Osiem osób zatruło się czadem

    Osiem osób zatruło się czadem

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Dwa razy wyjeżdżali w sobotę gdyńscy strażacy ratować osoby podtrute tlenkiem węgla. Osiem osób trafiło do szpitala, na szczęście pomoc dla nich przyszła na tyle szybko, że nikt nie zginął. Strażacy apelują do administratorów domów i lokatorów, aby dokonywali regularnych przeglądów instalacji grzewczych i gazowych, a także wymieniali stare, wadliwe junkersy na nowsze modele.
    - Dobrym sposobem na uniknięcie zatrucia tlenkiem węgla jest także zamontowanie w mieszkaniu czujek dymowych - mówi mł. kpt. Paweł Wójcikiewicz, rzecznik gdyńskich strażaków. - Urządzenie takie nie jest drogie, a w przypadku ulatniania się trucizny zaalarmuje domowników, gdy nie jest jeszcze za późno, by uciec. W innym wypadku osoba wdychająca czad może szybko stracić przytomność, a wtedy szanse na jej uratowanie gwałtownie maleją.


    Pierwszy raz strażacy wyjeżdżali w sobotę do zatrucia tlenkiem węgla na ul. Jodłową. Pomoc wezwała 57-letnia właścicielka mieszkania, która nagle źle się poczuła. Jak się okazało, trucizna wydobywała się z przepływowego podgrzewacza wody.

    Kilka godzin później do kolejnego zatrucia doszło na ulicy Harcerskiej. Pomoc wezwali trzej pracownicy wykonujący prace remontowe w łazience jednego z mieszkań. Mężczyźni poczuli się słabo, natychmiast wsiedli do zaparkowanego przed blokiem samochodu i pojechali do pobliskiego szpitala w Redłowie, zadzwonili także po strażaków.

    Jak się okazało, w mieszkaniu znajdującym się pod remontowaną łazienką ulatniała się trucizna, stężenie czadu wielokrotnie przekraczało dopuszczalne normy. Czterech lokatorów z tego mieszkania także trafiło do szpitala, strażacy odłączyli gaz w budynku i nakazali dokonanie przeglądu instalacji.

    Tlenek węgla - bezwonna trucizna
    Czad, wydobywający się z niesprawnych piecyków i junkersów na skutek niepełnego spalania, jest bezwonny, dlatego właśnie trucizna ta jest taka groźna. Człowiek nie jest w stanie zorientować się, że wdycha tlenek, tymczasem, przy dużym stężeniu, już w ciągu kilkunastu sekund zdarza się utrata przytomności. Trucizna szybciej działa też na dzieci niż na dorosłych.

    Pierwsze objawy zatrucia czadem to m.in. mdłości, zawroty głowy i charakterystyczny, różowy kolor skóry. W przypadku, gdy zauważymy takie symptomy, należy natychmiast otworzyć wszystkie okna, wyjść z mieszkania i wezwać pomoc, tak aby tlenkiem nie zatruli się inni mieszkańcy budynku.
    Mimo szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej strażaków, do przypadków zatruć nadal dochodzi niestety często.

    W Gdyni tylko od początku roku odwożono do szpitala m.in. mieszkankę kamienicy przy ul. 3 Maja, a także kolejnych dziewięć zatrutych osób z ul. Władysława IV i Olgierda.
    Najtragiczniejszy wypadek w ostatnim roku w Trójmieście, związany z ulatniającym się czadem, miał jednak miejsce w kwietniu przy ul. Kartuskiej w Gdańsku. Tlenkiem zatruły się śmiertelnie w pomieszczeniu magazynowym dwie osoby.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo