Mieszkają za darmochę

    Mieszkają za darmochę

    Alicja Zielińska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Jak się okazuje, można nie płacić podatków, i to zgodnie z prawem - problem taki poruszył jeden z sołtysów w gminie Stężyca. - Niektórzy mieszkają w swoich domach od lat, ale nie płacą podatku za działkę budowlaną, bo figuruje ona w ewidencji gruntów jako ziemia rolna - mówi Kazimierz Gruchała.
    - To nie jest uczciwe. Traci też gmina, bo właściciel działki rolnej najniższej klasy zwolniony jest od podatku za ten grunt. Jeśli działka, na której stoi dom, jest duża, jej właściciel na pewno zaoszczędzi w skali roku nawet kilkaset złotych. Sporo jest także sytuacji, gdy na działce wydzielony jest tylko fragment jako budowlany, właśnie pod budynkiem, pozostała część figuruje jako rolna.

    - W momencie wybudowania domu mieszkalnego na działce rolnej, grunt ten powinien być wyłączony z tzw. produkcji rolnej - stwierdza Jolanta Soliwoda, geodeta powiatowy w Kartuzach.
    - W ewidencji gruntów nanoszone są takie zmiany na podstawie niezbędnych dokumentów. O zmianach tych powiadamiamy referaty rolne w gminach, które naliczają odpowiednie podatki.

    Wydawać by się mogło, że sprawa do uporządkowania jest prosta. - Jedynie zatwierdzenie planu zagospodarowania przestrzennego gminy może "wyprostować" takie sytuacje - mówi Czesław Witkowski, wójt Stężycy.

    - Poza tym wydanie pozwolenia na budowę powinno łączyć się automatycznie ze zmianą klasyfikacji gruntu. Ale takiego obowiązku nie ma i koło się zamyka. - Ludzie przeciągają odbiory, bo to także wiąże się z podatkiem od nieruchomości - dodaje Kazimierz Gruchała.

    Nikt nie może zmusić właściciela do zgłoszenia nieruchomości jako gotowej do zamieszkania. Może mieszkać w piwnicy i wykańczać latami.

    Podatek za działkę w Tczewie
    Tysiące złotych z tego tytułu tracił też samorząd Tczewa. Z ujawnionego przez radnych raportu wynikało, że 25 działek na Osiedlu Witosa nie jest odrolnionych, choć na zdecydowanej większości z nich znajdują się duże budynki mieszkalne. Właściciele nieruchomości płacili tylko kilka zł podatku rolnego rocznie, podczas gdy ich sąsiedzi, którzy przekwalifikowali swoje działki na budowlane, musieli do kasy miasta uiszczać kilkanaście razy większe podatki.

    Na przykład na jednej z działek (1364 m kw.) znajduje się budynek mieszkalny o powierzchni 225 m kw. Jego właściciel płacił podatek rolny w wysokości 19 zł rocznie, kiedy to podatek od nieruchomości dla całej działki wy- niósłby w tym samym czasie 409 zł. Co ciekawe, jedną z osób, którą dotknęła ta sprawa, był prezydent Tczewa, Zenon Odya. - Od początku płaciłem takie podatki, jakie mi naliczano. Teraz okazuje się, że podatek powinien być naliczony inaczej. Ta sytuacja wynika ze zmiany przepisów, inne obowiązywały kiedyś, inne obecnie - tłumaczył się włodarz. Sprawę jednak uregulował. (SEBA)

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo