Dziennik Bałtycki » Sport » Budżet zależny od Traore

Budżet zależny od Traore

Data dodania: 2012-01-15 23:01:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-15 23:03:03

Dziennik Bałtycki

Paweł Stankiewicz

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Budżet zależny od Traore

Sprzedaż gwiazdy Lechii może umożliwić klubowi zatrudnienie nowych, ciekawych graczy (© Tomasz Bołt)

Abdou Razack Traore to niezwykle ważna postać dla Lechii Gdańsk. I to już nie tylko w wymiarze czysto piłkarskim, ale też w ramach cerowania budżetu transferowego w gdańskim klubie. Tak naprawdę to od środków pozyskanych ze sprzedaży tego piłkarza uzależnione jest to, ile biało-zieloni będą mogli przeznaczyć w tym okienku transferowym na wzmocnienie zespołu.

Michał Lewandowski, rzecznik prasowy Lechii, informował, że jest zapewnienie od Andrzeja Kuchara, że budżet nie będzie stanowił problemu, jeśli znajdą się konkretni piłkarze do wzmocnienia zespołu przed bardzo ważną rundą wiosenną, kiedy to biało-zieloni będą walczyć o utrzymanie się w ekstraklasie. Trudno powiedzieć, ile jest w tym prawdy, ale słowa głównego inwestora Lechii często są bardzo enigmatyczne. Kuchar od początku nie słynął z chęci do nadmiernego wydawania pieniędzy na pozyskanie nowych piłkarzy i trudno uwierzyć, aby nagle nabrał do tego aż takiej ochoty. Zdaje się, że raczej więcej będzie zależało od wspomnianego na początku Traore. Jeśli Razack błyśnie podczas Pucharu Narodów Afryki i znajdzie się kupiec, który wyłoży pieniądze, to gdański klub pozyska w ten sposób środki na transfery.
∨ Czytaj dalej
Jeśli Traore w Lechii zostanie, to raczej trzeba będzie liczyć na to, że do Gdańska trafią piłkarze wolni, którym nie trzeba będzie płacić zbyt dużo.

Pół roku temu Lechia była gotowa sprzedać Traore, który zresztą nie chciał już grać w zespole biało-zielonych, ale nie za mniej niż dwa miliony euro. Razack wtedy był gwiazdą polskiej ekstraklasy, ale żaden klub takich pieniędzy nie wyłożył. Teraz piłkarz miał więcej problemów zdrowotnych, runda jesienna nie była najlepsza w jego wykonaniu, a do tego zaraz zostanie 11 miesięcy do końca kontraktu Razacka z Lechią. O dwóch milionach euro w gdańskim klubie mogą tylko pomarzyć. Było wprawdzie pytanie o tego piłkarza z rosyjskiego Tereka Grozny, ale żadna oficjalna oferta nie wpłynęła.

W najbliższym czasie Traore stanie przed dużą szansą, aby się wypromować. Znalazł się bowiem w kadrze Burkina Faso na Puchar Narodów Afryki, a ta impreza jest zawsze obserwowana przez skautów największych klubów z Europy. Występy Razacka podczas tej imprezy mogą skończyć się już w ostatnich dniach stycznia, jeśli Burkina Faso zakończy rywalizację na fazie grupowej. Teoretycznie mogą potrwać i do połowy lutego. Co to oznacza dla Lechii? Tyle, że jeśli nawet uda się sprzedać Traore, to dopiero w lutym. Dopiero wtedy gdański klub mógłby liczyć na dopływ gotówki. Do końca okienka transferowego zostanie już wtedy tylko kilkanaście dni, a do tego rynek piłkarzy będzie już mocno przetrzebiony. Wtedy będzie znacznie łatwiej o kolejną pomyłkę transferową. A o tym, że Lechia nie ma pieniędzy na porządnych piłkarzy, świadczy choćby fakt, że gdańszczanie nie potrafili zaproponować dobrych warunków Enarowi Jaagerowi. W efekcie Estończyk nie trafi do Lechii. Będzie grał w Glasgow Rangers. Biało-zieloni szukają zawodników w niższych klasach rozgrywkowych. Jak to się ma do zapowiedzi, że budżet nie będzie problemem? Gdyby tak było, to Jaager trafiłby do Lechii. Chyba że w Glasgow nie znają się na piłkarzach i zakontraktowali zawodnika, który w gdańskim zespole nie wywalczyłby sobie miejsca w składzie.

Sprowadzanie zawodników "last minute" Lechii wyraźnie nie służy, bo takich pomyłek transferowych już kilka było. Tak będzie znowu, jeśli faktycznie Lechia będzie czekać na transfer Traore.

Sięgnięcie po piłkarzy, których nikt nie chciał, na zakończenie okna transferowego mija się z celem. To droga donikąd, a na pewno nie do profesjonalnego budowania silnego zespołu piłkarskiego. Jeśli Andrzej Kuchar nie wyłoży konkretnych pieniędzy na wzmocnienie zespołu, a to jest konieczne, to walka o utrzymanie w ekstraklasie będzie bardzo trudna. I niekoniecznie skuteczna.

Nie można opierać się tylko na tym, że uda się dobrze sprzedać Traore. Działając w ten sposób, Lechia nigdy nie dogoni krajowej czołówki.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Nietrafione argumenty

zgłoś +4 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rbr (gość), 16.01.12, 13:36:00

..."A o tym, że Lechia nie ma pieniędzy na porządnych piłkarzy, świadczy choćby fakt, że gdańszczanie nie potrafili zaproponować dobrych warunków Enarowi Jaagerowi. W efekcie Estończyk nie trafi do Lechii. Będzie grał w Glasgow Rangers."...
To świetny argument, czy któryś z klubów naszej ekstraklasy, mógłby konkurować z Rengersami i dawać wyższe zarobki piłkarzom. Rozumiem krytykę zarządu, ale nie popadajmy w skrajności.

ocena: 36%

Tak: 4

Nie: 7

skomentuj

Nietrafione argumenty?

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Lem (gość), 16.01.12, 20:04:08

To po cholere w ogóle zapraszali go na testy skoro z góry wiedzieli, że nie sprostają jego wymaganiom finansowym (mogli to jakoś wysondować)?
Prawda jest taka że Jaager był chętny na grę w Lechii, bo nie wiedział jeszcze o zainteresowaniu ze strony G.Rangers. Wystarczyło wreszcie dać porządny kontrakt dobremu zawodnikowi (86 występów w repr. Estonii), a mielibyśmy koniec problemów z prawą obroną. No ale przecież te "kominy płacowe"...

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Czas zdjąć kurtynę.

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

R.Olek (gość), 16.01.12, 09:41:12

Pan Kuchar poprostu nie ma pieniędzy tylko napina się jak młokos.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

Jak to w Gdańsku

zgłoś +7 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

st (gość), 16.01.12, 08:32:17

To normalne. W Gdańsku co rusz pojawiają się jacyś dziwni inwestorzy. Kupują grunty, zobowiązują się do inwestycji i potem znikają. Zostaje dziura w ziemi-Dom Zdrojowy w Brzeźnie czy niezagospodarowany pas startowy na Zaspie. Pan Kuchar kupił Lechię i teraz w imię świętego prawa własności może z nią zrobić co mu się podoba. Strażnicy pieczęci mogą jedynie dbać o barwy , nazwę ale to może być nawet w trzeciej, czwartej lidze. Jednak miasto dało panu Kucharowi coś więcej. Piękny stadion, rzeszę kibiców. Przecież stadion zbudowano nie tylko w związku z ME 2012 !! Musi istnieć dalej, prosperować dzięki kibicom Wielkiej Lechii, grającej o najwyższe cele w TME, próbującej swych sił na boiskach europejskich. Taki był scenariusz. Inaczej śmiało mogę powtórzyć za wszystkimi sceptykami- 800 mln wyrzucono w błoto. Wszystko wskazuje że do tego czynnie przyczyni się pan Kuchar.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 7

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.