Kościerzyna: Owczarki kaukaskie terroryzują mieszkańców...

    Kościerzyna: Owczarki kaukaskie terroryzują mieszkańców ulicy

    Edyta Okoniewska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wielu mieszkańców ulicy Kaplicznej w Kościerzynie boi się wieczorami wychodzić z domu. Powód? Owczarki kaukaskie, które zagryzły już niejednego psa. Zwierzęta znane są z tego, że wieczorami uciekają z posesji swojego właściciela i grasują po ulicach. Spacer ze swoim psem na długo zapamięta pan Bartłomiej z Kościerzyny.
    - Całe zdarzenie miało miejsce około godz. 20.30 - mówi pan Bartłomiej. - Wyszedłem jak zwykle z psem na spacer, kiedy nagle zaatakowały nas owczarki. Mój mały pies próbował mnie bronić, ja natomiast wskoczyłem na płot. Pies nie miał szans. Został zagryziony przez rozwścieczone owczarki.
    Sprawa jest o tyle poważna, że zwierzęta zaatakowały nie pierwszy raz.
    - To już kolejny pies zagryziony przez owczarki - dodaje pani Danuta, mieszkanka ul. Kaplicznej. - Wiele razy wzywaliśmy Straż Miejską, ale kończyło się tylko na mandacie. Tymczasem psy dalej grasowały.

    Jak się dowiedzieliśmy w Straży Miejskiej w Kościerzynie, strażnicy dwa razy interweniowali w sprawie psów. Ukarali właściciela mandatami w wysokości 200 zł każdy. Podczas ostatniego incydentu na miejsce wezwano policję.
    - Owczarki kaukaskie należą do grupy psów bardzo niebezpiecznych, dlatego powinny przebywać w szczególnych warunkach - mówi Krzysztof Lipski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.

    Właściciel owczarków kaukaskich twierdzi, że za dnia psy są bardzo dobrze zabezpieczone. Natomiast wieczorami są wypuszczane ze swoich kojców, gdyż ich zadaniem jest pilnowanie firmy. Ogrodzenie obiektu teoretycznie nie pozwala zwierzętom na wyjście poza strzeżony teren.
    - Niestety, nie odpowiadam za działania złodziei, którzy chcąc dostać się na teren firmy, zniszczyli ogrodzenie - mówi właściciel psów.

    - Tę dziurę w płocie natychmiast znalazły psy i wydostały się na zewnątrz. Jedynie raz zdarzyło się, że ktoś nie zamknął bramy i zwierzęta opuściły teren posesji. Teraz jednak zwracamy na to baczniejszą uwagę. Myślę, że takie incydenty się już nie powtórzą. Poza tym owczarki na wolności nie zagrażają ludziom. Zapewnienia właściciela psów nie uspokoiły mieszkańców ul. Kaplicznej. Tym razem żądają konkretnych działań, a nie tylko obietnic.
    - Gdyby dziecko wyszło na spacer z psem, z pewnością zostałoby pogryzione - mówi mieszkanka Kościerzyny. - Te zwierzęta nie mają prawa wydostać się na zewnątrz. Mam nadzieję, że policja będzie miała tę posesję na oku.

    Z podobnymi problemami borykają się niemal wszystkie samorządy.
    - Wprowadziliśmy program identyfikacji zwierząt - mówi Tomasz Smuczyński, komendant Straży Miejskiej w Kościerzynie. - Właściciele psów zobowiązani są oznaczyć je mikroczipami, dzięki temu natychmiast możemy ustalić, do kogo należy zwierzę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    b.komentarza

    ds (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    uspic wlasciciela ?, co robi prokurator, do roboty, i nie tam marne 3000 tys, to jest napasc z bronia w reku,
    bo te kundle takowa sa.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    b.komentarza

    ds (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    uspic wlasciciela ?, co robi prokurator, do roboty, i nie tam marne 3000 tys, to jest napasc z bronia w reku,
    bo te kundle takowa sa.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo