Dalajlama zaczarował młodych ludzi spokojem i humorem

    Dalajlama zaczarował młodych ludzi spokojem i humorem

    Katarzyna Szcześniak

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    O Polce wegetariance, która była dla Dalajlamy jak druga matka. O tym, że w RPA istnieje związek zawodowy o nazwie Solidarność. O irańskim "hurra" dla zwycięstwa polskiej Solidarności - o tym wszystkim rozmawiali nobliści z młodzieżą na Forum Młodych w Gdańsku.
    Piątkowa debata zorganizowana została z rozmachem. Noblistów słuchało i pytania zadawało im 800 młodych osób z całego świata. Największe emocje wzbudził wyczekiwany przez wszystkich Dalajlama. Gdy pojawił się na scenie, młodzież spontanicznie wstała z krzeseł, głośno bijąc brawo i krzycząc z radości.

    Uciszyli się dopiero na prośbę Dalajlamy, który wydawał się nieco zmieszany taką wrzawą wokół swojej osoby.
    Gestem uciszył młodych, po czym z godnością usiadł na... białej parkowej ławce - taką bowiem scenografię wymyślono dla wybitnych gości. Gdy Dalajlama zaczął mówić, zdumieni słuchacze dowiedzieli się, że gdy w 1959 roku musiał uciekać z Tybetu, zaprzyjaźnił się właśnie z... Polakami.

    - Polak pomagał w tworzeniu domów dziecka dla uchodźców, a Polka uczyła te dzieci - opowiadał Dalajlama. - Gdy w latach 60. przeszedłem na wegetarianizm, ta kobieta, która sama była wegetarianką, radziła mi, jak zdrowo się odżywiać, była mi jak druga matka - wspominał z uśmiechem.

    Opowiadając o Chinach, Dalajlama wspomniał, że Tybetańczycy chcieliby uczyć chińskich braci i siostry, by przestrzec ich przed popełnianiem błędów.

    - Mamy takie powiedzenie "Jeśli jesteś prawdziwym przyjacielem, wytykaj błędy swojemu przyjacielowi" - tłumaczył Dalajlama. - Nie wspieraj go w złych wyborach, tylko krytykuj, bo te błędy zwrócą się przeciwko niemu. Widzicie, namawiam was, byście krytykowali swoich przyjaciół - śmiał się duchowny, a młodzi razem z nim.

    Shirin Ebadi, noblistka z Iranu, wspomniała z kolei czasy, gdy śledziła poczynania polskiej Solidarności i jaki to miało na nią wpływ.

    - Gdy Solidarność zwyciężyła, wszyscy krzyczeliśmy "hurra" - opowiadała irańska noblistka. - To było nie tylko zwycięstwo jednego narodu, ale zwycięstwo wolności nad totalitaryzmem.
    Młodzi ludzie mogli też zadawać noblistom pytania. Pytali między innymi o to, co jest konieczne do uzyskania niepodległości przez Tybet i kiedy to nastąpi, jak nobliści oceniają Rosję, czy tarcza antyrakietowa jest potrzebna Polsce, a nawet czy Lech Wałęsa współpracował z SB.

    - Kiedy Tybet będzie wolny? - to pytanie musiało paść z sali i padło.
    - Nie wiem, nie jestem jasnowidzem - mówił duchowy przywódca Tybetańczyków.

    Lech Wałęsa zapewniał z kolei młodzież, że nigdy nie współpracował z tajnymi służbami.
    - Antykomunizm wyssałem z mlekiem matki - stwierdził polski noblista. - Nie wierzcie w te bzdury, które o mnie mówią.

    Młodzi chcieli też dowiedzieć się, jak argentyński obrońca praw człowieka Adolfo Perez Esquivel ocenia politykę Rosji wobec krajów Ameryki Południowej.

    - Rosja się zmieniła - zapewniał noblista. - Choć niestety nadal jest tam ogromna koncentracja kapitału w rękach nielicznych, a pozostali są biedni.

    Czas spotkania był ograniczony i uczestnicy forum mogli zadać tylko kilka pytań.
    - Szkoda, że tak szybko się skończyło, mogłabym słuchać Dalajlamy godzinami - opinie tego typu było słychać w rozmowach po zakończeniu imprezy. - Ciekawe, czy jeszcze kiedyś przyjedzie do Polski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo