Dziennik Bałtycki » Opinie » Globalne a narodowe

Globalne a narodowe

Data dodania: 2012-01-20 08:14:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-20 10:06:20

Dziennik Bałtycki

Piotr Dominiak

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Globalne a narodowe

Piotr Dominiak

Profesor Karol Modzelewski w niedawnym wykładzie na Uniwersytecie Warszawskim powiedział m.in.: "Demokracja nie zapewnia już obywatelom wpływu na ich życie codzienne, gdyż państwo narodowe jest coraz bardziej bezsilne wobec mechanizmów globalnej gospodarki, nie istnieje zaś ani globalne społeczeństwo obywatelskie, ani globalna demokracja".

To z pewnością trafna diagnoza. Multinarodowe korporacje poruszają się po świecie swobodniej niż politycy. Mają mniej ograniczeń niż rządy, mniej oporów i wątpliwości. Ich cele są znacznie węższe i mniej skomplikowane. Oczywiście, ryzykują, ale kierując się bardzo materialnymi przesłankami, radzą sobie z tym ryzykiem lepiej niż instytucje polityczne. O ile jednak państwa mają jeszcze spory wpływ na międzynarodowych inwestorów w przemyśle i w niektórych typach usług, o tyle w sektorze finansowym są rzeczywiście mocno bezbronne. Sektor finansowy zglobalizował się najszybciej i jest dziś znacznie bardziej zintegrowany niż pozostałe. De facto istnieje właściwie jeden potężny światowy rynek finansowy, stanowiący swoistą "czapę" nad rynkami regionalnymi i narodowymi.
∨ Czytaj dalej
To wiemy od dawna. Narzekamy często na jego dyktat, na panoszenie się wielkich finansowych instytucji (często dysponujących większymi kapitałami niż niejeden spory kraj), nie podoba się nam niezachwiana pewność siebie wielkich agencji ratingowych.

Karol Modzelewski zwraca uwagę na wyraźną nierównowagę: pozycja świata finansów nie jest dziś równoważona przez, ujmując to może nie najzręczniej, czynniki polityczne i społeczne. Nie ma przeciwwagi, bo w sensie politycznym i socjologicznym świat jest nadal niesłychanie zróżnicowany i podzielony. Rządy poszczególnych krajów, a nawet instytucje reprezentujące jakieś międzynarodowe twory (jak np. UE), nie są w stanie skutecznie negocjować ze światową finansjerą. W tzw. spokojnych czasach nie jest to zbyt dotkliwe, ale spokojne czasy trwają zazwyczaj krótko. A gdy pojawiają się kłopoty, konflikty interesów ujawniają się z całą mocą. Nie tylko pomiędzy globalnym sektorem finansowym a pojedynczymi państwami. Tarcia zazwyczaj powstają również pomiędzy poszczególnymi krajami. I to jeszcze bardziej osłabia ich pozycję wobec finansjery. Taki obraz obserwujemy współcześnie.

Czy można coś ugrać w pojedynkę? Izolując się od innych? Pozornie mogłoby się tak wydawać. Izolacja polityczna (opuszczenie różnych struktur międzynarodowych, niesiadanie przy wspólnych stołach obrad, wygłaszanie odosobnionych poglądów i opinii) jest do pomyślenia. Gospodarczo zamknąć się przed światem jednak nie da. Można kontakty ograniczyć, ale to też nikomu na dobre wyjść nie może. Prawdopodobieństwo rozpadu strefy euro, a potem Unii Europejskiej trzeba brać pod uwagę. Musi to być jednak traktowane jako wyjście niesłychanie niebezpieczne. Bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić rozpad światowego rynku finansowego, jego dezintegrację. Trzeba go poddać jakiejś formie międzynarodowej kontroli - to pewne. A to wymaga posiadania silnej wspólnej reprezentacji politycznej (nie rządu, ale reprezentacji). Jeśli dziś pojawiają się u nas głosy przeciwników dalszej integracji w Europie, to warto wyobrazić sobie nowy układ sił po takim rozpadzie.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Zbyt optymistycznie z ta globalna instytucja kontroli.

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ambasada Prusakow (gość), 20.01.12, 21:56:30

Jakas Miedzynarodowa Forma Kontroli globalnej gospodarki musialby przybrac postac Rzadu Swiatowego wedle idealow komunizmu ( demokracja jest absolutnie nierealistyczna) a wiec z silnym zamordyzmem wobec krajow stawiajacych opor i w dalszej perspektywie musialaby zakladac niwelacje olbrzymich roznic w poziomie zycia w poszczegolnych obszarach swiata a wiec coby uniknac metod bardzo drastycznych represji nalezaloby albo zbudowac swiat na modle naukowego komunizmu albo zwiekszyc efektywnosc i skutecznosc dotychczasowego porzadku swiata( coby biedota i zebractwo dobrowolnie i bez bicia akceptowalo religijna wizje swiata) na modle idealow prawicy a zwanego boskim gdzie Biskupi duszpasterza prowadzac owce i barany do zbawienia a jak kto fiknie to go zsylaja do Piekla poprzez odmowe odpuszczenia grzechow ciezkich i exkomuniki, Jasniepanowie, Burzuje, Kapitalisci i Obszarnicy organizuja prace dla rzesz pracownikow najemnych i maxymalizuja zyski metoda wyzysku coby samemu dobrze i po pansku zyc. Innej drogi nie ma albowiem dobrowolnie swiat nie powola zadnych instytucji globalnych i kontrolnych gdyz kazdy w tym swiecie ma zupelnie inne interesy zyciowe i zadnej zgody nie bedzie bo i byc nie moze. Budowa swiatowego komunizmu jest utopia gdyz sam komunizm jest utopia, dlasze skuteczne oszalamianie religia ludu przez funkcjonariuszy Kosciola moze byc wytpliwe z powodu Internetu i dostepu do informacji oraz wzrostu poziomu swiadomosci Narodow, dobrowolna zgoda na powolanie globalnych instytucji kontrolnych jest utopia wieksza niz obie poprzednie metody razem wziete do kupy. Tak wiec perspektywy sa mocno niepewne i niewesole.

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

A "Ambasada Prusaków" znowu czynna.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 23.01.12, 19:10:25

Na szczęście nie trzeba tracić czasu ani na komentowanie, ani - tym bardziej - na walkę.
To się zwalcza SAMO. :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szkoda, że prof. Dominiak w tekście: "Globalne a narodowe" ani słowem o Chinach

zgłoś +4 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 20.01.12, 20:22:07

Jakże można nie zauważyć takiego "drobiazgu" jak Chiny i roli w tym co się dzieje na tym świecie.
Szkoda, że panowie profesorowie-ekonomiści nie zauważają egzotycznego fenomenu: totalitarnej władzy
politycznej i niemal nieograniczonej wolności gospodarczej, które "rzucają" na kolana liberalny świat
zachodni. To co pisze prof. Dominiak zdaje się być płytkie nie wiele wyjaśniające.

ocena: 100%

Tak: 4

Nie: 0

skomentuj

Ba, Szanowny Krytyku,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 23.01.12, 19:08:57

czy nie za wiele Pan wymaga?
Kilka banalnych zdań, z powołaniem się na równie banalną wypowiedź, mającą stanowić motto (bo nie "diagnozę", na Boga!) - prawda, że tak to wygląda. Ale ileż trzeba byłoby pokonać krępujących dziś Autora ograniczeń, by napisać inaczej?
Pozdrawiam Pana.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.