Pomorski Wojewódzki Urząd Konserwatora Zabytków w Gdańsku nie nadąża z rozpatrywaniem wniosków, które wpływają. Umieszczenie nieruchomości w rejestrze wiąże się z większymi możliwościami uzyskiwania przez właściciela finansowego wsparcia na remonty. Podnosi też prestiż obiektu, co ma niebagatelne znaczenie np. w turystyce.
- W naszym urzędzie znajduje się w tej chwili ponad 80 wniosków z prośbą o wpis budynku do rejestru zabytków - mówi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. - To olbrzymi wzrost, w porównaniu z ubiegłymi latami (głównie przed wstąpieniem Polski do UE), gdy urząd sam decydował
o dokonaniu wpisu, a zainteresowania właścicieli tą formą ochrony praktycznie nie było. Obecnie właściciele budynków sami się zgłaszają, bo poprzez wpis do rejestru mają szansę na pozyskanie dodatkowych środków, zarówno unijnych, jak i krajowych na ratowanie zabytków.
W tym roku do rejestru wpisane zostanie 20 obiektów z całego województwa. Na liście znajdują się m.in.: willa mieszkalna przy ul. Wita Stwosza 100 w Gdańsku Oliwie, budynek mieszkalny przy ul. Turystycznej 100 w Gdańsku Sobieszewie, eklektyczna kamienica przy ul. Rybołowców 9 w Gdańsku Nowym Porcie (włączono ją do planu rewitalizacji dzielnicy), willa przy ul. Śląskiej 20 w Gdyni, strażnica wałowa w Kiezmarku, cmentarz menonicki w Krzywym Kole, gmach Biblioteki przy ul. Dąbrowskiego 4 w Tczewie, kościoły parafialne w Rekownicy, Hopowie, Hucie Kalnej, dzwonnica w Mikoszewie i budynek mieszkalny w Drewnicy.
Jakie obowiązki ciążą na właścicielu nieruchomości, która zostanie wpisana do rejestru zabytków, czytaj we wtorkowym, papierowym wydaniu "Polski Dziennika Bałtyckiego"