Data dodania: 2012-01-15 11:28:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-15 11:28:24
Jolanta Banach (© G.Mehring)
Bogdan stanął na parapecie okna swojej kawalerki w bloku z wielkiej płyty. Skoczył. - Dlaczego uznał, że życie jest nie do zniesienia? - powtarza pytanie matka, która nie może uwierzyć w to, co się stało. O tragicznym wypadku syna i jego konsekwencjach Jolanta Banach opowiada Barbarze Szczepule
Halina Rybkowska (gość), 19.01.12, 16:11:02
Mogę tylko Pani współczuć i to robię z całego serca. Jak widzę na ulicy Matkę z niepełnosprawnym Dzieckiem- czuję się wybrańcem Boga, że mnie to nieszczęćie nie spotkało...Miałam szczęście Panią poznać. Pomagała mi Pani organizować dożywianie w biednej wówczas szkole, którą kierowałam./ biednej bo kuratorujnej/ .Były to pieniądze z Demokratycznej Unii Kobiet. Była Pani zawsze wrażliwa na krzywdę dziecka, Dzięki Pani wielu moich Uczniów mogło zjeść posiłek w świetlicy. Czy to nie ironia losu, że Panią spotkał ten dramat? Moja Mądra Nauczycielka -Polonistka ,do Której Rąk nieustannie pochylam się - powiedziała mi niedawno /utrzymuję z Panią Profesor kontakt/, że wszystko co przyniesie nam Los - jest ,,PO COS" . To nie jest pocieszenie, ale może jednak coś z tego wynika? A może to Pani przyczyni się do poprawy losu Osób Niepełnosprawnych? Kieruję do Pani dobre myśli , pozytywną energię i dużo nadziei...Przytulam Panią do serca.
odpowiedzi (0)
Tak: 6
Nie: 0
Zatroskana (gość), 16.01.12, 11:10:36
dziś - na zewnątrz wycofany, w domu - histeryczny, nadwrażliwy, zaborczy, boję się co będzie, gdy dorośnie, niby jest zdrowy, inteligentny, dobrze się rozwija, ale coś jest nie tak, ja - matka to wiem... Lekarze nie każcie nam rodzić naturalnie skoro nie mamy na to siły i zdrowia... Pani Joli bardzo współczuję...
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
TINA (gość), 15.01.12, 16:57:11
MÓJ SYN URODZIŁ SIĘ Z PĘPOWINĄ OKRĘCONĄ WOKÓŁ SZYI. NIE PŁAKAŁ. ZABRANO GO NA 3 DNI I NIE WIEDZIAŁAM CO SIĘ DZIEJE. MA W ŻYCIU DOROSŁYM PROBLEMY. DOWIEDZIAŁAM SIĘ,ŻE MOGĄ BYC SKUTKIEM NIEDOTLENIENIA...JA TEŻ STAWIAM SOBIE PYTANIE DLACZEGO WŁAŚNIE MÓJ SYN... NASZA SŁUŻBA ZDROWIA NIE MA ZWYCZAJU INFORMOWANIA PACJENTA O SKUTKACH TAKICH LUB INNYCH URAZÓW CZY OPERACJI... KIEDY PRZED OPERACJĄ ZAPYTAŁAM LEKARKĘ JAKIE BĘDĄ NASTĘPSTWA USUNIĘCIA PEWNEGO ORGANU FUKNĘŁA NA MNIE,-"NIE MAM CZASU NA DYSKUSJE.PODPISUJE PANI ZGODĘ CZY NIE?" PANI JOLANTO TAK JUŻ JEST ,ŻE KIEDY JEST SUKCES TO LUDZIE ZAZDROSZCZĄ LUB STARAJĄ SIĘ O PRZYCHYLNOŚC A GDY JEST NIESZCZĘŚCIE TO ZOSTAJEMY SAMI ZE SWOIM CIERPIENIEM...JA NADZIEJĘ POKŁADAM W PANU BOGU.
odpowiedzi (0)
Tak: 9
Nie: 0
Biuro Prenumeraty
Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26
Prenumerata
Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202
Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14
Reklama
Polska Dziennik Bałtycki
80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303
Redakcja
Oddziały lokalne redakcji
Reklama
Reklama
Dlaczego reklama w "Polsce Dzienniku Bałtyckim"? Bo od lat jesteśmy najbardziej poczytnym tytułem na Pomorzu, liderem pod względem sprzedaży i czytelnictwa wg badań Instytutu SMG/KRC. Średni nakład naszej gazety wynosi 56 035 egzemplarzy. Zadzwoń po reklamę 58 30 03 200. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.