Kaszuby przez S6 mają swoje "północ - południe"

    Kaszuby przez S6 mają swoje "północ - południe"

    Zdjęcie autora materiału

    Dziennik Bałtycki

    W sobotę w budynku Telewizji Gdańskiej o godzinie 20 odbędzie się debata z mieszkańcami wsi, przez które zaplanowano przebieg trzech różnych wariantów Trasy Kaszubskiej, oraz przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku.
    Z nowym argumentem przeciwko trasie skierowanej w okolice wsi Kowalewo i Jeleńska Huta jadą mieszkańcy właśnie tych miejscowości. - Dotarliśmy do map, na których w okolicach Kowalewa zaznaczony jest teren Natura 2000 - stwierdza nasz rozmówca. - S6 ma przecinać ten obszar. Analizując szczegółowo nowy wariant trasy, widać że przetnie ona także Zespół Krajobrazowo-Przyrodniczy Martenki, tzw. Rynnę Kczewsko-Tuchomską, korytarz ekologiczny rzeki Strzelenki, otulinę Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego oraz obszar chroniony OSTAB.

    O istnieniu tu obszaru chronionego mówią także w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku. - Na wniosek Brukseli przygotowane zostały wykazy obszarów chronionych Natura 2000 i w okolicach Kowalewa i Jeleńskiej Huty jest Ostoja Szemudzka Jeziora Lobeliowe - powiedziano w RDOŚ. Planowane warianty południowe Trasy Kaszubskiej od samego początku wzbudzają ogromne kontrowersje.

    Droga ta zaplanowana pod koniec lat 70. w wersji północnej, tzw. A, została mocno oprotestowana przez mieszkańców m.in. Szemudu oraz Bojana i powstały dwa nowe warianty B i C. Prowadzą one przez południowe obszary gminy Szemud, a jednocześnie zahaczają o gminę Żukowo i Przodkowo. Mieszkańcy tych terenów zostali zaskoczeni tymi planami.

    - Zamiast walczyć jednym frontem o słuszną sprawę, nagle okazuje się, że jesteśmy okropnie skłóceni - komentują atmosferę, jaka wytworzyła się wokół S6 mieszkańcy Kowalewa. - Kaszuby zostały podzielone na północ - południe, a przecież każdy rozumie potrzebę dobrej i szybkiej drogi.
    Drogi tej na swoim terenie nie chcą przodkowianie.

    - Wystosowaliśmy pismo do GDDKiA, marszałka oraz wojewody, że opowiadamy się za wariantem A tej trasy - powiedział wójt Przodkowa Andrzej Wyrzykowski. - Argumentów mamy sporo, m.in. to, że nagle we wrześniu ubiegłego roku, niczym królik z kapelusza wyskoczył wariant B i C, który zahacza o nasze tereny. Co więc mamy zrobić ze studium zagospodarowania przestrzennego gminy, w którym tej drogi po prostu nie ma?! Gdy w roku 2007 było ono sporządzone, nikt nawet nie wspomniał o S6. Studium jest, ale bez trasy, to ewidentny konflikt prawny. Jak go rozwiązać? Nikt nie udzielił na to pytanie odpowiedzi.

    35 000 według prognoz Politechniki Gdańskiej tyle pojazdów na dobę będzie jeździło nową drogą szybkiego ruchu - S6
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo