Jakub Kawa to przykład piłkarza profesjonalisty
Data dodania: Ostatnia aktualizacja:
- Lechia zdobyła drugiego gola po fantastycznym strzale głową. Nawet nie wiem, jak się nazywa ten chłopak. Kawa? Mogę mu tylko pogratulować, bo strzelił naprawdę fajnie - przyznał Wojciech Grzyb, kapitan Ruchu.
Do wejścia Kawy na boisku odniósł się po spotkaniu także Jacek Zieliński, trener biało-zielonych.
- Kuba był przygotowany do gry na prawej obronie, bo właśnie na tej pozycji był wystawiany przez cały okres przygotowawczy. W sparingach prezentował się różnie. Raz grał bardzo dobrze, a w innym spotkaniu popełniał błędy. Cieszy mnie to, że akurat w spotkaniu z Ruchem zagrał bardzo dobrze.
Wywiązał się z zadań defensywnych, a do tego jeszcze strzelił gola - powiedział Zieliński.
W rundzie jesiennej Kawa głównie występował w zespole Lechii Młodej Ekstraklasy. Zaliczał asysty i był najlepszym strzelcem gdańskiej drużyny. - Kuba grał na prawej pomocy i strzelił siedem goli. Wyróżniał się i zasłużył na szansę w ekstraklasie - mówi Tomasz Borkowski, trener gdańszczan w Młodej Ekstraklasie.
- Kuba to przykład profesjonalisty. Jesienią trafiał na ławkę rezerwowych w pierwszym zespole, kiedy biało-zieloni grali w Gdańsku, a później sam wsiadał w pociąg i jechał na Śląsk, aby zagrać w meczu Młodej Ekstraklasy. I taka sytuacja nieraz miała miejsce. To zawodnik o bardzo dobrej motoryce, da Lechii sporo radości.
