List ostatniej szansy?

    List ostatniej szansy?

    Jacek Klein

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Końca konfliktu między polskim rządem a Komisją Europejską niestety nie widać. Urzędnicy w Brukseli i Warszawie od wielu miesięcy przerzucają się korespondencją.
    Zgadzamy się na sprzedaż majątku stoczni w ramach przetargów, ale chcemy, aby zachowana została produkcja statków w zakładach w Gdyni i Szczecinie. Taką odpowiedź wysłało w poniedziałek wieczorem Ministerstwo Skarbu na ultimatum komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.

    Kroes kilka dni temu zażądała, aby rząd praktycznie natychmiast i bezwarunkowo zaakceptował jej plan ratowania stoczni, który przewiduje, że stocznie wystawią swój majątek na sprzedaż w otwartych przetargach. Inwestorzy z branży nie mogliby być preferowani, a pozostali chętni nie musieliby wcale produkować statków i przejmować kontraktów. Mogliby przejmować majątek bez pracowników, co wiąże się z czasowymi zwolnieniami dla tysięcy stoczniowców.


    Komisja Europejska grozi, że w razie braku akceptacji jej warunków nakaże stoczniom zwrot pomocy publicznej udzielonej od 2004 r., szacowanej na 7 mld zł.

    - Rząd zgadza się z propozycją komisarz Kroes w tym sensie, że akceptuje plan restrukturyzacji bez konieczności ogłoszenia upadłości stoczni - powiedział Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.
    Nie akceptuje jednak wszystkich warunków Brukseli. Jakie własne warunki stawia? Jak tłumaczą przedstawiciele resortu, rząd nie jest od stawiania warunków.

    - To komisja je stawia. Liczymy jednak na możliwość dalszych rozmów w sprawie dopracowania szczegółów - powiedział Maciej Wewiór, rzecznik resortu skarbu.

    Rząd chce, aby stocznie produkowały statki, a ich majątek został sprzedany bez przerywania produkcji.

    - W naszym interesie jest utrzymanie produkcji stoczniowej - zapewniał Gawlik.
    Inną produkcję, np. konstrukcji stalowych, resort dopuszcza jako uzupełnienie stoczniowej. Strona polska wolałaby także, aby majątek czysto produkcyjny w miarę możliwości trafił do jednego inwestora. Zbędne nieruchomości czy tereny mogą zostać podzielone i przeznaczone pod inną działalność niezwiązaną ze stoczniową.
    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo