Prezesi chcą odszkodowań za "złotówkowe" mieszkania

    Prezesi chcą odszkodowań za "złotówkowe" mieszkania

    Robert Kiewlicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Prezesi pomorskich spółdzielni mieszkaniowych zapowiadają, że będą pozywać państwo o odszkodowania za niekonstytucyjne przepisy. A wszystko przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował prawo umożliwiające wykup mieszkań za symboliczne kwoty.
    500 tys. - wedle szacunków, tylu Polaków zdążyło wykupić swoje mieszkania po preferencyjnych stawkach
    Lokatorzy, mimo uspokajających komunikatów, boją się, że będą musieli dopłacać do już wykupionych za przysłowiową złotówkę mieszkań lub nawet stracą ich akty własności.

    Trybunał Konstytucyjny w składzie 15 sędziów orzekł, że zmuszenie przez Sejm spółdzielni do sprzedaży mieszkań za symboliczne kwoty (z reguły było to kilkaset czy tylko kilkadziesiąt złotych) jest niezgodne z konstytucją. Pięciu sędziów miało inny pogląd i złożyło tzw. zdania odrębne. Na ten wyrok w pomorskich spółdzielniach mieszkaniowych czekano z niecierpliwością.

    Ich prezesi wielokrotnie podkreślali, że spółdzielnie tracą miliony złotych i brakuje im pieniędzy choćby na remonty. Dlatego ostro krytykowali przepisy o preferencyjnym wykupie mieszkań, które weszły w życie rok temu dzięki lobbingowi PiS. Swoje pretensje mieli też ci lokatorzy, którzy spółdzielcze mieszkania wykupili wcześniej i nie skorzystali z preferencyjnych stawek.
    300 tys. - tylu Polaków nie zdążyło jeszcze wykupić swoich mieszkań po preferencyjnych stawkach
    - Szacuję, że wykup mieszkań za złotówkę spowodował straty w wysokości ok. 15 mln złotych dla naszej spółdzielni. Ktoś teraz będzie musiał je pokryć. Czekamy obecnie na opinię prawną i jak najszybciej zwrócimy się o odszkodowanie do Skarbu Państwa - zapowiada twardo Dariusz Petrowski, prezes gdańskiej spółdzielni "Żabianka".

    W podobnym tonie wypowiada się Leon Wieczorek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Suchanino" w Gdańsku.

    - Ustawodawca naruszył prywatną własność spółdzielni. Nasze straty szacuję nawet na kilka milionów złotych - dodaje Leon Wieczorek. - Nie mogę winić ludzi, którym dano szansę na atrakcyjny wykup mieszkania. Sam, mając taką możliwość, pewnie też bym z niej skorzystał. Pytanie, jak długo jeszcze w Polsce będzie można ustanawiać bezkarnie szkodliwe przepisy.
    40 mln - tyle złotych, według jej władz, miała stracić Spółdzielnia Mieszkaniowa w Tczewie na tanim wykupie lokali
    Prezes Wieczorek dodaje, że już wcześniej podjął decyzję o wystąpieniu do sądu o odszkodowanie. Pomorscy prezesi spółdzielni mieszkaniowych w większości są zgodni - ustawa, która umożliwiła tani wykup mieszkań, była "bublem prawnym".

    - Od początku monitowaliśmy, że ta ustawa uwłaszcza majątek spółdzielni - mówi Jerzy Konkolewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Tczewie. - Straciliśmy około 40 mln zł. Teraz te pieniądze przepadły. I pojawia się problem zadośćuczynienia dla spółdzielni. Jestem ciekaw, co zrobi Sejm, jak z tej sytuacji wybrnie.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo