Data dodania: 2011-11-24 22:19:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-11-24 22:19:59
W demografii, w porównaniu do ekonomii, prognozowanie jest łatwiejsze, bo długoletnie trendy są dosyć oczywiste. Przede wszystkim wydłuża się szybko średnia długość życia.
Liczba ludności świata wzrasta także długość życia dzięki postępowi medycyny. (gość), 26.01.12, 19:45:54
ludność świata rośnie bardzo bardzo szybko wręcz to można nazwać bombą demograficzną!!!!!! Jeszcze na początku naszej ery na ziemi żyło 250 mln mieszkańców podwojenie nastąpiło w roku 1500 1mld stuknął nam się w roku 1804 dnia 4 lipca 2mld przekroczyliśmy w roku 1927 w roku 1950 było nas 2.5mld i po tym roku była bomba demograficzna która trwa do dziś.W roku 1960 glob zamieszkiwało 3mld osób w roku 1975 4mld w 1988 5mld po 11 latach było nas 6mld ok roku 2010 było nas 7mld jeżeli liczba urodzeń dzieci przypadających na matkę czyli inaczej dzietność pozostanie taka sama a jak wzrośnie długość życia to będzie tak:
2024-8mld
2036-9mld
2048-10mld
2060-11mld
2072-12mld
2084-13mld
2096-14mld
2108-15mld i być może później zmaleje
właśnie w roku 2100 ma ziemię zamieszkiwać ok 15mld osób to tak powinno być.
odpowiedzi (0)
skomentujPiotr Dominiak (gość), 27.11.11, 23:25:15
Dziękuję za komentarze. Wolałbym się mylić.
Ale:
1. Nie znane są mi żadne prognozy wskazujące, że po 2050 roku ludność świata zacznie maleć. A na razie rośnie i to bardzo szybko.
2. Demografia to rzeczywiście nie fizyka i bywa zaskakująca. Głównie z powodu zdarzeń losowych (np. wojny), ale w perspektywie 30-40 lat prognozy ludnościowe sprawdzają się dość dobrze.
3. Nie jestem zwolennikiem doktryny Malthusa, ale trudno nie dostrzec problemu jaki wynika z bardzo szybkich zmian w strukturze ludnościowej świata. Z faktu, że są tak dramatyczne różnice w tempie przyrostu demograficznego pomiędzy krajami biednymi i bogatymi.
4. Uprościłem problemy, bo felieton to zaledwie 1 strona wydruku.
5. Dobrze wiem, że automaty wyręczają nas coraz częściej, ale… Nie zmienia to faktu, że coraz mniej ludzi w wieku produkcyjnym będzie musiało zapracować na siebie i na coraz większą grupę emerytów. Będziemy pewnie wybierać pomiędzy krótszym czasem pracy i szybszym przechodzeniem w stan spoczynku a znacznie wyższymi obciążeniami fiskalnymi. Jeśli nie chcemy płacić coraz wyższych podatków i składek na emerytury, to trzeba będzie pracować dłużej.
6. Polecam raporty demograficzne różnych instytucji międzynarodowych, „Koniec pracy” Rifkina, ale także „Skonsumowanych” Barbera.
odpowiedzi (0)
Tak: 0
Nie: 1
Józwa (gość), 26.11.11, 18:03:07
Z prof. Dominiakiem się czesto zgadzam, ale nawet wtedy gdy mam inne zdanie czytam jego felietony z przyjemnością. Tu mamy taki własnie przypadek. Prof. Dominiak, gdy pisze o demografii i jej trendach za bardzo upraszcza i przypisuje im ponadczasową moc. Otóż trendy demograficzne wbrew powszechnemu mniemaniu zmieniają się w niemałym stopniu i w zależności od stanu rozwoju spoleczeństw, których dotyczą. Co ważne, należy pamietać, że demografia jest nauką a nie prawdą objawioną - a więc istnieją rozmaite teorie na wiele szczegółowch kwestii dot, demografii. Jaskrawym przykładem jest kwestia tzw. przeludnienia na Ziemi. W mediach dominuje w tej sprawie pogląd zblizony do tzw. maltuzjanizmu, który to pogląd jest całkowicie przestarzały i nikt powazny go nie uznaje. Chodzi o to, że nie jest prawdą, że Ziemi grozi przeludnienie, bo ok. 2050 roku liczba ludnosci zacznie spadać - już teraz są tego symtomy. Kiedyś np. najwieksza dynamika przyrostu była w Azji - dziś ta dynamika tam już spada. Rośnie za to Afryka - kilkadziesiąt lat temu nie brana pod uwagę. Teraz np. bardzo rośnie dzietność we Francji - i to dotycząca także bialych. Są bardzo pozytywne trendy w Wielkiej Brytanii. Więc proszę nie piszmy o demografii jak o prawach fizyki. To nie to samo.
Reasumując: nie zgadzam się z panem profesorem na twierdzenie, że protest przeciwko przedłuzaniu wieku emerytalnego, to prostest przeciwko rzeczywoistości. To co dopiero nastąpi, to nie jest rzeczywistość. To przyszłość i uważam, że jest miejsce na rzeczową dyskusję jaka ta przyszłość będzie. Panie Profesorze, jeszcze się pan przekona, jeszcze za naszego życia "demografia" nas solidnie zaskoczy nowymi trendami.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Krytyk (gość), 25.11.11, 19:42:46
który słusznie krytykuje "Jarek". Prof. Dominiak zdaje się nie wiedzieć o tym, że zadziwiający postęp techniczny spowodował to, że np. w produkcji samochodów uczestniczy teraz dużo więcej automatów
niż ludzi, którzy w istocie tylko te automaty nadzorują. Oszczędzę prof. Dominiakowi dalszych przykładów.
Z tego wynikają wnioski takie jak np. skracanie dziennego czasu pracy po to by zmniejszać bezrobocie. To prawda, że żyjemy dłużej ale to wcale nie oznacza, że musimy dłużej pracować skoro mogą to robić za nas automaty wymyślone przez zdolniejszych z nas.
Od prof. Dominiaka pracującego w uczelni technicznej można by więc oczekiwać szerszego spojrzenia na sprawę, niestety prezentowany punkt widzenia jest bardzo wąski żeby już nie powiedzieć ciasny.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Jarek (gość), 25.11.11, 18:29:03
Ludzie nie dajmy się zrobić w balona! Przy współczesnej technice (rolnictwa i innych) człowiek nie musi pracować całe życie i tyle dziennie. Potwierdzeniem tej opinii jest fakt, że większość z nas spędza dziś w "pracy" lwią część czasu nie na wytwarzaniu czegoś, lub świadczeniu usług, lecz na przechytrzaniu konkurencji w walce o odbiorcę towaru, lub usługi.
Łatanie dziur w budżecie wydłużeniem wieku emerytalnego jest bzdurą, bo co się w ten sposób zaoszczędzi, to spekulanci i lichwiarze zgarną w sekundę (jak to już robią od lat i coraz bardziej zadłużają nas wszystkich u siebie). Obudźmy się wreszcie, nie zgadzajmy się na zaciąganie długów przez rząd i przede wszystkim cieszmy naszym życiem bo mamy je tylko jedno, zamiast zaharowywac się w imię jakiś tam wzrostów gospodarczych, malowanych palcem na wodzie emerytur, czy zażegnywania jakiegoś tam kryzysu (który jest wyłącznie wynikiem działania międzynarodowej LICHWY). Niech się martwią finansowi magnaci tego świata jak odzyskać pieniądze (rzekomo, lub faktycznie) pożyczone rządom państw pod niewiedzę i bez zgody ich obywateli. Pewne jest tylko, że jak im się tych niecnych długów nie uda odzyskać, to z głodu nie umrą, a jedynie będą mieli mniej pałaców, wysp i luksusowych jachtów. Nie jestem komunistą, chętnie korzystam z dobrodziejstw systemu wolnorynkowego, ale jak każdy system ekonomiczny, tak i ten wymaga czujności i kontroli obywateli, bo bez niej zawsze dojdzie do nadużyć. Jeśli pragniemy spokojnej przyszłości dla siebie i naszych dzieci, zareagujmy wspólnie i mądrze jak najszybciej, zanim będzie za późno i znów jedynym rozwiązaniem okaże wojna (rozpętywana jak zawsze cynicznie i cichaczem przez LICHWĘ, aby odwrócić od siebie uwagę rozzłoszczonych zubożałych mas).
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 1
Biuro Prenumeraty
Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26
Prenumerata
Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202
Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14
Reklama
Polska Dziennik Bałtycki
80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303
Redakcja
Oddziały lokalne redakcji
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.