prywatny folwark p.Gierszewskiej (6)
mieszkanka innego osiedla P.Gierszewskiej (78.28.32.xxx)
10.03.10, 10:59
kolejni ludzie, którzy kupili mieszkanie w pakiecie z p.Gierszewską,w poprzednim oddawanym przez ta panią bloku na Bursztynowej ludzie odmawiali podpisania aktów notarialnych z powodu zapisów niezgodnych z prawem...i co z tego-zostali zmuszeni groźbami poniesienia konsekwencji finansowych ze strony developera...było jeszcze ciekawiej-w sezonie grzewczym na monity mieszkańców, że w mieszkaniach jest zimno chodziłą z termometrem po mieszkaniach i wmawiała,że wszystko jest w porządku,a mieszkancy złośliwie wzywają ją do podwyższenia tej jej "krzywej grzewczej" :-),"macałą" podłogę w miejscu gdzie nie było ogrzewania podłogowego twierdząc, że podłogówka grzeje dobrze :-) O tej Pani możnaby esej napisać....telefon alarmowy, który nie działa po godz. 16, awarie, które są winne spadkom temperatur w mieszkaniach itp itd Cóż życie...

*
* (78.28.36.xxx)
10.03.10, 18:14
*
* (78.28.36.xxx)
10.03.10, 18:14
Cytat "Mieszkańcy nie chcą, by instalacja grzewcza pozostała w rękach dewelopera. Tymczasem... - Zgodzili się na to, podpisując akty notarialne - podkreśla Katarzyna Gierszewska" - forma przedstawienia i zapoznania się z aktem notarialnym spełnia wiele do życzenia. Szczerze to nie przypominam sobie by fakt ten był wspomniany i wyszczególniony w dosyć wyraźny sposób przez notariusza, który powinien stać po stronie prawa. Cała procedura sprowadzała się tylko do szybkiej kawy i podpisu, dzięki parawce stajemy się właścicielami mieszkania ale także kłopotów z nim związanych.
Kupując mieszkanie od w/w dewelopera człowiek chciał zapewnić sobie spokój a wygląda na to, iż zapewnił sobie sporo nerwów.
Wyżej wspomniana umowa o dostarczaniu energii cieplnej jest sformułowana w sposób, który daje duże korzyści (finansowe) deweloperowi. Swoją drogą zastanawiam się czy jest aż tak wielki problem by powstała nowa umowa z innymi warunkami.
Deweloper osobiście oznajmił, że jeśli nie podpiszę umowy (o dostarczaniu ciepła) wówczas naliczy 2-krotność należnej opłaty. Gdy zadałem pytanie na jakiej podstawie 2 krotność a dlaczego nie 3-krotność? To zostałem odesłany do punktu 8 – tejże umowy – której de facto (jeszcze nie podpisałem) skoro nie podpisałem to nie sądzę by obowiązywała - absurd.
Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji takiej, w której wszyscy mieszkańcy z ul Pochyłej podpiszą te umowę po to tylko by po miesiącu wypowiedzieć ją i czekać 24 miesiące na podłączenie pod mpec.

...miałes chamie złoty róg ostał ci się ino sznur
. (78.28.33.xxx)
10.03.10, 20:18
...miałes chamie złoty róg ostał ci się ino sznur
. (78.28.33.xxx)
10.03.10, 20:18
miałes marzenia o spokojnym mieszkanku a zostałes z Gierszewską dojącą cie z kasy kpiąc sobie z prawa

...miałes chamie złoty róg ostał ci się ino sznur
. (78.28.33.xxx)
10.03.10, 20:20
...miałes chamie złoty róg ostał ci się ino sznur
. (78.28.33.xxx)
10.03.10, 20:20
miałes marzenia o spokojnym mieszkanku a zostałes z Gierszewską dojącą cie z kasy i kpiącą w żywe oczy z praw konsumenta
TO JEST FARSA
Jarząbek Wacław (83.9.112.xxx)
11.03.10, 09:32
Takie ironiczne stwierdzenie chyba najlepiej oddaje stan rzeczy. Inwestycja od samego początku obliczona na "maksymalny zysk", żeby nie użyć tu innych sformułowań.
Począwszy od umów przedwstępnych, które z góry stawiały kupujących na przegranej pozycji, poprzez notariusza, który zamiast stać na straży prawa i dbać o interesy prawne obu stron, umieszcza w aktach notarialnych zapisy niezgodne z obowiązującym prawem i wyrokami sądów!, na próbach narzucenia przez Sprzedającego usługi w postaci zarządzania nieruchomościami (kolejna rażąca niezgodność z prawem-wiadomo o co toczy się walka-gwarancja) kończąc.
I wiele innych niestworzonych historii rodem z archiwumX (naprawdę wierzyć się nie chce).
I gdy już taki delikwent dojdzie do siebie, pogodzi się z odmiennym postrzeganiem rzeczywistości, otaczającego nas świata przez co niektórych bezlitośnie stąpających po tym ziemskim padole, to znienacka otrzymuje nokautujący cios w postaci słynnego na cały Bytów ogrzewania...
Bierze rachunek do rąk, przeciera oczy ze zdziwienia i nie wierzy...Różnica w stosunku do zużytych GJ wynosi 25%, 35% a nawet grubo ponad 50%....Taka miejscowa ciepłownia dla całego miasta ma straty do 10% a tymczasem na takim maluśkim 3 blokowym osiedlu....Już raz zapłacił za kotłownie i całą sieć, ale może sobie to kupić po raz drugi...
Siada przy stole i nawet płakać mu się nie chce.
Myślał, że tylko prezydent tego kraju mówi, że czarne jest białe a białe jest czarne...
Miało być tak pięknie- wyszło jak zawsze: ktoś kogoś w .... zrobił. Taki kraj, tacy ludzie.
Najlepszym podsumowaniem będzie chyba parafrazowany cytat z słynnej komedii:
"Czasem, aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego osiedla deweloper, naszego osiedla Beverly Hills. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja - Jarząbek Wacław, bytowianin drugiej klasy. Niech żyje nam deweloper sto lat!"

-=-=
-=-=- (81.21.193.xxx)
11.03.10, 11:29
-=-=
-=-=- (81.21.193.xxx)
11.03.10, 11:29
Patrząc na wyżej zamieszczone zdjęcie wywnioskować można że policja ma inteligentne czworonogi, pies wystarczy że przeczyta napis, który widnienie na kurtce i już wiadomo, kto jest jego przewodnikiem :-)