Data dodania: 2012-01-31 09:55:03 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-31 09:57:57
Dariusz Szreter (© Archiwum DB)
Skoro nie mają chleba, to niech jedzą ciastka - miała ponoć powiedzieć królowa Maria Antonina na wieść o tym, że lud Paryża głoduje. Dziś historycy są skłonni raczej twierdzić, że to była tylko złośliwa plotka, niemniej wywołała ona rozruchy biedoty, ostatecznie zakończone Wielką Rewolucją Francuską i upadkiem monarchii.
Krytyk (gość), 31.01.12, 18:38:40
złudzenie to rozwiała mi lektura felietonu red. D. Szretera, bo nie całkiem mogę go zrozumieć.
A oto dowód mojej tezy: nie rozumiem co to znaczy "sprokurować mema", "Rodzice nie chcą już być zgredami". A już zupełnie nie rozumiem co to znaczy: "Teraz wrzuca linka na wala" - a może na "wała"? Okazuje się, że odmienianie słów pochodzenia angielskiego przez przypadki gramatyki polskiej prowadzi do dziwolągów językowych, które niestety są teraz w modzie. Przykłady z wysokiego szczebla: D. Tusk u Lisa mówi:
.... "by o Polsce myśleć z takim wewnętrznym powerem", zaś minister sportu Mucha w wywiadzie raczyła nas "iwentami" itd. A co się dzieje na niższym poziomie - a no widzimy z tego co wyżej i nie tylko.
A jak pokazały ostatnie dni to J. Kaczyński miał rację okazując rezerwę czy nawet nieufność co do internetowego głosowania w sejmowych wyborach. Łatwość z jaką internauci-hakerzy pokonali nasze zabezpieczenia pokazują, że od nich można by kupić dowolny wynik wyborów, to byłaby tylko kwestia pieniędzy - nieprawdaż? A co do komentarzy dot. biegłości w posługiwaniu się internetem, to radziłbym
zachować większą powściągliwości, bo zapewne i red. Szreter przegrałby z nie jednym pierwszoklasistą
a co tu mówić o dziadkach, których nie brakuje na szczytach władzy PO obu stronach.
Tak: 2
Nie: 1
Antoni Jazgarz Butrykowski (gość), 31.01.12, 23:00:04
Święte słowa, jak się chce człowiek odmłodzić, i zaczyna - miast łaciną, greką czy angielskim z Cambridge lub Oxford -szpanować przed MWzWM tym angolsko-polskim wolapikiem, to nie tylko takie dziwolągi wychodzą, ale też u człeka w sile wieku to na infantylizm zakrawa. Za czasów Jego młodości to się, prosząc siostrę o oddanie słuchawki rodzicom, "rzuć wapno na druty mawiało". Dla dzisiejszych nastolatków to my jesteśmy już wszyscy relikty i sarkofagi, nawet gdy sobie z kompem w necie sprawnie radzimy.
A cep nie ma racji. Pomimo rozlicznych wad Pani Szczepuły, to w posługiwaniu się warsztatem, w porównaniu z Nadredaktorem Szreterem to Ona prawdziwa Mistrzyni Języka Polskiego jest. Nawet Miodek by tego nie zanegował. Co innego parszywy charakter, tu nie ma sporu.Pozdrawiam.
odpowiedzi (0)
Tak: 6
Nie: 0
emeryt (gość), 02.02.12, 21:34:26
Uczył Marcin Marcina... Powinno być "ONA PRAWDZIWĄ MISTRZYNIĄ JĘZYKA POLSKIEGO JEST"-bez cudzysłowia.A ten "parszywy charakter" to -delikatnie mówiąc-bezinteresowne obszczekiwanie przez gościa A.J.B.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 3
Antoni Jazgarz Butrykowski (gość), 05.02.12, 00:44:53
Bez cudzysłowu, Panie emeryt,(kolokwializm) albo Szanowny Panie Emerycie (przesadna i pretensjonalna kurtuazja), bez cudzysłowu. Którego tam zresztą nie ma. A zarówno Mistrzyni jak i Mistrzynią są dopuszczalne. Nie każdy musi nawet na emeryturze wszystkim wokół sempiternę lizać, bo mu to weszło w krew. A moje "obszczekiwanie" jest rzeczywiście zupełnie bezinteresowne, bo tak w ogóle to cenię Panią Szczepułę za całokształt, ale nie za Jej PełOlityczne, głupawe wypracowanka na zlecenie. Bo te to na ogół dno i wodorosty. Miłego włazidoopstwa na zasłużonej emeryturce! A może jakiś donosik Pan do "odpowiednich organów" na mnie za to "niepałanie do władzuchny naszej umiłowanej" wyskrobie? Nazwisko i imię jest autentyczne, nawet IP nie trzeba szukać. A Pan się zawsze odważnie" "rzyczlywy emeryt" może podpisać, jak dotychczas. Powodzenia
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
Biuro Prenumeraty
Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26
Prenumerata
Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202
Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14
Reklama
Polska Dziennik Bałtycki
80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303
Redakcja
Oddziały lokalne redakcji
Reklama
Reklama
Dlaczego reklama w "Polsce Dzienniku Bałtyckim"? Bo od lat jesteśmy najbardziej poczytnym tytułem na Pomorzu, liderem pod względem sprzedaży i czytelnictwa wg badań Instytutu SMG/KRC. Średni nakład naszej gazety wynosi 56 035 egzemplarzy. Zadzwoń po reklamę 58 30 03 200. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.