Dziennik Bałtycki » Opinie » Niepodległość dla Pomorza

Niepodległość dla Pomorza

Data dodania: 2011-11-15 23:13:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-11-15 23:13:11

Dziennik Bałtycki

Piotr Dwojacki

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Niepodległość dla Pomorza

Piotr Dwojacki

Przyjęło się sądzić, że Polska odzyskała niepodległość 11 listopada, po ponad wieku zaborów. Warto jednak pamiętać, że w odtworzonym państwie nie znalazły się wówczas takie miasta jak choćby Katowice, Poznań, Toruń, Bydgoszcz (nie mówiąc o Gdańsku, Kościerzynie czy Wejherowie). Tu nadal były Niemcy.

Co więcej, kadłubowe państwo zagrożone było armią niemiecką od… wschodu. Na terenach obecnej Ukrainy stacjonowały w 1918 roku setki tysięcy żołnierzy, którzy po przegranej wojnie - musieli wrócić do domu. Którędy? Na szczęście dla odradzającego się państwa - nie najkrótszą drogą, lecz przez Prusy Wschodnie i Prusy Królewskie, na północ od Polski- wzdłuż Bałtyku.

Na rzecz przyłączenia do Polski Prus Królewskich (w tym Gdańska, Kaszub i Torunia) działało kilka organizacji, niekiedy o nazwach, które współcześnie brzmią egzotycznie - takie jak warszawskie Towarzystwo Kresów Pomorskich. Kluczową rolę dla udziału tych ziem w tworzeniu zalążków nowego państwa odegrała jednak Naczelna Rada Ludowa, w której istotną postacią był Stefan Łaszewski (o nim kilka słów za chwilę).
∨ Czytaj dalej
Przedstawiciele rady, Antoni Abraham i Tomasz Rogala, przedarli się w 1919 roku do Paryża, by reprezentować sprawę kaszubską i polską na konferencji wersalskiej.

Piotr Dwojacki: Dwóch marszałków i Wisła


Na czasie wówczas było zdanie kaszubskiego poety, Hieronima Derdowskiego: "Ni ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Pölśczi". To sformułowanie nie odzwierciedlało patriotycznych uniesień wiążących się z wizją Polski panującej nad stepami Rusi. Było odzwierciedleniem realnego interesu społeczności, która będąc pod władzą niemiecką, zostałaby odarta z tożsamości i uległaby zagładzie w taki sam sposób, jak się to odbyło w innych częściach Pomorza - od Łaby po Słupsk. Asymilacja i wypieranie znad morza "żywiołu słowiańskiego" były bowiem normą polityki niemieckiej już od kilkuset lat, a niepodległe państwo pomorskie zostało nieodwracalnie zlikwidowane w połowie XVII w. Z tego samego zdania wynika myśl, że Polska bez Kaszub… O wyniku wojny celnej wypowiedzianej Polsce w 1925 roku zdecydowała budowa portu w Gdyni. A władza nad pomorskim "korytarzem" była jedną z kluczowych przesłanek wybuchu II wojny światowej.

Kilka miesięcy po ogłoszeniu niepodległości zapadła decyzja o tym, że w skład nowego państwa wejdzie część Prus Książęcych, z Wejherowem, Puckiem, Kościerzyną i Toruniem, ale bez Gdańska, Lęborka i Bytowa. 10 stycznia 1920 roku rozpoczęło się tworzenie województwa pomorskiego.

Niemieckie garnizony stopniowo opuszczały region, w ich miejsce wchodziły wojska polskie. Datą, kiedy przyznana Polsce część Pomorza może świętować swoją niepodległość, jest dopiero 10 lutego 1920 roku - dzień zaślubin Polski z morzem, dokonanych przez generała Władysława Hallera w Pucku.
Wspomniałem wcześniej postać Stefana Łaszewskiego, członka władz Naczelnej Rady Ludowej, której starania miały wielkie znaczenie dla włączenia do Polski Górnego Śląska, Wielkopolski i Pomorza, w tym dla przebiegu obrad konferencji wersalskiej, która zdecydowała o dostępie Polski do morza.

Stefan Łaszewski został w Drugiej Rzeczypospolitej pierwszym wojewodą pomorskim, był twórcą polskiej administracji na terenach przejmowanych dla Polski przez wojsko gen. Hallera. Nie umiem na terenie całego obecnego województwa pomorskiego znaleźć choć jednej miejscowości, w której byłaby ulica nosząca jego imię. Nie rozumiem - dlaczego?

Więcej felietonów Piotra Dwojackiego


Wielki konkurs Dziennika Bałtyckiego. WYGRAJ Mieszkanie za czytanie!



Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magna Pomerania (gość), 17.11.11, 19:34:08

Szacun!
Najbliższe miejsca upamiętnienia Łaszewskiego udało mi się znaleźć w Grudziądzu i w stolicy województwa pomorskiego - w Toruniu.

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Dzięki za cenną informację!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 17.11.11, 21:58:48

Szacunek za podjęty wysiłek!

odpowiedzi (0)

skomentuj

@Poilihistor

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magna Pomerania (gość), 17.11.11, 19:29:55

"człowiek myślący doznaje uniesień patriotycznych na myśl ZARÓWNO o Pomorzu jak i o Kresach Wschodnich" - w tym komentarzu jest sugestia, że brak "kresowego" patriotyzmu Hieronima Derdowskiego świadczy o tym, że nie był "człowiekiem myślącym"?

Ja sądzę, że kresy wschodnie mogły go nie interesować w ogóle. Zwróćmy uwagę, że Pomorze do Polski nie należało prawie nigdy (a niektóre jego części - nigdy). A ruch na rzecz połączenia Pomorzan z Polską to wynalazek XIX-wieczny. Wynalazek Pomorzanina Derdowskiego i jemu podobnych.

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Nie, skądże.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polihistor (gość), 17.11.11, 21:55:28

Jeśli tak można odczytać moją sugestię, to przykro mi, choć w swoim komentarzu starałem się, jak mi się wydawało, pogodzić miłość do Kresów z kaszubskim pochodzeniem (przy czym i to ostatnie jest swego rodzaju pochodzeniem kresowym, choć się o tym dziś często zapomina).
Można się interesować ziemiami polskimi wybiórczo, wybiórczo na ich rzecz działać - czemu nie? Chodziło mi tylko o to, żeby poszczególnych części Polski sobie nie przeciwstawiać, co się często próbowało robić, i nadal zresztą robi.
Co do BRAKU państwowej przynależności Pomorza do Polski, historia temu przeczy, przynajmniej gdy chodzi o Pomorze Wschodnie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie przecież "odliczał" od czasu tej przynależności okresu rozbicia dzielnicowego (doznawała go wszak cała piastowska Polska), ani czasów okupacji krzyżackiej. Poza tą ostatnią zaś Pomorze wchodziło - do rozbiorów - w skład terytorium RP, i trudno to negować. Kiedy zaś nie wchodziło - silnie ciążyło ku Polsce.
Wynalazkiem XIX-wiecznym jest - trochę paradoksalnie - raczej myśl Młodokaszubów, która do dziś odbija się czkawką w ruchu kaszubskim, jako swoiste separatystyczne ciągotki za którymi nie stoi DZIŚ nic, prócz osobistych ambicyjek paru ludzi.
Tamta była zaś dowodem, jak spóźniony może być romantyzm w wydaniu małych wspólnot - no, właśnie jakich - etnicznych ? (ależ Kaszubi taką nie są!, a już chciałem ich zestawić w kwestii spóźnionego romantyzmu z Łużyczanami).
A o Pomorzu pamiętajmy. I o jego wielkich ludziach. I o ich zasługach. I o straszliwych ofiarach. O Piaśnicy, o których nie pamiętają w Warszawie.
Ba, ale tam nie pamiętają też o obronie Grodna w 1939, ani nie znają geografii województwa nowogródzkiego.
A to taka sama Polska, jak tutaj.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

No, cóż, Panie Redaktorze,

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Poilihistor (gość), 16.11.11, 10:18:01

człowiek myślący doznaje uniesień patriotycznych na myśl ZARÓWNO o Pomorzu jak i o Kresach Wschodnich.
Polską są wszystkie te terytoria.
Przeciwstawianie ich sobie jest zupełnie nieuzasadnione, a bez posiadania JEDNYCH i/lub DRUGICH Polska musi mieć kształt kadłubowy.
Co do reszty wywodów - z grubsza zgoda.
Chwała wszystkim tym, którzy zabiegali o wcielenie Pomorza do Polski.
Chwała moim ubogim dziadkom ze strony Ojca, którzy z emigracji wrócili w kaszubskie strony ojczyste, gdy tylko zostało przesądzone, że będą one - w sensie prawno-politycznym - na powrót Polską.
Hańba tym, którzy zapominają o wielkich obywatelach Pomorza.
Tak samo jak tym, którzy starają się, by zapomniano o czynie Orląt Lwowskich, ofiarach rzezi wołyńskiej, albo wyzwolicielach Wilna, którzy ginęli później w Workucie.

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.