Mgła sparaliżowała loty

    Mgła sparaliżowała loty

    Kamila Grzenkowska, Kazimierz Netka

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Rozpacz, bezsilność, zniecierpliwienie, potworne zmęczenie - takie odczucia mają klienci linii lotniczych na lotnisku w Gdańsku Rębiechowie. Niektórzy nawet ponad dobę czekają na poprawę pogody, by samoloty mogły wystartować. Loty sparaliżowała gęsta mgła, ograniczająca widzialność nawet do 60 metrów.
    Zamglone gdańskie niebo pokrzyżowało plany wielu osobom. Jedni nie mogli dolecieć do pracy, inni nie mieli jak wrócić do domów.

    - Przez ten bałagan nie zdążyłam się odprawić. Nigdzie nie było informacji, czy samolot w ogóle odleci czy nie, więc nie stałam w kolejce. Właśnie się dowiedziałam, że ten odleci, ale już się nie załapię. Następny samolot do Liverpoolu mam dopiero w czwartek - opowiada zapłakana pani Magdalena ze Starogardu Gdańskiego.

    - My siedzimy tu już ponad sześć godzin i teraz dowiedziałyśmy się, że samolot do Glasgow nie odleci, a następny jest w sobotę. Nasze dzieci mają ślub w piątek, więc żeby zdążyć musimy jutro polecieć do Poznania i stamtąd na Wyspy - tłumaczy Jadwiga Sztylka-Matera ze Słupska.

    - Czekam na samolot do Tromsö (w Norwegii) od wczoraj. Pracuję tam jako stolarz. Od poniedziałku czeka tam na mnie wynajęty sprzęt, a nie ma komu pracować - denerwuje się Jarosław Balmas z Kwidzyna.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo