Pomyśl, nim skoczysz

    Pomyśl, nim skoczysz

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Pierwsza ofiara "skoku na główkę" .To może być twój ostatni skok - ostrzegają organizatorzy kampanii edukacyjnej "Płytka wyobraźnia to kalectwo" - WOPR apeluje o rozsądek nad wodą
    Ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, strażnicy miejscy, strażacy i harcerze, wyposażeni w materiały informacyjne od Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, odwiedzają już szkoły w woj. pomorskim, aby wytłumaczyć młodym ludziom, jak niebezpieczne jest nierozważne wskakiwanie "na główkę" do wody.

    Uderzenie głową o dno i uszkodzenie rdzenia kręgowego oznacza śmierć, całkowity paraliż lub konieczność poruszania się na wózku inwalidzkim do końca życia. Niestety, świadomość zagrożenia ciągle nie do wszystkich dociera.

    Mimo że w wielu niebezpiecznych miejscach w Trójmieście - przy falochronach, basenach jachtowych - ustawione są znaki ostrzegające przed lekkomyślnością, zdarza się, że młodzi ludzie, często pod wpływem alkoholu bądź chcąc popisać się przed znajomymi, ignorują je.

    - Tak było już, niestety, w tym sezonie letnim przy ostrodze bulwaru Nadmorskiego - mówi Jakub Friedenberger z WOPR w Gdyni. - Młody człowiek zignorował tablice ostrzegawcze, skoczył do wody i trzeba go było ratować. Złamał dwa kręgi szyjne.

    Niebezpieczne są jednak nie tylko skoki z wysokości, lecz także nurkowanie wprost z brzegu w toń morza, jeziora czy rzeki. Ratownicy przestrzegają, że i takie przypadki kończyły się już tragicznie.

    Według danych Naczelnego Specjalistycznego Centrum Rehabilitacji i Leczenia Schorzeń Narządu Ruchu im. prof. Mariana Weissa w Konstancinie, urazom kręgosłupa ulega w Polsce przeciętnie 740 osób rocznie, 25-35 proc. z nich, czyli od 180 do 260 osób, doznaje uszkodzenia rdzenia kręgowego.

    Aż 61 proc. takich wypadków spowodowanych jest nieostrożnym skokiem do wody. W samym woj. pomorskim, według danych Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, dochodzi rocznie do ok. 30 wypadków uszkodzenia rdzenia kręgowego. Liczba takich incydentów, m.in. dzięki konsekwentnie prowadzonej kampanii "Płytka wyobraźnia to kalectwo", sukcesywnie jednak się zmniejsza.

    Ratownicy mówią, że świadomości zagrożenia związanego ze skokiem do wody najlepiej uczyć już od dziecka. Dlatego to głównie dzieci brały w sobotę udział w inauguracji kampanii na plaży. Maluchy rysowały m.in. znaki ostrzegające przed skokami "na główkę".


    Gdzie dzwonić po ratunek

    Wspomóc kampanię "Płytka wyobraźnia to kalectwo" można też w inny sposób. Organizatorzy akcji opracowują mapę czarnych punktów, w których najczęściej po skoku do wody zdarzają się wypadki. Oznaczone zostaną one charakterystycznymi tablicami ostrzegawczymi. Każdy, kto tylko o nich wie, podobne informacje może przesłać na e-maila info@plytkawyobraznia.pl. Najlepiej gdy zgłoszenie zawiera nazwę miejscowości, a także szczegółową lokalizację czarnego punktu (np. przy moście) oraz jego zdjęcia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo