Ogrodnik pomoże inspektorom

    Ogrodnik pomoże inspektorom

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Zmiany w Urzędzie Miasta Gdyni po nieprawidłowościach przy wycince drzew na ul. Bosmańskiej. W gdyńskim urzędzie pojawi się wkrótce ogrodnik miejski. Niezależny od Wydziału Ochrony Środowiska fachowiec będzie kontrolował decyzje wycinkowe.
    Są kolejne konsekwencje nieprawidłowości przy wycince czterech tysięcy drzew na ul. Bosmańskiej na Oksywiu. Byłemu urzędnikowi magistratu, inspektorowi Wydziału Ochrony Środowiska Jadwidze P., prokuratura przedstawiła już w związku z tą sprawą 25 zarzutów, w tym łapówkarstwa i fałszowania dokumentów.

    Teraz władze Gdyni robią wszystko, aby taka sytuacja więcej już się nie powtórzyła. W gdyńskim Urzędzie Miasta pojawi się wkrótce ogrodnik miejski. Wczoraj zdecydowano o rozpisaniu konkursu na to stanowisko. Niezależny od Wydziału Ochrony Środowiska fachowiec będzie kontrolował decyzje wycinkowe.

    - Szukamy eksperta z dużą wiedzą, odpowiednim wykształceniem, uprawnieniami i doświadczeniem, który pomoże nam w trudnych, konfliktowych sytuacjach, dotyczących wycinki większej liczby drzew - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.

    Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta Gdyni, dodaje, że ogrodnik nie tylko pomoże rozstrzygać sporne kwestie wycinkowe, lecz zadba o tereny zielone w całym mieście.

    - Jesteśmy zdeterminowani, aby taki fachowiec zaczął pracować u nas możliwie szybko, najpóźniej od września - mówi Zając. - Ogrodnik ma być osobą kochającą zieleń i oddaną jej całym sercem. Wyobrażam sobie, że jego gospodarską rękę szybko będzie widać na przykładzie wielu zielonych terenów miejskich, a efekty tej pracy pozostaną w Gdyni na lata.

    Ogrodnik miejski, gdy już uda się znaleźć odpowiednią osobę na to stanowisko, kierować będzie kilkuosobowym zespołem. O zatrudnienie w Gdyni takiego fachowca, jeszcze przed wybuchem afery z wycinką drzew na ul. Bosmańskiej, w ubiegłym roku wnioskował radny opozycji Arkadiusz Gurazda. Dawniej zresztą ogrodnik w magistracie pracował, tyle tylko, że nie jako samodzielna komórka, lecz podlegał pod nieistniejący już Wydział Gospodarki Komunalnej.

    Decyzja o ponownym zatrudnieniu osoby na tym stanowisku wymuszona została m.in. postawą radnych z komisji rewizyjnej Rady Miasta, którzy analizując incydent z ul. Bosmańskiej domagali się, aby zabezpieczyć się przed podobnymi, niechlubnymi zdarzeniami, wprowadzając w urzędzie dodatkowe procedury kontroli.

    Władze miasta już wcześniej postanowiły, że decyzje wycinkowe, zanim podpisze je wiceprezydent Ewa Łowkiel, będzie opiniowało dwóch, a nie jeden pracownik Wydziału Ochrony Środowiska. Do wniosku obligatoryjnie ma być dołączona informacja, jakie jest przeznaczenie porośniętego drzewami terenu w planie zagospodarowania przestrzennego.

    Przypomnijmy, że w 2006 r. na ul. Bosmańskiej wycięto ponad 4 tys. dorodnych drzew. Choć ponad 90 proc. z nich była zdrowa, Jadwiga P. poświadczyła w dokumentach, że rośliny są uschnięte, połamane przez wiatr. Zdaniem śledczych, kobieta przyjęła w zamian łapówkę.

    Właściciel terenu był zainteresowany wycięciem drzew, bo chciał przekwalifikować grunt o powierzchni ponad 4 tys. m kw. z nieużytku na budowlany, co podnosiło jego wartość o co najmniej 2 mln zł. Pozytywną dla niego decyzję wydano w zaledwie dwa dni.


    Lepiej późno niż wcale

    Tadeusz Szemiot, radny miasta z Platformy Obywatelskiej, zasiada w komisji rewizyjnej rady

    -Decyzja o zatrudnieniu w urzędzie ogrodnika miejskiego jest bardzo dobra, należy tylko wyrazić ubolewanie, że podjęto ją tak późno. Gdyby ogrodnik pracował już w 2006 r., być może udałoby się uniknąć przykrego incydentu z wycięciem drzew na ul. Bosmańskiej, który był kubłem zimnej wody dla gdyńskiego samorządu. Zresztą, zanim jeszcze wyszły na jaw nieprawidłowości z tym związane, o zatrudnienie takiego fachowca wnioskował jeden z radnych naszego klubu, ale jego stanowisko nie zostało wtedy uwzględnione.

    Podoba mi się, że ogrodnik będzie niezależny od innych wydziałów Urzędu Miasta, co spowoduje, iż ograniczona będzie możliwość wydawania pozytywnych decyzji wycinkowych pod naciskiem osób i grup zainteresowanych takimi właśnie rozstrzygnięciami. W przypadku ścięcia drzew na ul. Bosmańskiej pojawiły się, niestety, podobne podejrzenia, a to bardzo przykra sytuacja, bo rzuca cień na funkcjonowanie całego gdyńskiego samorządu.

    Ogrodnik kompleksowo zadba o zieleń w mieście, co na pewno bardzo się przyda.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo