Dziennik Bałtycki » Opinie » Największa wpadka tego roku

Największa wpadka tego roku

Data dodania: 2012-01-05 10:12:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-05 10:12:07

Dziennik Bałtycki

Piotr Dominiak

10KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Największa wpadka tego roku

Piotr Dominiak

Należę do tej grupy Polaków, których awantura związana z lekami nie dotknęła. Nie wiem, czy stanowimy większość, ale z pewnością jesteśmy szczęściarzami. W całym tym bałaganie trudno się rozeznać, choć nie ma cienia wątpliwości, że to rząd ponosi całą odpowiedzialność za to, co się dzieje.

Takiej wpadki ekipa PO chyba jeszcze nie miała. Wszelkie tłumaczenia brzmią żałośnie i przypominają usprawiedliwienia pierwszoklasisty, który nie odrobił lekcji.

Trudno obwiniać za to ministra Arłukowicza. Jest nowy, miał mało czasu, może nawet celowo wpuszczono go na pole minowe. Zawiodła cała organizacja państwa. Przedsięwzięcie wydaje się pozornie dość proste, bo cóż to za problem zmienić zasady refundacji leków, ich listę i kilka innych związanych z tym spraw. To jednak tylko pozory.

Bo po pierwsze - w sprawę zaangażowanych jest wiele podmiotów, których interesy mogą na nowych rozwiązaniach ucierpieć lub przeciwnie - mogą stać się kurą znoszącą złote jaja.
∨ Czytaj dalej
Chodzi tu o koncerny farmaceutyczne, które są bogate, stać ich na najlepszych prawników i negocjatorów, są bezwzględne i mają bardzo jasno sprecyzowane, wąskie cele - pieniądze. Interesem rządu i NFZ jest zaoszczędzenie pieniędzy. Cel także prosty, ale z konieczności nieco zakamuflowany, żeby nie drażnić opinii publicznej, podejrzewającej, że chodzi o oszczędności kosztem pacjentów. Rząd, niestety, nie dysponuje tak dobrze opłacanymi specjalistami i jego pozycja w negocjacjach z farmaceutycznym biznesem nie jest najlepsza.

Po drugie - sprawa jest wrażliwa społecznie, bo dotyczy chorych, nie tylko tych niedomagających obecnie, ale i przyszłych - czyli, de facto, każdego z nas. Dotyka też interesów ważnych grup zawodowych: lekarzy i aptekarzy, którzy - broniąc się i opierając zmianom - mogą wszystkim mocno naszkodzić. Nie do uniknięcia jest więc związany z nią rozgłos i pewność, że każde potknięcie będzie ujawnione i poddane powszechnej krytyce.

Po trzecie - problem jest skomplikowany organizacyjnie. I tu, obawiam się, tkwi sedno sprawy. Okazało się, że nikt nie przygotował jego wdrożenia. Od strony procedur, technologii informatycznych, przeszkolenia wszystkich zaangażowanych. Nie zadano sobie pytania, kto co ma robić. A jeśli je zadano, to odpowiedziano sobie na nie błędnie.

Nie ma przecież także cienia wątpliwości, że obciążanie dodatkowymi obowiązkami lekarzy jest nonsensem. Oni naprawdę powinni leczyć - od pilnowania ładu powinna być profesjonalna administracja medyczna, której prawie nie ma. Nawet jeśli jest prawdą, że te dodatkowe obowiązki lekarzy nie są nadmierne, to ktoś wcześniej powinien zadbać o to, by im to wytłumaczyć, przekonać, nauczyć.

Zabrakło menedżera tego całego przedsięwzięcia. To wina rządu, w szczególności poprzedniego ministra zdrowia. Zarządzanie projektami to dziś odrębna gałąź zarządzania. Bardzo przydatna, wręcz konieczna - nie tylko w biznesie, również w administracji publicznej. Nikt na górze o tym nie wiedział?
Sporą stratę wizerunkową poniósł premier - strasząc lekarzy sankcjami, postawił się na równi z Ludwikiem Dornem, który chciał ich wysłać "w kamasze".

Nieco złośliwie można powiedzieć, że "afera" refundacyjna przyniosła korzyść tylko mediom - jest o czym pisać i mówić w martwym zazwyczaj okresie poświątecznym.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Posłów i rząd potraktować jak oni nas, wypieprzyć!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bernard (gość), 09.01.12, 21:08:58

Panie profesorze nie martw sie pan o pacjentów to tyko chorzy!!!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Z ta moca prawnikow to sporo przesady.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

logika w formalinie (gość), 08.01.12, 19:27:25

O rozstrzygniecieu kazdej sprawy decyduje sedzia i na dobra sprawe wogole nie musi uwzgledniac stanowiska prawnikow wynajetych przez koncerny farmaceutyczne walczace o wysokie zyski. Kazda taka sprawe mozna ocenic dosc dowolnie i dosc swobodnie a uzasadnienie na kazde rozstrzygniecie nie jest jakims problemem dla inteligentnego sedziego, ktory jak zechce to potrafi uzasadnic wszystko. Dzis w wiekszosci cywilizowanych panstwach sedziowie na ogol zwsze biora strone panstwa w sporze z jakims miedzynarodowym, bez sumienia i bez twarzy koncernem , ktory chcialby uzyskiwac nadmierne zyski kosztem spoleczenstwa. Problem w czym innym. Prawda jest taka, ze te iedzynarodowe koncerny potrafia pohamowac swoje zakusy na olbrzymie zyski w tych panstwach gdzie ichni prawnicy spodziewaja sie, ze w sporze o zyski przegraja gdyz sedziowie wzema strone swoich Narodow a nie intersy wlascicieli koncernow i dlatego te wysokie ceny sa dyktowane w krajach zacofanych, zastraszonych, wyleknionych o bardzo niskim poziomie cywilizacyjnego rozgarniecia i slabych kadrach panstwowych. Tu jest sobaka pogrzebana i tu w tym punkcie potrzeba zmiany.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trzeba przyznać, że egzegeza Pańskich tekstów

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 08.01.12, 12:09:26

jest zajęciem bardzo interesującym.
"Największa wpadka tego roku", powiada Pan?
Twierdzenie śmiałe, zważywszy początek roku. To ile ich było (tych wpadek) do 5.01.? I skąd miła pewność, że w ciągu pozostałych 51 tygodni tego roku nie zdarzą się większe? Przy TEJ ekipie, o TAKICH kwalifikacjach i TAKIM podejściu do Pańskich i moich spraw?
Czyżby miał Pan umiejętności (lub choćby ambicje) profetyczne?
Za chwilę zaś w tekście: "Takiej wpadki ekipa PO chyba jeszcze nie miała". Cóż, z tym to już zupełnie niepodobna się zgodzić. Największym skandalem - bo trudno to nazwać "wpadką" - było (i pozostaje) zachowanie obecnej ekipy w związku z tragedią smoleńską. Przebijające absolutnie wszystko, cokolwiek zrobiła którakolwiek z ekip rządzących Polską po roku 1989.
Obu tych spraw tylko pozornie nic ze sobą nie wiąże.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Tylko rząd

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maly (gość), 07.01.12, 16:54:21

Jak nie bedę mogł dogadać się z rodziną ( żoną) to zarządam wsparcia rządu. Tylko rząd może pośredniczyć.
Nie ulega wątpliwości , że polska organizacja jest słaba. Ale w Polsce swięte krowy (Lekarze i mniej aptekarze) potrafią na swoim postawić. Pokazali to już wiele razy. Na zachodzie to nie do pomyslenia. Skoro gołodupcy w Polsce wystrajkowali kapitalizm to konsekwentnie należy sprywatyzować całe zdrowie , a nie tylko stomatologię

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

SKUTKI USTAWY REFUNDACYJNEJ

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ROZGORYCZONY PODATNIK (gość), 06.01.12, 22:17:03

to nie jest reforma , to jest łatanie dziury budżetowej kosztem podatnika ,rząd nie jest zainteresowany szybkim rozwiązaniem konfliktu , bowiem w chwili obecnej zarabia na pacjentach ( którzy płacą za leki 100 procent lub 50 procent bo nie każda apteka jest ludzka!!), zwróci sie refundacja leków za miesiąc grudzien 2011:-).
pan premier wygłasza populistyczne hasła( atakuje straszy ) mam wrażenie jakbym wróciła sie do PRL-u , czy któryś z polityków!!!! poniósł kiedykolwiek karę finansową za wprowadzenie ustawy która pózniej okazała sie bublem. A MOŻE KARY ZA WROWADZENIE LISTY REFUNDACYJNEJ Z SZYBKOŚCIĄ 200KM/H

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

"stratę wizerunkową" poniósł nie tylko premier, zresztą tylko historyk,

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 06.01.12, 19:38:28

ponieśli ją też specjaliści od zrządzania, do których Pan należy jako zarządzający Wydziałem Zarządzania na PG i to wcale nie od wczoraj. Nie jest to odpowiedzialność bezpośrednia ale jednak jest, bo nie od dziś na PG funkcjonujecie. I druga obserwacja, marne to państwo, które nie jest w stanie oprzeć się jednemu lub drugiemu koncernowi. Sprawa relacji koncerny - państwo jest tu niepotrzebnie wplątana do sporu lekarze - państwo. Dla państwa to może i dobrze, bo użyteczne jest przy bałamuceniu chorych obywateli tego państwa.
Państwa, które jak się okazało samo nie jest zdolne ustalić, który z obywateli jest ubezpieczony a który ubezpieczenia tego nie ma. To samo państwo jednak srodze chciało karać lekarzy za to, że nie są duchem świętym i pomylą się w diagnozie dot. tego ubezpieczenia. Na szczęście państwo się opamiętało i zamiast
zakuwać lekarzy w przysłowiowe kamasze postanowiło z lekarzami rozmawiać, no cóż lepiej póżniej niż wcale, tylko, że ktoś za to zamieszanie, udrękę i straty finansowe pacjentów powinien zapłacić. Pewne jest, że tym kimś nie powinni być chorzy obywatele RP - vide wcześniejszy tekst.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Gdybyśmy mieli uczciwe państwo,

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 06.01.12, 18:28:32

to Bogu ducha winnym ofiarom ( czyli pacjentom ) sporu między lekarzami a państwem to ostatnie powinno zwrócić nienależne nadpłaty za leki jakie pacjenci ponieśli. Sprawa jest prosta wszystko jest łatwe do udokumentowania w szczególności to ile pacjenci zapłacili a ile zapłacić powinni. Zdaje się, że trudniej będzie
udowodnić to, że nasze państwo jest uczciwe. Obym się mylił!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Dlaczego pan profesor taki wyrozumiały?

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaszebe (gość), 06.01.12, 16:29:33

Cytuję:"Trudno obwiniać za to ministra Arłukowicza. Jest nowy, miał mało czasu, może nawet celowo wpuszczono go na pole minowe. Zawiodła cała organizacja państwa. "
Minister jest od tego żeby kierować resortem a nie robić za medialną małpę.Jeżeli nowy system jest niedopracowany to trzeba go poprawić a nie robić rewolucję z dnia na dzień.Oczywiście że cała administracja państwowa jest do bani ale nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla nieodpowiedzialnego nadgorliwca i karierowicza Arłukowicza!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

reformy

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wsad (gość), 05.01.12, 13:09:33

zgadzam sie tak sp.. reformy jeszcze u nas nie bylo z niecierpliwoscia czekam na nastepne. Ta cala reforma podobna jest do naprawiania zepsutego widuktu za pomoca mlotka i srubokreta. Mlotek zeby walnac kogos po glowie a srubokret zeby srubke dokrecic. A Pani byla" Minister Tanczy" jak w przedwojennym wyciskaczu lez

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

@wsad Właściwie trudno się z Panem nie zgodzić

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 05.01.12, 18:22:16

z jednym tylko - ale istotnym - wyjątkiem.
Otóż to, z czym mamy do czynienia, nie jest żadną reformą. Zwłaszcza po roku 1989 (ale i poprzednie czasy nie były pod tym względem zgoła bez grzechu) uporczywie nazywa się "reformą" każdą zmianę, choćby była zupełnie nieracjonalna i od razu wywoływała negatywne (a przy tym dające się łatwo przewidzieć jako takie!) skutki. Tak czyni się w imię - nieudolnego najczęściej - zaklinania rzeczywistości, ale nie warto wspierać "reformatorów" w tym dziele.
Serdecznie pozdrawiam!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.