Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Polpharma zagra z silnym Śląskiem

Patryk Kurkowski
Czy Polpharma zatrzyma Roberta Skibniewskiego?
Czy Polpharma zatrzyma Roberta Skibniewskiego? Przemek Świderski
Czas zacząć odrabiać straty - taki cel przyświeca koszykarzom Polpharmy, od kilku dni prowadzonym przez nowego szkoleniowca Wojciecha Kamińskiego. W debiucie wygrał on w Poznaniu z PBG Basketem. W niedzielę poprzeczka zostanie zawieszona wyżej, bo do stolicy Kociewia zawita Śląsk Wrocław.

Wreszcie mogli odetchnąć z ulgą. Chociaż przeciwnik nie był z górnej półki, ma ogromne dziury w składzie, to zwycięstwo cieszy. Starogardzianie pokonali wyraźnie charakterny zespół Miliji Bogicevicia, dobrą dyspozycję prezentując zwłaszcza w defensywie. A przecież to ten element najczęściej szwankował w ekipie Kociewskich Diabłów.

W każdym razie Polpharma zapisała na swoje konto drugie zwycięstwo. Tym samym wyskoczyła z ostatniego miejsca i dopadła beniaminki AZS Politechnikę Warszawską i ŁKS Łódź. Ma też tyle samo punktów, co dziesiąta w tabeli Siarka Jezioro, ale tarnobrzeżanie rozegrali o mecz mniej.

Farmaceuci mają niemałe szanse, żeby pójść za ciosem. Zespół nabrał pewności siebie. Wszyscy zawodnicy mają czystą kartę, więc z pewnością będą znowu chcieli się zaprezentować z dobrej strony trenerowi. Dodatkowo SKS wzmocnił długo wyczekiwany Patrick Okafor. Nigeryjski środkowy ma pomóc w załataniu dziury pod koszem. W niedzielę Okafor zadebiutuje, ale czy będzie przydatny? To już zależy od jego formy.

Zadaniem nowego szkoleniowca i defensywy Polpharmy jest znalezienie sposobu na Roberta Skibniewskiego. Bo 28-letni rozgrywający, który w poprzednim sezonie wyśmienicie prezentował się w barwach starogardzkiego zespołu, jest tak naprawdę "mózgiem" Śląska. W ostatnim wygranym meczu z Energą Czarnymi Słupsk Skibniewski nie błyszczał dyspozycją strzelecką, ale i tak znakomicie kreował partnerów. Miał aż 11 asyst. A że dołożył do tego 13 punktów, to odnotował drugie w tym sezonie double-double. O pierwsze pokusił się raptem trzy dni wcześniej, w starciu z Treflem Sopot, którego wrocławianie też niespodziewanie ograli.

Zresztą zawodnicy Miodraga Rajkovicia ewidentnie rosną w siłę, mimo że początek sezonu nie wróżył niczego dobrego dla beniaminka. Ale dobrze kierowani są coraz groźniejsi dla wszystkich.

Początek meczu w niedzielę o godz. 16. Transmisja w TV PLK na stronie plk.pl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki