ACK w żelaznym uścisku komornika

    ACK w żelaznym uścisku komornika

    Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Mimo próśb i monitów dyrekcji Akademickiego Centrum Klinicznego w Gdańsku komornik z Miastka nie odstąpił w środę od egzekucji wobec szpitala, do której przystąpił na zlecenie windykacyjnej firmy Electus.
    Pomimo interwencji wojewody pomorskiego nie zareagował również Sąd Rejonowy w Gdańsku, którego stanowisko zmusiłoby komornika do kapitulacji.
    Z rozmów na linii ACK - sąd wynika, że sędzia, która zajmie się sprawą, dopiero wróciła z urlopu, potrzebuje więc trochę czasu, by zapoznać się z dokumentacją.

    - Składamy skargę na opieszałość sądu - zapowiada dyrektor ACK Jacek Domejko. - Patową sytuację, w której znalazł się szpital, można było rozwiązać jednym telefonem czy informacją przesłaną z sądu do komornika faksem. Pozostaje mieć nadzieję, że w sprawie ACK sąd zbierze się dzisiaj.

    Miastecki komornik zablokował we wtorek na koncie ACK 3 mln zł, pozbawiając tym samym szpital gotówki na zakup leków czy materiałów potrzebnych do operacji. Taka kwota pozostała na koncie placówki po wypłacie poborów za wrzesień, które na szczęście szpital zdążył przekazać pracownikom.
    21 mln zł - tyle kosztuje ACK roczna obsługa zadłużenia, które sięga 280 mln zł
    Zajęcie jest bezprawne, ponieważ w maju tego roku gdański Sąd Rejonowy jednoznacznie stwierdził, że komornicy mają prawo zabrać co miesiąc z konta szpitala maksymalnie 25 proc. kontraktu z pomorskiego NFZ. Od tego czasu komornik z Gdańska potrąca z tych pieniędzy ponad 4 mln zł. Jakim więc cudem drugi komornik może również dokonać egzekucji?

    - Ani bank, ani drugi komornik nie ma obowiązku sprawdzania, czy te 25 procent środków należnych z NFZ zostało już potrącone - tłumaczy Ewa Książek-Bator, główna księgowa ACK. - Komornik z Miastka natychmiast został o tym przez nas poinformowany, mimo to nie ustąpił.
    Wczoraj udało się nam skontaktować z miasteckim komornikiem, Ireneuszem Kowalskim.
    170 mln - tylu złotych sięga dług wymagalny ACK, czyli do pilnego spłacenia
    - Artykuł 20 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji uniemożliwia mi podawanie szczegółów prowadzonych postępowań. Nie mogę więc komentować słów księgowej z ACK - stwierdził.
    Nie wiadomo, czy szpital czekają kolejne zajęcia.

    - Komornicy są coraz bardziej agresywni, musimy więc być przygotowani na podobne zbiegi egzekucji - mówi prof. Janusz Moryś, rektor AMG. - Blokada konta przez komornika z Miastka to kłopot dla szpitala, ale już nie dramat, jaki w ACK był w pierwszej połowie tego roku.

    Tymczasem w szpitalu trwa rewolucja. - Dyrektor Jacek Domejko próbuje opanować każdy z jego działów, który nie pracował dotychczas efektywnie - podkreśla rektor Janusz Moryś. - Potrzeba jednak czasu, by jakikolwiek mechanizm mógł zadziałać. Wymaga się od dyrektora uzdrowienia szpitala, tyle że bez pomocy ze strony jego głównego właściciela, czyli Ministerstwa Zdrowia.
    Dyrektor Domejko nie traci jednak woli walki. Jego zdaniem, ACK poradzi sobie nawet bez wsparcia ministra zdrowia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo