Dziennik Bałtycki » Opinie » Internet zamiast czołgów

Internet zamiast czołgów

Data dodania: 2012-01-25 07:19:46 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-25 07:19:46

Dziennik Bałtycki

Piotr Dwojacki

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Internet zamiast czołgów

Piotr Dwojacki

Upowszechnienie internetu przyniosło istotną zmianę, wręcz rewolucję w sposobach komunikowania się między ludźmi. Odnajdujemy się w "naszych klasach", na forach społecznościowych, coraz częściej stajemy się dziennikarzami obywatelskimi, sieciowymi felietonistami. Ślemy sobie więcej listów - e-maili, niż w czasach tradycyjnej poczty. Rzadziej ze sobą rozmawiamy.

Internet przyniósł też zmiany w gospodarce. Kupujemy w e-sklepach, płacimy rachunki, nie wychodząc z domu. Robimy to jako osoby całkiem prywatne, ale i jako właściciele bądź pracownicy firm, banków. Kupujemy i sprzedajemy akcje na giełdzie. Pieniądz płynie bardzo szybko, do tego stopnia że w krótkim czasie może dochodzić do gwałtownych zmian kursów walut, do zachwiania sytuacji finansowej całych państw.

Internet wkroczył do polityki - z wzajemnością. W sieci tworzą się stronnictwa. Sieć daje możliwość urządzania demonstracji bez wychodzenia na ulice. Zorganizowana akcja społeczna już teraz daje wielkie możliwości - nie trzeba wysypywać zboża na drogę, by zakłócić normalne funkcjonowanie niektórych instytucji i dziedzin życia publicznego.
∨ Czytaj dalej
Ale trudno jednak oczekiwać, że przez sieć dojdzie do zamachu stanu czy do krwawej rewolucji.

Jednak może się wkrótce zdarzyć, że dzięki wykorzystaniu internetu dojdzie do paraliżu funkcjonowania całych państw. A atak może przyjść zarówno z kraju, jak i z zagranicy. W tym ostatnim przypadku uzasadnione może być użycie słowa "wojna".

Więcej felietonów Piotra Dwojackiego



Tradycyjnie za wojnę uważa się konflikty zbrojne. Ale znane jest pojęcie wojny ekonomicznej, w której polem wrogich działań państw jest gospodarka. Taka wojna przeciw Polsce, rozpoczęta przez Niemcy w 1925 roku, doprowadziła do znacznego zachwiania kursu złotówki, spadku wydobycia węgla, spadku produkcji przemysłowej, szybkiego wzrostu bezrobocia, wreszcie - do upadku rządu Władysława Grabskiego. W tych warunkach Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu. Ekonomiczną wojnę z Niemcami wygrał dla Polski Eugeniusz Kwiatkowski, a pomnikiem zwycięstwa stał się port w Gdyni. Nie muszę dodawać, że w tej wojnie nikt nie używał internetu.

Przyglądam się trwającej w sieci akcji przeciw prawnej regulacji internetu. To nie rewolta, nie wojna, nawet nie wojenka. To zaledwie demonstracja. Z malejącym rozbawieniem patrzę na blokady stron www instytucji państwowych. Z rosnącym niepokojem stwierdzam, że polski rząd niejednokrotnie sprawia wrażenie bezbronnego. I mimochodem zastanawiam się nad ryzykiem o skutkach wielokroć poważniejszych - nie wiem, jak Polska wytrzymałaby skierowany przeciw sobie atak internetowy. Atak, w wyniku którego podjęto by - na przykład - próbę rozbicia systemu finansowego i kluczowych mechanizmów funkcjonowania gospodarki. Niemożliwe? Możliwe, możliwe…

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Podzielam tę przyjemność, to jest nas już dwóch...

zgłoś +9 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Antoni Jazgarz Butrykowski (gość), 25.01.12, 14:26:26

Z "bulem" serca, ale nie pozostaje mi nic innego niż się do zdania mego Szanownego Przedmówcy przyłączyć. Nie dlatego że mnie to martwi, ta prawidłowość, zauważona przez Polihistora, mówiąca o wyższości literek dr nad red. przed nazwiskiem, ale że jest to ostatnio, zwłaszcza na łamach DB taka rzadkość. Prawdziwy ewenement. Nieco inaczej, mam nadzieję że się nie mylę, jest z tymi kręgami intelektualnymi. Tzn. myślę że stoją one-podobnie jak w PRyLu 1-tymi wszystkimi którzy swoich szarych komórek używają samodzielnie, tzn. myślą nie Giewu, nie Radiem Maryja, ale tym czym ich Bozia pod czaszką obdarzyła. Bez względu na to czy mają prawo do umieszczenia przed nazwiskiem literek lic.,mgr, dr, doc.,prof. et cetera, czy też w ogóle do żadnej nie mają. Co zresztą w akapicie o chlubnych wyjątkach Polihistor słusznie zastrzegł. Przyłączam się od życzeń powodzenia w tej edukacji ekonomicznej Czytelników DB. Tego typu działań nigdy zbyt wiele. Szkoda że Pana teksty paradoksalnie nie dają żadnej okazji do polemiki (nawet jak się do końca w jakimś detalu nie zgadzamy), zaś wypisywanie pod każdym peanów na cześć i ku czci nie bardzo ma sens, bo prowadzi w efekcie do powstania takiego swoistego TWA (Towarzystwa Wzajemnej Adoracji). Pozdrawiam serdecznie Autora, oraz Polihistora przy okazji. Z taką oto jeszcze smutną konstatacją, iż choć Pan pisze o rzeczach trudnych tak przystępnym językiem, że nawet średnio rozgarnięty absolwent podstawówki czy gimnazjum nie powinien mieć trudności z percepcją, a taka np. Pani Redaktor Szczepułą epatuje swoich Czytelników cytatami Klasyków, to pod Jej "felietonami POlitycznymi" zawsze wrze dyskusja Jej "wielbicieli", a pod Pana tekstami raczej cicho. Ale połóżmy to na karb mniejszej "kontrowersyjności" pańskich tekstów. Nota bene bardzo dobrych, zarówno merytorycznie, jak i pod względem formy, skoro nawet ja, prosty humanista, zupełne matematyczne beztalencie, jestem w stanie je pojąć bez większego uszczerbku dla zdrówka psychicznego! Tak trzymać, Panie doktorze Dwojacki! :)

ocena: 100%

Tak: 9

Nie: 0

skomentuj

@Antoni Jazgarz Butrykowski

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotr Dwojacki (gość), 26.01.12, 14:53:21

Witam,
Jako zwierzę uniternetowione śledzę komentarze i jestem gotów do dyskusji i polemiki.
Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

@ Piotr Dwojacki

zgłoś +6 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Antoni Jazgarz Butrykowski (gość), 26.01.12, 15:34:53

Dziękuję za odzew, cieszę się, ale ja znam swoje ograniczenia i absolutnie nie czuję się na siłach do podejmowania rękawicy na pańskim "podwórku". Wolę się uczyć od Pana, bo w ekonomii to ja, mówiąc kolokwialnie, "lejek" jestem. ;) Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 6

Nie: 0

skomentuj

@Antoni Jazgarz Butrykowski

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piotr Dwojacki (gość), 26.01.12, 23:58:49

Spokojnie, ekonomia jest nauką opartą na przysłowiach ludowych. Choć, trzeba przyznać, nie spotkałem się z przysłowiem dotyczącym informatyki...

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

Z prawdziwą przyjemnością czytuję Pańskie teksty,

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 25.01.12, 12:52:14

nawet jeśli nie zawsze do końca się z nimi zgadzam (nie muszę wszak - o to przecież między innymi w życiu umysłowym chodzi, nieprawdaż?).
Potwierdzają one, notabene, że jeśli istnieją w naszej PRL-bis jakieś kręgi intelektualne, to stoją one - przede wszystkim - doktorami. Są, oczywiście, wcale liczne chlubne wyjątki (w obie strony, rzecz jasna).
Życzę powodzenia w Pańskich dociekaniach.
I chyba będę musiał poszukać z Panem kontaktu w realu.

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

@Polihistor

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Autor (gość), 26.01.12, 14:39:17

To łatwe: dwojacki.pl :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.