Rybacy chcą więcej kasy

    Rybacy chcą więcej kasy

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Większość środowiska rybackiego nie zgadza się z nowym podziałem limitów połowowych na dorsze w 2009 roku, który zaproponowany został przez urzędników z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Rybacy twierdzą, że odszkodowania zaproponowane przez urzędników są zbyt niskie.
    Problem połowów dorszy i przekraczania rocznego limitu połowowego męczy rybaków i urzędników już od dwóch lat. Efekt jest taki, że drugi rok z rzędu wprowadzane są zakazy, które mają ograniczyć połowy. Rybakom w zamian proponowane są rekompensaty i odszkodowania. Sytuacja ma się jednak zmienić w 2009 roku. Wszystko za sprawą nowego pomysłu urzędników z resortu rolnictwa, którzy chcą, aby część rybaków zrezygnowała z połowów dorszy.

    Propozycja zakłada więc ograniczenie liczby kutrów, które będą mogły łowić te ryby. W zamian za odstąpienie od połowów rybacy otrzymają rekompensaty.
    - Rząd proponuje nam, aby część rybaków, którzy łowią dorsze, stanęła w portach i oddała swoje limity połowowe innym rybakom - mówi Andrzej Tyszkiewicz ze Związku Rybaków Polskich.

    - Zdaniem urzędników, każda ze stron będzie zadowolona, bo ci, co będą stali, otrzymają odszkodowania i pozwolenie na połów innych ryb, a ci, którzy łowią dorsze, będą mieli do wykorzystania większe limity połowowe. Problem w tym, że nikt nie wie, jak zostanie przeprowadzony podział i kto będzie łowił, a kto będzie stał. Poza tym odszkodowania zaproponowane przez rząd są za niskie.

    Odszkodowania mają wynosić od 70 do 200 tysięcy złotych. Wysokość jest uzależniona od długości kutra. Zdaniem Tyszkiewicza, propozycja rządu uderzy najbardziej w małe kutry o długości do 15 metrów, które stanowią aż 70 procent polskiej floty rybackiej.

    Dlatego przedstawiciele Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Rybaków, Związku Rybaków Polskich i Związku Rybaków Łodziowych przygotowali swoją propozycję dotyczącą odszkodowań. Dokument z propozycjami środowiska rybackiego trafił już do Kazimierza Plockego, wiceministra do spraw rybołówstwa. W grudniu ma się odbyć spotkanie w tej sprawie, z udziałem rybaków i ministerialnych urzędników.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo