Menu Region

Pączki i faworki na Tłusty Czwartek - sprawdź przepisy

Pączki i faworki na Tłusty Czwartek - sprawdź przepisy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Jacek Sieński

Prześlij Drukuj
Dziś prawdziwych pączków już nie ma. Gdyby cukiernicy chcieli stosować tradycyjną technologię ich wytwarzania, to te tłuste drożdżowe ciastka z różnym nadzieniem musiałyby kosztować przynajmniej 6 zł za sztukę, a nie - od 2 do 3 zł. Dlatego też firmy cukiernicze wykorzystują uproszczone, tańsze metody produkcji pączków. Umożliwiają one także ich masowe wytwarzanie, kiedy nachodzi Tłusty Czwartek i gwałtownie rośnie apetyt Polaków na słodkie smakołyki na ostatki.

Wielowiekowa tradycja



Zgodnie z wielowiekową, polską tradycją, w zapusty, które poprzedzają okres postu, można objadać do woli tłustymi potrawami. Obecnie ich symbolem są pączki. Jednakże zanim stały się one współczesnymi, pulchnymi ciastkami ze słodkim nadzieniem, minęło kilka wieków.

ZOBACZ PRZEPISY NA PĄCZKI I FAWORKI



Historyczne przekazy świadczą o tym, iż już w XVI stuleciu na dworach magnaterii, szlachty i zamożnych mieszczan na ostatki smażono na tłuszczu słodkie racuchy, bliny i placki.
Gdy chodzi o pączki, to nawet nie przypominały one smakiem i wyglądem dzisiejszych, pulchnych ciastek z aromatycznym nadzieniem. Formowano je z ciasta chlebowego, nadziewano słoniną i smażono na smalcu.

Najlepsze pączki w Trójmieście - sprawdź cukiernie i ceny

Ksiądz Jędrzej Kitowicz, XVIII - wieczny kronikarz, w swoim dziele "Opis obyczajów za panowania Augusta III", wspominał: "Lubo wielcy panowie i można szlachta przez cały rok zabawiali się, bardzo często spraszając do siebie gości z rozmaitych okazyji, jako to: na święta Bożego Narodzenia, na Wielkanoc, najwięcej jednak łakomych ochot sprawiali sobie począwszy od Tłustego Czwartku aż do Wstępnej Środy, ledwo hamując się w swawoli w pierwszy piątek postny, który to dzień był w wielkiej obserwie". O pączkach Kitowicz napisał: "Skoro się nacisnęło do Polski kucharzów Francuzów i rodacy wydoskonalili się w kucharstwie, (...). Ciasta także francuskie, torty, biszkokty i inne, pączki nawet - wydoskonaliło się to do stopnia jak najwyższego. Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko, mógłby go był podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku, znowu się rozciąga i pęcznieje jak gąbka do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska".
Ze smażenia smacznych pączków i faworków słynęli w XVIII stuleciu warszawscy cukiernicy. Im też przypisuje się opracowanie ich receptury, wykorzystywanej z nieznacznymi zmianami przez współczesnych cukierników. Warszawskie pączki oferuje od ponad 140 lat m. in. znana firma cukiernicza A. Blikle z Warszawy. Są one nadziewane konfiturą różaną, polukrowane i posypane kandyzowaną skórką pomarańczową. W minionych stuleciach do kilku z wielu smażonych pączków wkładano migdały lub orzechy. Natrafienie na takie twarde nadzienie miało przynosić szczęście.

Pomorskie słodkości zapustne



O kultywowanym od wieków w różnych regionach naszego kraju zwyczaju konsumowania tłustych przysmaków w ostatni, przedpostny czwartek, świadczą staropolskie przysłowia i porzekadła. Do najbardziej znanych należą: "Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła", "Tłusty czwartek pączkami fetuje, a od Popielca ścisły post szykuje" czy "Gdy w tłusty czwartek człek w jedzeniu pofolguje, łaskawy Pan Bóg grzech obżarstwa daruje". Z wierzeniami ludowymi wiąże się porzekadło: "Kto w tłusty czwartek nie zje pączków kopy, temu myszy zniszczą pole i będzie miał pustki w stodole".

Plebiscyt: Wybierz najlepszego pączka w Trójmieście. Głosowanie w Tłusty Czwartek

W dawnych czasach na Kaszubach, w rejonach Wejherowa i Kartuz, przysmakiem zapustnym były plińce, znane i przygotowywane prze gospodynie do dziś. Te smażone na smalcu lub oleju małe placki, z ziemniaków startych na tarce, z dodatkiem jajek, mąki, maślanki i soli, polewano śmietaną i posypywano cukrem. Na południowym obszarze Kaszub smażono ruchacze, będącymi plackami z ciasta drożdżowego.

Smakołyk zapustny stanowiły również purcle kaszubskie, czyli nieduże pączki. Od ponad trzech lat znajdują się one na liście produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zgodnie z dawnymi recepturami, purcle formuje się z ciasta wyrabianego z mąki z dodatkiem drożdży, jaj, cukru, mleka, masła i kieliszka spirytusu oraz nadziewano powidłami, a następnie - smażono na rozgrzanym smalcu albo oleju. Podawano je osypane cukrem pudrem, a gdy były bez nadzienia, nakładano na nie konfiturę.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!




1 3 »
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama