Policji w Sopocie nie stać na papier, pomaga jej miasto

    Policji w Sopocie nie stać na papier, pomaga jej miasto

    Piotr Weltrowski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Trzydzieści ryz papieru do drukarek oraz sześć tonerów będą dostawać miesięcznie sopoccy policjanci od władz miasta. Samorząd sprezentował też funkcjonariuszom pięć komputerów. Co miesiąc będzie im również przekazywać po 2 tys. złotych na paliwo do samochodów służbowych.
    Chociaż policja twierdzi, że nawet bez pomocy miasta o kryzysie finansowym mowy by nie było, to jednak swoją prośbę o wsparcie umotywowała stwierdzeniem, iż obecna sytuacja finansowa jednostki mogłaby prowadzić "do zmiany taktyki pełnienia służby z dynamicznej na statyczną".

    Nie jest tajemnicą, iż policjanci z Sopotu dostali w tym roku od Komendy Wojewódzkiej Policji jedynie 57 tys. zł na zakup benzyny do samochodów służbowych.
    Oznacza to, iż dziennie zakupić mogą oni jedynie 44 litry benzyny. To mało, biorąc pod uwagę fakt, iż sopocka policja dysponuje obecnie 22 samochodami, a lada dzień stan jej posiadania zwiększy się dodatkowo o jeden nowy furgon.

    - Sopot jest mały, są tu też miejsca, gdzie nawet nie ma jak prowadzić zmotoryzowanej służby patrolowej, takie jak chociażby deptak czy molo - tłumaczy Mirosław Pinkiewicz, komendant miejski policji w Sopocie, gdy pytamy się go o to, czy fakt, iż jego jednostka dostała najmniejsze w całym województwie wsparcie finansowe w tym zakresie, wpłynie na jakość pełnienia służby przez policjantów.
    Nie uważa on, iż motywowanie prośby policji pisaniem o przechodzeniu ze służby dynamicznej do statycznej jest stawianiem miasta pod ścianą.

    - Służbę zmotoryzowaną generalnie dzieli się na służbę dynamiczną i statyczną. Radiowóz, który stoi w miejscu również spełnia określoną funkcję - tłumaczy Pinkiewicz.
    Skąd zaś pomysł, aby poprosić miasto o papier do drukarek i tonery?
    - W obecnej sytuacji musimy hierarchizować nasze wydatki. Najważniejsze jest paliwo i płace dla policjantów. Drukarki czy papier znajdują się niemal na końcu listy - dodaje komendant.
    Co o tym wszystkim sądzi miasto, które już zapowiedziało, iż w tym roku łącznie na pomoc dla sopockiej policji planuje wydać 230 tys. zł, czyli o 50 tys. zł więcej niż w roku ubiegłym?

    - Nie wyobrażamy sobie, aby radiowozy miały stać, zamiast patrolować ulice - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - Zresztą w trudnych czasach zawsze wspieraliśmy policję.
    W tym akurat względzie trudno nie przyznać panu prezydentowi racji. W 2005 roku zakończyła się budowa nowej komendy sopockiej policji. Jej koszt, czyli około 13 mln zł, w całości pokryło miasto.
    W tym roku, oprócz papieru do drukarek, tonerów, komputerów wraz z monitorami i drukarkami, miasto przekaże też policji środki na dodatkowe patrole piesze.

    Nie jest również wykluczone, iż latem pojawią się w Sopocie patrole wodne policji, mające strzec bezpieczeństwa na plażach. Realizacja tego pomysłu uzależniona jest jednak od tego, czy i na ten cel miasto zdecyduje się przekazać funkcjonariuszom finansowe wsparcie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo