PolskaTimes.pl

Zostań dziennikarzem!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 11 marca 2010 r. imieniny obchodzą: Konstanty, Lutosław, Benedykt

Dziennik Bałtycki » Fakty24 » Artykuł

Malbork: Druga rozprawa w procesie burmistrza Kościerzyny

Malbork: Druga rozprawa w procesie burmistrza Kościerzyny

Burmistrz Marcin Modrzejewski przed wczorajszą rozprawą (© Radosław Konczyński)

Dziennik Bałtycki Radosław Konczyński

2009-11-21 09:40:59, aktualizacja: 2009-11-21 09:44:40

Marcin Modrzejewski, burmistrz Kościerzyny, znowu odwiedził Sąd Rejonowy w Malborku. W piątek odbyła się tam druga rozprawa w procesie, w którym występuje w roli oskarżonego.

Przypomnijmy. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzuca burmistrzowi działanie na szko-dę interesu publicznego, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Sprawa dotyczy rokowań z 25 października 2005 r. na sprzedaż miejskich działek na osiedlu Zachód w Kościerzynie. Modrzejewski, wtedy wiceburmistrz, był przewodniczącym komisji przetargowej, która sprzedała nieruchomości m.in. jego matce, siostrze i ówczesnej przyjaciółce.

Burmistrz wystąpił w piątek w roli słuchacza, bo swoje zeznania złożył na pierwszej rozprawie w październiku. Tym razem byli przesłuchiwani nabywcy działek w rokowaniach z 2005 r. Matka burmistrza skorzystała z przysługującego jej prawa, jako osoby najbliższej, do odmowy składania zeznań. Zeznawała za to była już partnerka życiowa Marcina Modrzejewskiego. Stanowili oni parę w okresie, gdy kupiła grunty na os. Zachód. Wyjaśniła, że przed rokowaniami nigdy nie rozmawiała z ówczesnym swoim partnerem na temat działek. Na przełomie marca i kwietnia 2006 r. odsprzedała obie nieruchomości. W Kościerzynie pojawiły się głosy - że ze sporym zyskiem.

- Sprzedałam je chyba za tę samą cenę, co kupiłam. Chciałam po prostu spłacić raty w Urzędzie Miasta [UM zgodził się w 2005 r. na zapłatę w ratach - dop. red.]. Nie chciałam mieć długów - powiedziała w SR w Malborku.

Prokuratura powołuje się na rozporządzenie Rady Ministrów z września 2004 r. w sprawie sposobu i trybu przeprowadzenia przetargów oraz rokowań. Zdaniem śledczych, burmistrz Modrzejewski, widząc w czasie rokowań osoby sobie bliskie, które chciały kupić ziemię od samorządu, powinien zareagować, by do tego nie dopuścić. A nie zrobił tego - także podczas podpisywania aktu notarialnego z nabywcami.
Marcin Modrzejewski przed wydaniem wyroku nie chce komentować sprawy. Na pierwszej rozprawie tłumaczył się tym, że jego bliscy byli jedynymi chętnymi na zakup tych konkretnych działek.



Sonda

Kto jest najpopularniejszym absolwentem Uniwersytetu Gdańskiego?

Reklama

Dziennik Bałtycki»

Reklama

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy