Dziennik Bałtycki » Marek Kamiński: Ja na biegunie nie musiałem jeść kotletów z...

Marek Kamiński: Ja na biegunie nie musiałem jeść kotletów z psa

Data dodania: 2011-12-18 09:51:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-19 13:31:59

Dziennik Bałtycki

Dorota Abramowicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

W stulecie zdobycia bieguna południowego z Markiem Kamińskim, podróżnikiem i polarnikiem, który jako pierwszy człowiek na świecie doszedł w jednym roku na oba ziemskie bieguny, a potem wracał na nie jeszcze kilka razy, rozmawia Dorota Abramowicz

Nadal twierdzi Pan, że Antarktyda to abstrakcja?
Dla człowieka, który staje sam wobec wielkiej, białej przestrzeni, jest to rzeczywiście abstrakcja w ekstremalnych warunkach. Mróz spadający do minus 70-80 stopni C. Do tego wiatr wiejący z prędkością 300 kilometrów na godzinę. W Polsce, gdy prędkość wiatru osiąga 150 kilometrów na godzinę, przewracają się dźwigi, zrywają się dachy. A tam człowiek jest zupełnie sam, zaś jedynym jego schronieniem staje się ważący zaledwie 2,5 kilograma namiot.
∨ Czytaj dalej
Wydaje się, że jego pobyt w tym miejscu nie ma sensu, ale nagle pojawia się wewnętrzny impuls, który każe mu iść przed siebie, do celu siłą nie tylko mięśni, ale przede wszystkim umysłu. Siłą woli.

Dokładnie sto lat temu Norweg, Roald Amundsen, po wygranym, morderczym wyścigu z Anglikiem Robertem Scottem, jako pierwszy w historii zdobył biegun południowy. Do dziś wielu badaczy, w tym nawet dyrektor Norweskiego Instytutu Polarnego Jan Gunnar Winther, zastanawia się, jakim cudem udało mu się to zrobić? Miał szczęście?
Sam Amundsen już wcześniej odpowiedział na to pytanie. W swoim dzienniku napisał: "Najważniejszym czynnikiem sukcesu jest: sposób przygotowania wyprawy, umiejętność przewidywania zagrożeń i znalezienia rozwiązań na wypadek ich wystąpienia. Zwycięstwo czeka na tego, który ma wszystko poukładane, ludzie nazywają to szczęściem. Porażki może być pewien ten, kto jest nieprzygotowany, ludzie nazywają to pechem". Idąc na biegun, Norweg miał ze sobą żywność, odpowiedni sprzęt i był nieźle przygotowany. Przy tak wielkich wyzwaniach było to niezbędne.

Czytaj także: Kamiński przepłynął Wisłę

Nie miał jednak odzieży termoaktywnej, nadajnika GPS, telefonu satelitarnego i specjalnej, wysokoenergetycznej żywności. Uczestnicy wyprawy musieli zabić 24 psy, by mięsem nakarmić pozostałą sforę, sami też jedli psie mięso. Jest jednak duża różnica między wyposażeniem i warunkami, w jakich podróżują dzisiejsi podróżnicy, a tym, co miał ze sobą Amundsen.
Amundsen oparł się na doświadczeniu Eskimosów. Miał ze sobą m.in. futra, czyli odzież, której oni do dziś używają, i cały jakby system pozwalający na przetrwanie, którego nauczył się, przebywając przez wiele lat w kręgach polarnych, w Arktyce. Norweg brał zresztą też udział w pierwszym zimowaniu na Antarktydzie.
1 2 3 4 5 6 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Marek Kamiński

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

and (gość), 18.12.11, 20:33:54

do wykorzystania

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.