Dziennik Bałtycki » Rejsy » Humor czasu "nocy generałów"

Humor czasu "nocy generałów"

Data dodania: 2011-12-16 15:47:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-16 15:47:11

Dziennik Bałtycki

Tomasz Rozwadowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Humor czasu "nocy generałów"

Żarty z uszu Jerzego Urbana były próbą odreagowania bezsilności na jego bezczelne kłamstwa wypowiadane w telewizji (© Wojciech Lendzion)

Humor jest krzywym zwierciadłem rzeczywistości, to wiadomo powszechnie. Jednak to zwierciadło, zniekształcając obraz, całkiem wiernie zachowuje szczegóły. O tym efekcie można się przekonać, przypominając sobie, bądź poznając od podstaw, komiczną twórczość okresu stanu wojennego.


Było tego bardzo dużo, a wiele zachowało się do dzisiaj. Satyryczne druki, plakaty, rubryki humoru i satyry w drugoobiegowej prasie, felietony, nagrania piosenek i przedstawień kabaretowych. Szok wywołany - i tak przewidywaną przez wielu - wewnętrzną inwazją był odreagowywany za pomocą drwiny z agresorów, dowodzonych przez sztywno noszącego się generała. Bardzo trudne było napięcie pomiędzy autentyczną grozą drakońskich przepisów prawa, wprowadzonych od 13 grudnia, wszechobecnością wojska i milicji, powszechnym niedostatkiem i rozszalałą propagandą, a równie powszechnymi dowodami głupoty i słabości władz. Było strasznie i śmiesznie zarazem.

Przykład 1.
Milicjant zatrzymuje samochód.
∨ Czytaj dalej


- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik!

- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą...
Skonfundowany milicjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku!


P. 2.
W nocy zomowiec wraca do domu i mówi żonie:
- Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem, że mu kredki z tornistra wypadły!


P. 3.
Do sklepu wchodzi milicjant i mówi:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani... to ja podejmuję diecezje!

- Chyba decyzję?

- No tak... Wie pani, nigdy nie byłem prymasem...



P. 4.
- Płaci pani mandat! - mówi dwóch milicjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.

- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?

- Co to znaczy: "w naturze"?

- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...

Milicjant odwraca się do kolegi i pyta:

- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!

- Mnie też nie.



P. 5.
Posterunkowy Kowalski kupił sobie puzzle i chwali się koledze:

- Wiesz, kupiłem sobie puzzle.

- No i co?

- Wiesz, ułożyłem w trzy dni - tak, tak, w trzy dni!!!
- No i co z tego, niektóre układa się krócej!
- Ale nie o to chodzi, na pudełku pisało "od trzech do pięciu lat", a mi tak szybko poszło!!



Tych parę milicyjnych kawałów wystarczy, by przekonać się, co naród myślał o siłach prawa i porządku.
Osobną kategorię stanowiły zagadki i powiedzonka, pomagające odczarować ponurą rzeczywistość. Chociażby:

- Mamusiu, dlaczego w telewizji nie ma dziś "Pszczółki Mai"?

- Pewnie dlatego kochanie, że nie znaleźli takiego małego mundurka.



Tu należy się odrobina wyjaśnienia - prezenterzy programów (z definicji) informacyjnych w państwowej i do tego zmilitaryzowanej telewizji występowali na antenie w nienagannie skrojonych mundurach.


Były też dowcipy wagi ciężkiej, naładowane negatywnymi emocjami:

W zaświatach rozmawiają Jaruzelski z Hitlerem.
- Gdybym ja miał twoje wojsko, w dwa dni rozprawiłbym się z Solidarnością - mówi Jaruzelski.

- A gdybym ja miał twoją telewizję, świat nie dowiedziałby się do dziś, że przegrałem wojnę - odpowiada Hitler.


Generał był, obok znienawidzonego rzecznika rządu Jerzego Urbana, obiektem niezliczonych dowcipów i wierszyków. Szczególnie chętnie drwiono z charakterystycznych cech wyglądu obu polityków - postawy i ciemnych okularów Jaruzela oraz wielkich uszu i pękatej sylwetki jego propagandzisty.

Ciekawe, czy dzisiejszy młody czytelnik zrozumie króciutką rymowankę poświęconą rzecznikowi: Gdyby Urban nosił turban, to zamiast świni byłby Chomeini?


A na koniec próbka satyry, obecnie czytelnej już chyba tylko dla kombatantów i historyków:

Dwunastego grudnia w nocy
niech to trafi szlag

Kołowali do południa kładąc nas na wznak

To grudniowe nasze białe tango

Zza kraty tango, dni w KW MO, w ZK.

Poszły w tango stare gliny w zgodny rytm z esbe
W sukach chłopcy i dziewczyny - dokąd hunta wie

Solidarność tańczy w celi tango

Zza kraty tango, dni w KW MO, w ZK.
Nawet Jacek przedszkolaczek wie co znaczy WRON
Mama w pracy, tata w pace, w telewizji MON

Dziadek z babcią tańczą w celi tango

Zza kraty tango, dni w KW MO, w ZK.



Wszystkie wyżej wymienione skróty są po upływu trzydziestu lat absolutnie i nieodwołalnie nieaktualne. I chyba tego właśnie powinniśmy sobie pogratulować.


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Hahahahahahaha

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ALTAVITAE (gość), 16.12.11, 23:28:00

Doskonale !
Wyslalam link mojemu potomstwu, bo bylo w wieku przedszkolnym w tamtych latach.
Dobry humor nie umiera...choc wydarzenia, ktore ilustruje z lekka osnuwaja sie mgla zapomnienia .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.