Nie będzie tarczy, będzie cywilne lotnisko

    Nie będzie tarczy, będzie cywilne lotnisko

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Najpierw małe, prywatne samoloty i transport lotniczy, a później w miarę rozwoju, ruch pasażerski. Wraca pomysł regionalnego lotniska cywilnego w podsłupskim Redzikowie.
    Wszystko z powodu coraz głośniejszych zamiarów rządu USA, który chce zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej planowanej między innymi właśnie w podsłupskim Redzikowie.

    Mieczysław Struk, wicemarszałek woj. pomorskiego, zapewnił nawet, że Pomorski Urząd Marszałkowski byłby w stanie dofinansować budowę portu lotniczego. Lotnisko w Redzikowie rozwiązano w 1999 roku. Wtedy rozformowano tutejszy pułk lotnictwa myśliwskiego, a pracę straciło 300 pracowników cywilnych i 600 zawodowych wojskowych. Od tamtego czasu jak bumerang wraca temat przywrócenia lotniska do życia.

    Prace nad utworzeniem lotniska regionalnego były tak zaawansowane, że przeprowadzono nawet specjalne badania, które miałyby określić jego opłacalność. W reaktywację włączył się zarówno Słupsk, jak i gmina wiejska Słupsk. Spekulacje skończyły się w 2008 roku, kiedy oficjalnie okazało się, że w miejscu byłego lotniska wojskowego ma powstać system amerykańskiej tarczy antyrakietowej (o ewentualnej lokalizacji tarczy w Redzikowie mówiło się jednak już od 2006 roku).

    Teraz sytuacja może się odmienić, bo Amerykanie coraz bardziej otwarcie mówią o wycofaniu się z budowy systemu amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach.

    Może to oznaczać, że zablokowane przez rząd tereny po byłym lotnisku zostaną przekazane samorządom (Mariusz Chmiel, wójt gminy wiejskiej Słupsk walczy o przejęcie tych gruntów już od około 6 lat). Wtedy też na pewno wróci pomysł stworzenia regionalnego lotniska cywilnego, tym bardziej że według badań Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego takie lotnisko ma rację bytu.

    - Z naszych badań eksperckich jednocześnie wynika, że cywilne lotnisko pasażerskie w okolicy Słupska ma sens - mówi Mieczysław Struk, wicemarszałek woj. pomorskiego. - Najlepszym rozwiązaniem byłoby właśnie Redzikowo, które jest do tego rodzaju inwestycji świetnie przygotowane. W głównej mierze zależałoby to oczywiście od inicjatywy lokalnych samorządów, ale jestem przekonany, że samorząd wojewódzki byłby gotowy do współfinansowania tej inwestycji.

    Struk przyznał jednak, że to, czy w Redzikowie zamiast tarczy powstanie lotnisko, zależne jest po pierwsze, od decyzji USA, a także od decyzji rządu RP, który może mieć wobec tych terenów inne plany. - Może być tak, że zamiast tarczy pojawią się tu inne przedsięwzięcia wojskowe na przykład wyrzutnie rakiet Patriot - dodaje Struk.

    Również Mariusz Chmiel, wójt gminy wiejskiej Słupsk, na terenie której znajduje się Redzikowo, potwierdził nam, że jeżeli rząd USA wycofa się z tarczy, to zacznie ponownie walkę o lotnisko. Warto przypomnieć, że na lata 2007-2013 Unia Europejska na rozwój portów lotniczych chce wydać ponad 8 mln euro.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo