Menu Region

Wojciech Pawłowski od lipca w Udinese lub Granadzie!

Wojciech Pawłowski od lipca w Udinese lub Granadzie!

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Paweł Stankiewicz

1Komentarz Prześlij Drukuj
To już ostatnie miesiące Wojciecha Pawłowskiego w Lechii. Bramkarz biało-zielonych zostanie w gdańskim zespole do końca sezonu, ale już 1 lipca zmieni klub. Chociaż na razie trudno dokładnie określić, gdzie będzie grał. Pawłowski był na testach medycznych we włoskim Udinese Calcio i z tym klubem podpisał wstępną umowę. Tymczasem formalnie Lechia zawarła umowę z Granadą CF, która występuje w hiszpańskiej Primera Division. A Udinese i Granadę łączy osoba Gino Pozzo, który jest właścicielem obu klubów.
Tuż przed końcem okna transferowego, które zostało zamknięte 31 stycznia, Pawłowski opuścił zgrupowanie Lechii w Turcji i udał się na badania medyczne do Włoch. Testy sportowe nie były potrzebne, bowiem pod tym względem Udinese było już zdecydowane na transfer. Pawłowski poleciał do Włoch oczywiście za zgodą swojego klubu. Testy medyczne wypadły bardzo dobrze, a sam piłkarz był oczarowany tym, co zobaczył we Włoszech.


- Jestem zdecydowany na transfer do Udinese. Już podpisałem indywidualną umowę z włoskim klubem, która wejdzie w życie, jak tylko kluby dojdą do porozumienia. Mam nadzieję, że tak się właśnie stanie - powiedział nam Pawłowski zaraz po zakończeniu testów w Udinese i przed powrotem na zgrupowanie Lechii do Turcji.

Do zakończenia okna transferowego nie udało się dopiąć wszelkich formalności, ale też czasu było bardzo mało. Stało się zatem jasne, że w rundzie wiosennej Pawłowski nadal będzie grał w zespole biało-zielonych. Zresztą działaczom Lechii zależało na tym, aby bramkarz pomógł drużynie, która walczy o utrzymanie się w ekstraklasie.

Negocjacje na linii Lechia - Udinese wciąż trwały, a w sprawę osobiście zaangażował się Gino Pozzo. W efekcie dojdzie do transferu. Pawłowski do końca sezonu będzie grał w zespole Lechii, a do nowego klubu przeniesie się 1 lipca. Do którego? I to jest dobre pytanie. Bramkarz biało-zielonych cały czas negocjował z Udinese Calcio i tam też był na testach, tymczasem umowa transferowa została zawarta z Granadą CF.

Dla wpływów Lechii z tytułu tego transferu nie ma to jednak większego znaczenia. Umowa będzie obowiązywać bez względu na to, w którym z tych klubów Pawłowski dostanie szansę debiutu. Kwota transferu jest owiana tajemnicą, ale mówi się, że Lechia otrzyma 600-700 tysięcy euro. I to nie będzie koniec, bowiem w umowie transferowej zostały zawarte dodatkowe klauzule. Gdański klub ma otrzymać bonus kiedy Pawłowski zadebiutuje w pierwszym składzie nowego zespołu oraz po rozegraniu określonej liczby spotkań. I dla ważności tej umowy nie ma znaczenia, czy będzie występował w Udinese, czy też w Granadzie. Lechia ma też dostać 10 procent od kwoty kolejnego transferu Pawłowskiego.

Przy okazji tego transferu gdański klub może nawiązać bliższą współpracę z Udinese. Trenerzy biało-zielonych będą mogli jeździć na staże szkoleniowe do Udine, a swoje umiejętności będą sprawdzać również zespoły młodzieżowe obu klubów. Dojdzie też do spotkania na linii Gino Pozzo - Andrzej Kuchar, bowiem większościowy akcjonariusz Lechii został zaproszony na spotkanie do Włoch. Jest jeszcze jedna ważna umowa przy okazji tego transferu, która ma duże znaczenie dla kibiców i piłkarzy Lechii. Dojdzie bowiem do meczu towarzyskiego pomiędzy Lechią a Udinese. Spotkanie to ma zostać rozegrane latem tego lub przyszłego roku. Zapowiada się bardzo atrakcyjny mecz, bowiem Udinese zajmuje trzecie miejsce w tabeli włoskiej Serie A i walczy o zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. I z pewnością w tym klubie wolałby grać Pawłowski. Na razie pierwszym bramkarzem Udinese jest Samir Handanović, a pozycja świetnego Słoweńca jest pewna. Handanović jest jednak na liście życzeń bogatszych klubów i być może po sezonie odejdzie z Udinese. To z kolei byłaby szansa dla Pawłowskiego, aby powalczyć o miejsce w składzie włoskiego klubu. I ta opcja bardziej uśmiecha się 19-latkowi, bowiem Granada to zespół słabszy, który obecnie notowany jest na 16 pozycji w hiszpańskiej ekstraklasie.

Pawłowski na pewno liczy na grę w Udinese, bo to drużyna z wyższej półki, choć jego kariera bardzo szybko nabrała tempa. Dziś jednak nie da się jasno powiedzieć, czy 1 lipca bramkarz znajdzie się w kadrze Udinese czy Granady, a umowa transferowa jest dość zawiła. Pawłowski zagrał zaledwie osiem meczów w ekstraklasie w zespole biało-zielonych, ale zwrócił na siebie uwagę skautów klubów zachodnich. Bo przecież zainteresowanie wykazywały także Olympique Marsylia, FC Porto oraz jeden z klubów Bundesligi. Pawłowski do Lechii trafił w wieku 17 lat, a w tym sezonie miał być trzecim bramkarzem. Dostał jednak swoją szansę, kiedy zachorował Sebastian Małkowski i ją wykorzystał. Zbierał świetne opinie, a do tego zaczął regularnie grać w reprezentacji Polski do lat 19.

Zanim Pawłowski zacznie podbijać Europę, to na razie jeszcze zostanie w Lechii. Kibice będą mogli zobaczyć go w Gdańsku w sobotę, 3 marca, kiedy to Lechia podejmie Wisłę Kraków. Początek meczu o godzinie 18.



Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!



Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

d

+93 / -88

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zyga (gość)  •

pojebalo tych cweli

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama