Rower Metropolitalny: W Trójmieście rowerem pojedziesz nawet...

    Rower Metropolitalny: W Trójmieście rowerem pojedziesz nawet bez smartfona

    Maciej Pietrzak

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Rower Metropolitalny: W Trójmieście rowerem pojedziesz nawet bez smartfona

    ©Karolina Misztal

    Znamy szczegóły Roweru Metropolitalnego. Mieszkańcy aktywnie włączyli się w dyskusję na temat dokładnego rozmieszczenia stacji systemu. W Gdańsku takich punktów będzie ok. 360.
    Rower Metropolitalny: W Trójmieście rowerem pojedziesz nawet bez smartfona

    ©Karolina Misztal

    Gdańsk, Sopot i Gdynia mają już za sobą konsultacje społeczne w sprawie ulokowania punktów zbiorczych sytemu Roweru Metropolitalnego, który pilotażowo ma zacząć funkcjonować w Trójmieście i kilkunastu ościennych gminach już od jesieni przyszłego roku.

    Jak zapewnia Grzegorz Krajewski z Referatu Mobilności Aktywnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku, wszystkie wnioski mają zostać rozpatrzone do końca września.

    System Roweru Metropolitalnego ma objąć kilka miast na Pomorzu


    - W większości przypadków dotyczą one przesunięcia zaproponowanych przez nas lokalizacji stacji na niedużą odległość, np. 100 metrów. Sugestie dotyczące zupełnie nowych miejsc były pojedyncze - dodaje.

    Wśród propozycji pojawił się dobrze znane głosy, by rowerowe parkingi powstały przy molo na Zaspie czy plaży na Stogach. Nad tą kwestią organizatorzy projektu będą musieli się mocno zastanowić, bo jednoślady w tych miejscach spełniałyby raczej funkcję rekreacyjną, a nie komunikacyjną, która jest przecież podstawą całego przedsięwzięcia.

    Umowa na stworzenie Roweru Metropolitalnego podpisana


    Flota systemu ma liczyć 3866 pojazdów, z czego aż 90 proc. z nich stać będzie w Trójmieście i Redzie (najwięcej oczywiście w Gdańsku - 2160). 10 proc. rowerów będzie miało napęd elektryczny, służyć będą one przede wszystkim mieszkańcom jeżdżącym „pod górkę”, czyli np. tym z Chełmu czy Moreny. Dla tych pojazdów powstaną w Gdańsku 22 stacje, w których będą się ładować.

    Przypominamy, że pomorski Rower Metropolitalny ma być największy pod względem obszaru, najnowocześniejszy technologicznie i najlepiej zintegrowany w kraju. Amatorzy dwóch kółek będą mieli do dyspozycji pojazdy wyposażone w panele elektroniczne z GPS-em, dzięki którym będzie je można zlokalizować, a także wypożyczyć, za pośrednictwem smartfonowej aplikacji. To tzw. system roweru IV generacji.

    Nie będzie to jednak środek przemieszczania się tylko dla posiadaczy smartfonów. Równie łatwo korzystać będzie można korzystać z niego na tradycyjnych telefonach, wysyłając sms lub chociażby za pomocą karty miejskiej. Każdy rower będzie miał elektrozamek i tradycyjne zabezpieczenie.

    Gdzie staną Rowery Metropolitalne? Konsultacje społeczne w Trójmieście i Redzie

    Ile wypożyczenie roweru będzie kosztować? O tym przekonamy się, gdy zostaną ogłoszone przetargi na operatorów. Ceny mają być jednak porównywalne do innych polskich miast. Na przykład w Warszawie poza jednorazową opłatą inicjalną do systemu w wysokości 10 złotych, przejazd od 21 do 60 min to dodatkowa złotówka, a kolejne godziny odpowiednio 3, 5 i 7 zł.

    W pełni pomorski Rower Metropolitalny ruszy w 2019 roku. Koszt całego projektu to ok. 22 mln zł, z czego ponad 17 mln złotych wynosi dofinansowanie unijne. Oprócz Trójmiasta i Redy system obejmie gminy: Tczew, Kartuzy, Pruszcz Gdański, Puck, Rumia, Sierakowice, Somonino, Stężyca, Władysławowo i Żukowo.

    maciej.pietrzak@polskapress.pl

    "Jazda na rowerze to styl życia". W Holandii aż 70 procent podróży w obszarze miejskim odbywa się właśnie na rowerze

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    koło

    Radek9 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Od wiosny jeżdżę bez smartfona, bo zakupiłem sobie wreszcie własny rower. Co prawda polska marka, ale jednak własny :)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hołk

    kazek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Tez mam Polaka i jest nim właściwie nią Indiana. Nieznane może ale za to osprzęt jest znany.

    Partner główny:

    Partner merytoryczny: