Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Umowy śmieciowe: Dla absolwentów to smutna konieczność

Umowy śmieciowe: Dla absolwentów to smutna konieczność

Data dodania: 2011-12-10 12:06:50 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-10 17:55:33

Dziennik Bałtycki

Anna Mizera-Nowicka

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Większość absolwentów wyższych uczelni wybrzydza na tzw. umowy śmieciowe. Są jednak i tacy, którzy się zgodzą i na nie, byle tylko dostać pracę zgodną z wykształceniem

Agnieszkę, absolwentkę politologii, spotykam przed dziekanatem. Chwali się, że właśnie odebrała swój dyplom.

- Obroniłam się już w czerwcu, ale jakoś nie było okazji, żeby wcześniej go odebrać. Ocena z całych studiów "bardzo dobra" - pokazuje z dumą i po kilku sekundach dodaje z niesmakiem - ale co z tego, skoro od prawie czterech miesięcy nie mogę znaleźć pracy? W pewnym sensie może jestem sama sobie winna.
∨ Czytaj dalej
Mój angielski nie jest na najwyższym poziomie. Ale czy do sklepu meblowego rzeczywiście potrzeba aż dwóch języków obcych na poziomie perfekt?

Początkowo szukała pracy zgodnej z ukończonym kierunkiem. Szybko się zorientowała , że ofert jest mało, więc trzeba się zadowolić jakąś pracą biurową. Gdy i tu rzadko kiedy zapraszano ją na rozmowy, przestała zwracać uwagę, gdzie wysyła CV.

- Szukałam w każdej branży, nawet w sklepie meblowym czy w piekarni. W sklepie stwierdzili, że za słabo znam angielski, w piekarni nie mogłam zacząć od zaraz, bo nie miałam wyrobionej książeczki sanepidowskiej, a oni nie chcieli czekać. Wreszcie poszłam do urzędu pracy. Tam zaproponowano mi wykładanie towaru lub pracę na kasie. Za 8,40 zł brutto za godzinę. Nie znałam jednak obsługi kasy fiskalnej, więc zamiast mnie tego nauczyć, wybrano kogoś, kto to umiał - dodaje coraz bardziej poirytowana.

Więcej na temat swoich poszukiwań nie chce rozmawiać.

Karolek szuka rodziców na całe życie

- I tak już się czuję beznadziejnie. To by mnie jeszcze bardziej pogrążyło - mówi, kierując się do wyjścia. Musi jeszcze dziś przejrzeć portale z ofertami pracy, napisać kilka listów motywacyjnych, wysłać CV. Potem nerwowo czekać na każdy dźwięk telefonu...

Przykro nam, za dużo pani potrafi

Przez najbliższych kilka tygodni ten problem nie będzie natomiast spędzać snu z powiek Kasi. Niedawno podpisała śmieciową umowę, czyli umowę-zlecenie. W Warszawie, w jednej z ambasad, będzie organizowała spotkania międzynarodowe. Choć szans na stałe zatrudnienie nie ma, cieszy się, że w ogóle coś znalazła.

- Przynajmniej wyjadę z rodzinnego domu, od którego przez lata studiów już się odzwyczaiłam. Przez jakiś czas będę żyła na własny rachunek, co w moim wieku powinno być naturalne - mówi z uśmiechem.

1 2 3 4 5 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

umowy śmieciowe nie tylko dla absolwentów

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

x (gość), 12.12.11, 22:41:18

A co się dzieje w szpitalach? nagminnie dyrekcja zmusza pracowników do rpzechodzenia na umowysmieciowe, bo "NIBY' restrukturyzację robi, oczywiście żeby dostać nastepna pozyczkę. Tak sie ukrywa niedofinansowanie ochrony zdrowia w Polsce. Kazdy chce być leczony na maksa, i oczywiscie jest leczony, nawet jak to rolnik na 2 hektarach, co to płaci 17 zł na miesiąc. Lekarzy wywalaja na jakies chore kontrakty za grosze, niszcząspecjalistów. Każą kobietom pracownikom pracowac na zmany, pielęgniarkom nosić samodzielnie cięzkich pacjentów, bo nie ma podnośników. Kto zapłaci za zniszczone kręgosłupy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Politruk....

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tu (gość), 11.12.11, 13:31:09

Po politologi to na politruka do Platformy Oszustow......

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Przywrócić normalnę szkolnictwo

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

as (gość), 11.12.11, 11:42:04

podstawówka, zawodówka, technikum (ogólniak), studia wtedy nie będzie problemu z zatrudnieniem. tworzy się dziwne szkoły do których przyjmuje się hurtowo bo pieniądz idzie za uczniem. Przepycha się z klasy do klasy a później problem. Nic dziwnego że szkoły wypuszczają bezrobotnych, bo jak ktoś ma smykałkę do mechaniki czy elektroniki to nie dostanie się bo liczba miejsc ograniczona a jemu chociaż dobry zabrakło 1 punktu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bezpłatne studia wywołują nadprodukcję absolwentów.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

liberał (gość), 10.12.11, 12:55:34

Gdyby nawet studia dzienne były płatne, tak jak dzisiaj zaoczne, to absolwentów dziwnych kierunków humanistycznych, marketingowych i filologicznych byłoby znacznie mniej i można by zasiąść na kasie hipermarketu bez kaca moralnego z powodu pracy znacznie poniżej kwalifikacji.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.