Dziennik Bałtycki » Blogi » Raporty Henryka Tronowicza » Raport z fermentem. Półki i pułki Gomułki

Raport z fermentem. Półki i pułki Gomułki

Data dodania: 2011-12-31 00:16:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-31 00:16:29

Dziennik Bałtycki

Henryk Tronowicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Raport z fermentem. Półki i pułki Gomułki

Maria Dąbrowska po lekturze książki Jerzego Andrzejewskiego "Popiół i diament", zapisała w prywatnym dzienniku: "Gówno i diament". Gdyby prawdę tę ogłosiła oficjalnie, miałaby do czynienia z dyktaturą proletariatu (a i bez tego miała).

Andrzej Wajda o książce usłyszał rok po Październiku '56. Gomułka właśnie ryglował tygodnik "Po prostu". Wajda nie przeląkł się rozsierdzonego sekretarza. Tyle że forsując własne odczytanie zafajdanej prozy, ryzykował. Bo ledwo rozpoczął zdjęcia, Gomułka osobiście odesłał na półki inny film - "Ósmy dzień tygodnia" według Marka Hłaski. Jak to więc było możliwe, że obraz przywracający pamięć o tragedii chłopców z AK wszedł na ekrany "mimo wszystko"?

Niedawno w księgarniach ukazała się rewelacyjna książka gdańskiego filmoznawcy dr. Krzysztofa Kornackiego "Popiół i diament Andrzeja Wajdy". Autor dokonał szczegółowej rekonstrukcji przebiegu pracy nad filmem.
∨ Czytaj dalej
Na jednym z posiedzeń, kiedy ważyły się losy dzieła, ktoś Wajdzie zarzucił, że z postaci partyjnego dygnitarza robi na ekranie "starego dziadygę". Wajda wykręcił się argumentem, że nie widzi w Polsce odpowiedniego aktora do tej roli, takiego na przykład, jak... Jean Gabin.

Wstrętom czynionym Wajdzie nie było końca. W dniu premiery cenzor zażądał od reżysera, aby wyciął z filmu finałową scenę ze śmiercią Maćka Chełmickiego na śmietniku. Artysta to żądanie zignorował, a wieczorem przed projekcją widzowie mogli w wydrukowanym programie przeczytać credo filmowca: "Kocham tych nieustępliwych chłopców, rozumiem ich. Chcę moim skromnym filmem odkryć przed widzem kinowym ten skomplikowany i trudny świat pokolenia, do którego i ja sam należę".

Dzieło Wajdy wywołało ferment. Osią kontrowersji stała się kwestia prawdy. Jeden z krytyków, który w maju 1945 roku balował niechybnie na Księżycu, wydrukował opinię, że "to byli chłopcy ginący marnie i w podłej sprawie".

Krzysztof Kornacki przeczytał 70 recenzji i o niektórych autorach powiada: "Pisali tak, jakby nie byli świadomi cenzuralnych ograniczeń ówczesnej krytyki filmowej. Pisali tak, jakby można było pisać »prawdę, całą prawdę i tylko prawdę«".

Himalaje cynizmu zdobył Zygmunt Kałużyński, który swoim pokrętnym wywodom nadał tytuł "Morderca z Café de Wąski Spodzień". Kornacki reprodukuje w tomie parę takich perełek demagogii (polonistom gorąco polecam do przerabiania na lekcjach).

Wtedy jednak nie każdy stracił rozum. Arcydzieło Wajdy poruszyło Stanisława Lema: "Człowiek wychodzi z kina wstrząśnięty, i przez godziny całe, co tam, przez szereg dni nie może otrząsnąć się z wrażenia".

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!




Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.