PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Bałtycki » Opinie » Artykuł

Czy można lubić premiera Tuska?

Czy można lubić premiera Tuska?

(© Grzegorz Mehring)

Dziennik Bałtycki Barbara Szczepuła

2009-11-20 09:37:57, aktualizacja: 2009-11-20 10:03:21

To straszny rząd, najgorszy w ostatnim dwudziestoleciu, dramatycznie nieskuteczny, koszmar po prostu - grzmią politycy opozycji od rana do wieczora z okazji drugiej rocznicy powołania gabinetu Donalda Tuska. Wspierają ich niektórzy uczeni i dziennikarze, ale im bardziej krzyczą, tym mniej ludzie im wierzą, a poparcie dla gabinetu premiera Tuska rośnie!

- To tylko pijar, pijar i nic więcej, ludzie nie dajcie się nabrać! - śpiewa marszałek Putra w duecie z posłem Brudzińskim, a za nimi cały chór panów i pań, ale im głośniej śpiewają, tym bardziej - et cetera. A gdy ktoś, nie daj Boże, jest zdania, że rząd jest dobry, zostaje przez komentatorów zmiażdżony i wdeptany w ziemię.

Przydarzyło się to Markowi Kondratowi. Mój ulubiony komentator z mojej ulubionej gazety rzucił się na niego z pazurami. "Nie rozumiem, dlaczego uparł się Pan - pisze - żeby w "Przekroju" opowiadać o tym, jak bardzo kocha Pan premiera Tuska, jaki to on jest wspaniały, a jakie straszne były Kaczory.

(!) Pańska analiza kompromituje Pana. Zupełnie niepotrzebnie robi Pan z siebie propagandzistę aktualnie rządzących, upierając się, że ewidentnie słaby rząd jest świetny oraz twierdząc, że poprzedni był straszliwy. Aresztować Pana chcieli? Ścigał Pana Mariusz Kamiński? Cóż się takiego strasznego Panu stało za PiS-u?".

Słusznie i pryncypialnie mu przyłożył komentator mojej ulubionej gazety, bo skoro nie aresztowano Kondrata dwa lata temu, to o co mu właściwie chodzi? Przypomina mi się stary dowcip o tym, jak dobry był Stalin. Gdy dziecko poprosiło go o cukierka, powiedział: paszoł won! A przecież mógł zabić.
Ale wróćmy do naszego podstawowego pytania: czemu tym platformersom poparcie nie spada? Głupi naród - myślą politycy opozycji - przecież my jesteśmy państwowcami, mamy rację moralną i każdą inną, przecież tak dobrze nam szło, staliśmy po właściwej stronie, poddaliśmy słusznej krytyce wykształciuchów i łże-elity, chcieliśmy, by w kraju królowało prawo i sprawiedliwość, dopuściliśmy do rządu przedstawicieli ludu pracującego miast i wsi, czyli Andrzeja Leppera i jego ferajnę, a taki wykształciuch Kondrat ośmiela się łasić do Tuska! "Niech mi Pan wyjaśni - ciągnie komentator - skąd wśród artystów, świetnych w swojej dziedzinie, takie parcie, żeby ex catedra wygłaszać mądrości o sytuacji politycznej?".

Ma rację, bo kto pozwolił Kondratowi oceniać sytuację polityczną, jest to obszar zastrzeżony dla mędrców płynących na wielorybie w górę Wisły. Aktorzy do teatru, Syjoniści do Syjamu, pasta do zębów, jak to się kiedyś mówiło, a komentatorzy do piór!

Wszystkie komentarze »

Komentarze (8)

Reklama

Dziennik Bałtycki»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy