowego).
    W wiosce olimpijskiej Pjongczang gun może zamieszkać około 3,5 tys. ludzi

    W wiosce olimpijskiej Pjongczang gun może zamieszkać około 3,5 tys. ludzi ©Tomasz Biliński

    Nie wiadomo, czy na stadionie olimpijskim zabrzmi dziś Gagnam Style, najsłynniejszy muzyczny eksportowy produkt Korei, ale szczegóły pokazu niespecjalnie zaprzątają uwagę świata. Najważniejszym punktem ceremonii ma być przemarsz pod jedną flagą sportowców Korei Południowej i Północnej. To wielka idee fix Thomasa Bacha, przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który osobiście jeździł do Pjongjangu przekonywać Północ do tego przedsięwzięcia.


    Łatwiej zrozumieć skalę tego wyzwania tutaj na miejscu, zwłaszcza gdy zobaczy się – choćby z daleka - Strefę Zdemilitaryzowaną, długi na 238 km i szeroki na cztery km pas zarośniętej ziemi oddzielający oba kraje, bardzo dosłowny symbol podzielonego przed blisko 70 laty narodu.

    Bachowi nie sprzyjał geopolityczny układ. Północnokoreańskie próby rakietowe i dramatyczne pogorszenie stosunków z USA – oględnie mówiąc - przez długi czas stawiały pod znakiem zapytanie udział zawodników z kraju rządzonego przez Kim Dzong Una w olimpijskich zmaganiach. Ostatecznie pojawi się ich dziesięciu - w łyżwiarstwie figurowym, short tracku, narciarstwie alpejskim i biegowym oraz hokeju na lodzie. Trzy reprezentantki tej ostatniej dyscypliny zagrają razem z koleżankami z Południa.

    - To jest prostu duch igrzysk olimpijskich, my nie zajmujemy się polityką – podkreślał Bach. - Wspólny przemarsz to będzie historyczny i bardzo wzruszający moment. Dla mnie tym bardziej, bo pochodzę z podzielonego kiedyś kraju, który rywalizował między sobą również na niwie sportowej – podkreślał szef MKOl. Nie trzeba chyba dodawać, że Bach jest Niemcem.

    Naiwnie jest myśleć, że sport zmieni świat, zwłaszcza politykę na Półwyspie Koreańskim, tym bardziej że w powietrzu wisi groźba uruchomienia przez USA dotkliwych sankcji, ale… Ale po miesiącach nuklearnego ochładzania stosunków z USA, teraz żadna ze stroni nie wykluczył na razie spotkania podczas igrzysk. Na wysokim, choć nie najwyższym szczeblu. Na otwarciu będą obecni Mike Pence, wiceprezydent USA oraz Kim Yong Nam, przewodniczący Prezydium Najwyższego Zgromadzenia Ludowego, zaufany człowiek Kim Dzong Una. Towarzyszyć ma mu Kim Yo-jong, siostra tyrana i – jak zauważył Guardian – jest pierwszą osobą z rodziny Kima, która przekroczy granicę z Koreą Płd. Tutaj jej pojawienie wzbudza wielkie emocje, niekiedy uważane jest za prowokację. Telewizje trąbią o tym do rana do wieczora, ilustrując migawkami jak Yo-jong towarzyszy bratu w różnych uroczystościach.

    - Igrzyska to dialog. Są symbolem nadziei i pokoju. W trudnych czasach są jedynym wydarzeniem zdolnym zebrać cały świat, by rywalizować pokojowo i w duchu fair play – przekonywał jednak Bach na konferencji prasowej w Pjongczangu dwa dni przed ceremonią otwarcia.

    CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kuchnie świata, FIFA i... prezerwatywy. Odwiedziliśmy wioskę olimpijską w Pjongczangu

    Jest jeszcze jedna bardzo ciekawa strona tej historii. Koreańczycy z Południa wcale nie są przekonani do idei występowania pod wspólną flagą. W jednym z sondaży blisko 50 procent wyraziło z tego powodu niezadowolenie. - Lata izolacji pogłębiły różnice, na przykład młode pokolenie raczej nie wspiera wcale idei zjednoczenia – tłumaczyła mi Meongju Shin, przewodniczka turystyczna.

    Koreańczycy przede wszystkim chcą zaimponować światu swoją najmocniejszą ofertą: to mają być igrzyska nowych technologii. Igrzyska przyszłości. Roboty o wyglądzie podrasowanych egzemplarzy z „Gwiezdnych Wojen” sprzątają tu biura prasowe, obiekty olimpijskie, inne rysują i malują, zabawiając kibiców, jeszcze inne pływają. To również w Pjongczangu ma być zastosowana na większą skalę sieć 5G - 20 razy szybsza od stosowanej dziś 4G - która ma wkrótce zrewolucjonizować rynek. Dzięki niej będzie można rozwijać m.in. segment autonomicznych pojazdów. Na igrzyskach ma pomóc m.in. w transmisjach telewizyjnych i sposobie przekazu. Widz dostanie więcej bombastycznych kadrów i więcej informacji. Do tego w Korei będą po raz pierwszy dostępne transmisje w formacie Ultra HD, to zapowiedź kolejnej wolty w telewizyjnej rozrywce.

    Na jedno tylko zaawansowane rozwiązania technologiczne nie pomagają – na mróz. Według prognoz, kiedy ceremonia otwarcia będzie się kończyć, temperatura spadnie poniżej minus 10 stopni Celsjusza. Stadion olimpijski jest odkryty, wszystko potrawa kilka godzin, więc ponawiane są apele o rozsądek i baaaardzo ciepłe ubranie. Przy obiekcie zamontowano 40 wielkich grzejników, ale dreszcze będą gwarantowane nie tylko z emocji. Robot nie przytuli, choć zawsze może podać koc i kubek herbaty.

    Transmisje najważniejszych wydarzeń z Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018, w tym starty Polaków, w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2. Całe igrzyska tylko w Eurosport Player

    Stoch i Kubacki: Nie nakładamy na siebie żadnej presji


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo