PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Dziennik Bałtycki » Fakty24 » Artykuł

Malbork: Druga rozprawa w procesie burmistrza Kościerzyny

Malbork: Druga rozprawa w procesie burmistrza Kościerzyny

Burmistrz Marcin Modrzejewski przed wczorajszą rozprawą (© Radosław Konczyński)

Dziennik Bałtycki Radosław Konczyński

2009-11-21 09:40:59, aktualizacja: 2009-11-21 09:44:40

Marcin Modrzejewski, burmistrz Kościerzyny, znowu odwiedził Sąd Rejonowy w Malborku. W piątek odbyła się tam druga rozprawa w procesie, w którym występuje w roli oskarżonego.

Przypomnijmy. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zarzuca burmistrzowi działanie na szko-dę interesu publicznego, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Sprawa dotyczy rokowań z 25 października 2005 r. na sprzedaż miejskich działek na osiedlu Zachód w Kościerzynie. Modrzejewski, wtedy wiceburmistrz, był przewodniczącym komisji przetargowej, która sprzedała nieruchomości m.in. jego matce, siostrze
i ówczesnej przyjaciółce.

Burmistrz wystąpił w piątek w roli słuchacza, bo swoje zeznania złożył na pierwszej rozprawie w październiku. Tym razem byli przesłuchiwani nabywcy działek w rokowaniach z 2005 r. Matka burmistrza skorzystała z przysługującego jej prawa, jako osoby najbliższej, do odmowy składania zeznań. Zeznawała za to była już partnerka życiowa Marcina Modrzejewskiego. Stanowili oni parę w okresie, gdy kupiła grunty na os. Zachód. Wyjaśniła, że przed rokowaniami nigdy nie rozmawiała z ówczesnym swoim partnerem na temat działek. Na przełomie marca i kwietnia 2006 r. odsprzedała obie nieruchomości. W Kościerzynie pojawiły się głosy - że ze sporym zyskiem.

- Sprzedałam je chyba za tę samą cenę, co kupiłam. Chciałam po prostu spłacić raty w Urzędzie Miasta [UM zgodził się w 2005 r. na zapłatę w ratach - dop. red.]. Nie chciałam mieć długów - powiedziała w SR w Malborku.

Prokuratura powołuje się na rozporządzenie Rady Ministrów z września 2004 r. w sprawie sposobu i trybu przeprowadzenia przetargów oraz rokowań. Zdaniem śledczych, burmistrz Modrzejewski, widząc w czasie rokowań osoby sobie bliskie, które chciały kupić ziemię od samorządu, powinien zareagować, by do tego nie dopuścić. A nie zrobił tego - także podczas podpisywania aktu notarialnego z nabywcami.
Marcin Modrzejewski przed wydaniem wyroku nie chce komentować sprawy. Na pierwszej rozprawie tłumaczył się tym, że jego bliscy byli jedynymi chętnymi na zakup tych konkretnych działek.

Reklama

Dziennik Bałtycki»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy