Będzie kasa za zakaz połowu dorszy

    Będzie kasa za zakaz połowu dorszy

    Hubert Bierndgarski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się wypłaty odszkodowań dla rybaków za postoje w portach i zakaz połowu dorszy, który przedłużono do końca tego roku - zapewnia Kazimierz Plocke, wiceminister do spraw rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
    Jak najszybsza wypłata rekompensat to jeden z siedmiu postulatów postawionych przez rybaków urzędnikom z resortu rolnictwa. Zdaniem przedstawicieli środowisk rybackich, tylko szybka wypłata odszkodowań uchroni gospodarkę rybacką przed całkowitym zniszczeniem.

    - Zakaz połowu dorszy na Bałtyku wschodnim będzie obowiązywał do końca roku i zapewne nasza walka o jego zniesienie nie przyniesie skutków - przekonuje Grzegorz Szomborg, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rybaków, który przygotował postulaty.

    - Dlatego musimy jak najszybciej wypłacić odszkodowania szeregowym rybakom, po to aby nie odeszli z pracy. Już teraz jest tak, że wiele kutrów, które mogłyby łowić dorsze na łowiskach zachodnich, stoi w porcie, bo nie mają kompletnej załogi. W przyszłym roku może dojść do tego, że będzie limit na dorsze, a nie będzie komu go łowić.

    Rybacy w swoich postulatach wnioskowali, aby na każdego pracownika zatrudnionego na kutrze przeznaczono 12 tys. zł. To o połowę więcej niż w pierwotnej wersji chcieli urzędnicy. Minister Plocke nie chciał nam jednak powiedzieć, jaka kwota trafi do rybaków. Urzędnicy mają całkiem inne propozycje.

    - Wprowadzamy już ostatnie poprawki do porozumienia i możliwe, że jeszcze dzisiaj zostanie ono podpisane - przekonuje Plocke. - Udało się nam znaleźć pieniądze na ten cel. Mamy dla rybaków dwie propozycje. Albo 6 zł za każdy niezłowiony kilogram dorszy, albo wypłata odszkodowania za 44 dni, kiedy rybacy nie będą mogli łowić. Chcę również dodać, że według prawa rekompensaty za 2008 rok powinny być wypłacane dopiero w 2009 r. Rybacy powinni docenić fakt, że robimy wszystko, aby pieniądze poszły jeszcze w tym roku.

    Rybacy domagają się również wprowadzenia zmian w zarządzaniu gospodarką rybacką na wzór innych krajów unijnych oraz wyłączenia z limitów na dorsze łodzi o długości do 8 metrów. Chcą również zwolnienia dyrektora Departamentu Rybołówstwa.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo