Iza Sokołowska z synkiem (© Archiwum prywatne)
Gabriela Pewińska
2009-02-19 22:12:34, aktualizacja: 2009-02-19 22:12:34
Ciężko chora na nowotwór kręgosłupa 24-letnia baletnica Iza Sokołowska w czwartek rano wyleciała na leczenie do Chin.
Pieniądze na podróż i pobyt w chińskiej klinice pochodzą głównie ze społecznej zbiórki pieniędzy, którą zainicjowali przyjaciele dziewczyny z Opery Królewskiej w Kopenhadze, gdzie tańczyła od kilku lat, tuż po ukończeniu gdańskiej szkoły baletowej.
O Izie mówi się - wielki talent! Już w wieku 17 lat była laureatką międzynarodowych konkursów tańca, miała na swoim koncie sukcesy, jakich nie odniósł od pół wieku żaden polski tancerz, tańcem wzruszała i budziła zachwyt. Toteż do zbiórki pieniędzy na ratowanie młodego życia Izy włączyli się artyści niemal z całego świata.
Nie tylko tancerze, w Gdyni młodzi rockmani zorganizowali charytatywny koncert "Rock dla Izy". Wspierały ją fundacje, teatry, sportowcy i zwykli niezwykli ludzie. - Gestów życzliwości, hojności otrzymała tak wiele, że wyjeżdżając, powiedziała wzruszona: Nie boję się, jadę pełna miłości tysięcy ludzi - opowiada mama artystki Elżbieta Sokołowska. - Ona czuje wsparcie tych setek nieznajomych osób, które naprawdę spadają jej z nieba...
Chorobę wykryto wiosną ubiegłego roku, gdy tancerka chciała wrócić na scenę tuż po urodzinach synka. Zdiagnozowano bardzo rzadką i najcięższą do wyleczenia odmianę raka, najpierw w postaci guza w części lędźwiowej kręgosłupa, który teraz już rozprzestrzenił się na płuca. Iza poddana została dwóm ciężkim operacjom, jednak ani one, ani też tradycyjne metody walki z nowotworem nie przyniosły rezultatów.
Stan Izy ciągle się pogarsza. Iskierką nadziei jest terapia w Chinach. Leczenie w nowoczesnej klinice w Tianjin to koszt około 55 tys. dolarów. - Jak wstępnie obliczyliśmy, udało się zebrać kwotę na operację i pobyt córki w Chinach, nie wiemy jednak, czy na jednym zabiegu się skończy, ale pieniądze napływają nadal. Iza już się nie martwi, choć bardzo cierpi - mówi Elżbieta Sokołowska.
Tancerce towarzyszy w podróży brat i lekarka z gdańskiego hospicjum. Leczenie może potrwać 35-45 dni.
W piątek o g. 18, w kościele św. Jerzego (ul. Kościuszki 1 w Sopocie) odbędzie się msza św. w intencji zdrowia Izy Sokołowskiej.