Nowe centrum obsługi finansowej fińskiej firmy Metsä Group powstanie w Gdańsku. Z komunikatu na stronie internetowej firmy wynika, że zamierza tutaj zatrudnić około stu osób. Do Gdańska mają zostać przeniesione kompetencje innych centrów finansowych grupy w Europie.
- Dalszy rozwój tej koncepcji finansowej ograniczy koszty i zwiększy efektywność operacji prowadzonych przez Metsä Group - mówi Vesa-Pekka Takala, dyrektor finansowy fińskiej firmy.
Od października 2011 roku InvestGDA prowadziło rozmowy z przedstawicielami firmy Metsä.
- Jest to o tyle ważny projekt, że dzięki niemu pracę znajdzie wielu absolwentów kierunków ekonomicznych, a jak wiadomo obecnie ich liczba jest coraz większa - komentuje Alan Aleksandrowicz, prezes spółki InvestGDA, która koordynowała starania o sprowadzenie Metsä do Gdańska.
- Na razie firma ostrożnie zapowiada około sto nowych miejsc pracy na naszym rynku, ale spodziewamy się, że będzie ich więcej - dodaje Marcin Faleńczyk z Invest in Pomerania, która ściśle współpracowała z InvestGDA w sprawie Metsä Group.
W trakcie kilku spotkań inwestorowi zaprezentowano potencjał regionu, w tym zasoby kadrowe oraz powierzchnie biurowe. Nieodzowne okazało się wsparcie ekspertów z firmy Jones Lang LaSalle oraz Hays i Manpower.
Grupa Metsä brała pod uwagę różne miasta nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach. Jednak zaprezentowana oferta i możliwości rozwoju w naszym regionie przekonały Finów do Gdańska.
- Nietrudno sobie wyobrazić, dlaczego zdecydowali się właśnie na nas - komentuje Marcin Faleńczyk. - Przede wszystkim należy podkreślić łatwość komunikacyjną z Finlandią. Oprócz tego oferujemy inwestorom duży wybór wysokiej jakości powierzchni biurowej. No i trzeci, chyba jeden z najważniejszych powodów, to ludzie, czyli świetnie wykwalifikowana kadra gotowa do pracy.
Jak zapewnia inwestor, w kolejnych miesiącach podjęte zostaną dalsze kroki w ramach realizacji projektu, w tym rekrutacja pierwszych pracowników.
- Dużym atutem mieszkańców Trójmiasta jest biegłe władanie wieloma językami - podkreśla Marcin Faleńczyk. - 60 proc. Polaków, którzy mówią językami skandynawskimi, pochodzi właśnie z naszego regionu. Nie jest to często spotykana umiejętność i właśnie została doceniona.
W ostatnich latach Trójmiasto stało się jednym z ważniejszych w Polsce graczy na rynku tzw. BPO/SSC (ang. business process outsourcing - zlecanie do zewnętrznych firm procesów niezwiązanych z główną działalnością spółki, np. księgowości czy usług IT, ang. shared services centre - centrum dzielonych usług).
Funkcjonują tu już 32 centra usług, które zatrudniają ok. 11 tys. pracowników. Wśród nich są zarówno firmy amerykańskie, takie jak OIE Support, First Data, czy Sony Pictures. Gdańsk jest również popularny wśród skandynawskich inwestorów, tj. Nordea, Arla Foods i Transcom. Zdecydowana większość z tych centrów specjalizuje się w usługach IT oraz obsłudze finansowej.
- Udało się nam wypracować pewien stały system obsługi inwestorów, dzięki któremu jesteśmy w stanie sprawnie przeprowadzić przedsiębiorcę przez cały proces inwestycyjny, zarówno przed otworzeniem działalności w naszym rejonie, jak i po - wyjaśnia Alan Aleksandrowicz. - Mamy nadzieję, że ten trend będzie trwał.
- Stajemy się naprawdę dojrzałym rynkiem tzw. outsourcing - przyznaje Marcin Faleńczyk. - Myślę, że można powiedzieć, że Trójmiasto staje się zagłębiem centrów finansowych. Warto też podkreślić, że ta efektywność wiąże się ze ścisłą współpracą InwestGDA i Invest in Pomerania.
Grupa Metsä to fiński potentat rynku drzewnego i papierniczego. Około jednej trzeciej światowej produkcji papieru odbywa się w oparciu o systemy dostarczone przez Metsä Group. Firma obecna jest w ponad 30 krajach, zatrudniając ok. 13 tys. osób. Sprzedaż przedsiębiorstwa w 2011 r. wyniosła 5,3 mld euro. Metsä powstała w 1999 r. i wytwarza wysokiej jakości produkty z drewna Nordic.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.