Dziennik Bałtycki » Sport » Lechia nie strzela goli i nie sprowadziła napastnika

Lechia nie strzela goli i nie sprowadziła napastnika

Data dodania: 2012-02-05 21:24:55 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-06 09:43:36

Dziennik Bałtycki

Paweł Stankiewicz

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Lechia nie strzela goli i nie sprowadziła napastnika

Freda Bensona w Lechii nie ma i nikt za niego nie przyszedł (© Tomasz Bołt)

Strzelanie goli to był największy problem Lechii Gdańsk w rundzie jesiennej. Po poprzednich rozgrywkach pożegnany został Bedi Buval, a sprowadzeni w jego miejsce Fred Benson i Josip Tadić nie pokazali snajperskich umiejętności. Benson strzelił jednego gola, ale w Gdańsku już go nie ma. Tadić ani razu nie trafił do siatki rywali, ale trener Paweł Janas pozostawił go w zespole biało-zielonych.

Wydawało się, że w zaistniałej sytuacji Lechia w pierwszej kolejności będzie szukać napastnika. Nic z tego. Do biało-zielonych nie dołączył żaden piłkarz z linii napadu. Gdańszczanie mają zatwierdzone dwa transfery, ale Patryk Tuszyński to ofensywny pomocnik, a Jakub Wilk może grać na lewej obronie lub pomocy.

Trener Janas miał na swojej liście życzeń napastnika. To Piotr Grzelczak, z którym współpracował w Widzewie. Negocjacje z łódzkimi działaczami były trudne i na razie nie zakończyły się porozumieniem. Łatwiej było ustalić wszelkie warunki kontraktu z samym Grzelczakiem, który podpisał już umowę z Lechią, ale ta zacznie obowiązywać dopiero 1 lipca.
∨ Czytaj dalej
Czy jednak Grzelczak byłby lekiem dla Lechii na problemy ze strzelaniem goli? Trudno powiedzieć. W poprzednim sezonie zdobył osiem bramek. W rundzie jesiennej obecnych rozgrywek wpisał się dwa razy na listę strzelców, więc nie jest to wynik specjalnie imponujący.

W gdańskim klubie nie brakuje jednak opinii, że problem nie leży w samych napastnikach, ale raczej w braku dobrych podań, z których snajperzy żyją. Zresztą Janas sam mówił, że chciałby sprowadzić jeszcze jednego piłkarza ofensywnego do pomocy. Szkoleniowiec obdarzył zaufaniem Tadicia i Dawidowskiego. Mecze ligowe pokażą, czy słusznie zrobił, bowiem po spotkaniach sparingowych trudno się zachwycać. Może się okazać w trakcie rundy wiosennej, że Lechia znowu będzie miała problem ze strzelaniem goli, bo nie będzie miał kto posyłać piłki do siatki. Janas preferuje grę jednym napastnikiem i może szukać innych rozwiązań. W ataku mogą równie dobrze zagrać Ivans Lukjanovs lub Piotr Wiśniewski. Obaj to jednak nie są typowi łowcy bramek. Strzelają gole, ale łatwiej ich widzieć w roli asystentów.

Jest jeszcze Adam Duda, który od tego okresu przygotowawczego trenuje z pierwszym zespołem biało-zielonych. To piłkarz, który w rozgrywkach juniorskich, Młodej Ekstraklasie i III lidze pokazał, że ma umiejętności strzeleckie. Janas może jednak w trudnym okresie dla Lechii nie postawić na młodego zawodnika, który nie ma doświadczenia. Czasami jednak warto, bo w ten sposób można rozwijać talenty. A Duda jest zawodnikiem, którego piłka szuka w polu karnym i może rozwiązać problemy biało-zielonych ze strzelaniem goli.

Obdarzenie zaufaniem Tadicia i Dawidowskiego może okazać się bardzo ryzykowne. Zresztą podobnie jak i zaniechanie w sprowadzeniu napastnika, który potrafi strzelać gole. Obaj ci piłkarze jesienią dostawali szanse, a jednak nie potrafili zdobywać bramek. Przed Lechią bardzo trudna wiosna, a bramki będą potrzebne, aby wygrywać mecze, a zwycięstwa do utrzymania w ekstraklasie.

Może Paweł Janas liczy też na snajperskie umiejętności Abdou Razacka Traore. Ten piłkarz musi jednak być zdrowy, dojść do swojej optymalnej formy i przypomnieć sobie, że trafiał do siatki w biało-zielonych barwach.

Inna sprawa, że to właśnie Traore może być powodem tego, że Lechia w zimowym okienku transferowym nie sprowadziła żadnego napastnika. W gdańskim klubie liczyli, że piłkarz ten wypromuje się w Pucharze Narodów Afryki i będzie można go sprzedać za dobre pieniądze. Tymczasem Traore ani razu nie pojawił się na boisku i popadł w zapomnienie. Tylko dobrą grą w rundzie wiosennej może przypomnieć o sobie menedżerom. Transfer Traore miał zapewnić środki na pozyskanie dobrego i klasowego napastnika. Wiadomo, że zawodnik na tej pozycji tani nie jest. To właśnie piłkarze z formacji ataku są najdrożsi na rynku i jednocześnie najbardziej poszukiwani przez wszystkie kluby.

Może być też tak, że któryś z gdańskich napastników się odblokuje i jeden strzelony gol pomoże w lepszej i skutecznej grze w kolejnych meczach ligowych. I to byłaby dla Lechii sytuacja idealna. To jednak również podejście bardzo optymistyczne, bowiem runda jesienna i mecze sparingowe na to nie wskazują, bo żaden z piłkarzy nie błysnął strzeleckimi zdolnościami.

Bilans napastników Lechii

Josip Tadić, jesienią 11 meczów w ekstraklasie (8 w podstawowym składzie), 713 minut na boisku, 0 goli
W Lechii nie pokazał tego, że potrafi strzelać gole. Nie wpisał się ani razu na listę strzelców. Oczekiwania były znacznie większe. W poprzednich klubach strzelał jednak gole. W NK Osijek zagrał 20 meczów i strzelił 7 goli, w Dinamie Zagrzeb w 61 meczach zdobył 18 bramek, a w Arminii Bielefeld zagrał 14 spotkań i strzelił w nich 5 goli.

Tomasz Dawidowski, jesienią 14 meczów w ekstraklasie (5 w podstawowym składzie), 434 minuty na boisku, 0 goli
To nigdy nie był typ snajpera i łowcy bramek. Wychowanek Lechii chce jednak pomóc swojemu klubowi, ale goli dla biało-zielonych nie strzela. Po powrocie do Lechii, w ciągu 2,5 roku, zdobył tylko dwa ligowe gole. Najlepiej radził sobie w Amice Wronki, dla której zagrał 126 meczów ligowych i strzelił w nich 36 bramek.

Adam Duda, jeszcze nie zagrał w ligowym meczu w pierwszej drużynie Lechii
To jest przyszłość Lechii. Może już wkrótce pokazać, że potrafi strzelać gole i biało-zieloni będą mieli z niego pożytek. W sparingach raz wpisał się na listę strzelców i wciąż czeka na debiut w pierwszym zespole Lechii. Niespełna 21-letni piłkarz jesienią strzelił 8 goli w rezerwach Lechii, a w poprzednich dwóch sezonach zdobył 17 bramek w Młodej Ekstraklasie.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Właśćiciel?????

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Lol (gość), 09.02.12, 11:14:43

Od tego biedaka malezy zacząć poprawiać sytuacje drużyny. Pan Kuchar okazał się być cienkim biznesmenem.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

st (gość), 06.02.12, 12:28:58

jak okaże się objawieniem ligi, strzelającym masę bramek to długo w Lechii nie pogra. Zaraz pojawią się możniejsze klubu i go zgarną - jak Pawłowskiego. W Lechii muszą znaleźć się pieniądze i to nie tylko na zakupy ale przede wszystkim na utrzymanie/zatrzymanie dobrych graczy. Sporo już ich Lechia straciła !

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andrzej. (gość), 06.02.12, 10:38:26

Janas nic nowego nie wprowadzi. Nic nie pokazał w drużynach które prowadził w reprezentacji miał trochę
szczęścia.Stawianie na Tomka Dawida,,, to tragedia-,emeryt dobrze biega i super się przewraca-lepszy byłby
z niego aktor.Lechia już od wiosny grała tragicznie i chyba będzie I-liga.Trener nie może się uczyć i ulubieńcem zarządu i P.Kuchara który przyszedł do Gdańska po pieniądze a nie żeby je stracić.A szkoda gdyby zarząd nie spał mogłyby być puchary na to zasługuje gdańsk.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.