Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Rektor GUM: W szpitalach nie będzie komu pracować i uczyć

Rektor GUM: W szpitalach nie będzie komu pracować i uczyć

Data dodania: 2011-10-07 09:34:49 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-07 23:12:58

Dziennik Bałtycki

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Rektor GUM: W szpitalach nie będzie komu pracować i uczyć

Janusz Moryś, rektor GUM (© Grzegorz Mehring)

- Zarobki po pielęgniarstwie czy ratownictwie medycznym są wciąż marne. Już niedługo deficyt w tych zawodach może zagrozić prawidłowemu funkcjonowaniu ochrony zdrowia w Polsce - mówi rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Z prof. dr. hab. Januszem Morysiem, rektorem Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, rozmawia Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Potrzeba wytrwałości słonia, wdzięczności klaczy i pojemności żyrafy, by przebrnąć przez sześcioletni maraton edukacyjny i stać się lekarzem - twierdzi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Mimo to chętnych do studiowania medycyny nie brakuje?
Odpukać, jak do tej pory liczba kandydatów ubiegających się o miejsce na naszej uczelni pozostaje od wielu lat na tym samym poziomie. Po kilkanaście osób starało się w tym roku o jedno miejsce na takich kierunkach, jak lekarski, lekarsko-dentystyczny czy dietetyka...
∨ Czytaj dalej


Uniwersytet Gdański zainaugurował nowy rok akademicki (ZDJĘCIA)

I fizjoterapia?
Zainteresowanie fizjoterapią zmniejszyło się, bo wydaje się, że rynek w tym zakresie - nie tylko publiczny, ale i prywatny - staje się powoli nasycony. Absolwenci fizjoterapii zaczynają mieć problemy ze zdobyciem pracy. Nie ulega wątpliwości, że najlepszym barometrem zainteresowania daną specjalnością jest liczba ofert pracy dla osób, które ją ukończyły.

Nie do końca się z tym zgadzam. Sporo ofert pracy czeka też na pielęgniarki, położne, ratowników medycznych, a kandydatów na te kierunki chyba brakuje?
Ma pani rację. Małe zainteresowanie studiami na tych kierunkach wynika nie tyle z braku perspektyw co do możliwości zatrudnienia, bo w tych zawodach występuje znaczący deficyt kadry, ile z warunków pracy, ogromnych obciążeń i bardzo kiepskich płac. Każdy młody człowiek, który dziś decyduje się na studia wyższe, zastanawia się, czy dostanie po nich pracę, a zaraz potem, na jakie może liczyć zarobki. Studia medyczne na każdym kierunku są bardzo trudne - olbrzymia liczba godzin, brak czasu dla siebie, a następnie olbrzymia odpowiedzialność na etapie wykonywania zawodowych obowiązków. To musi korelować z wysokością zarobków. O ile te zarobki po kierunku lekarskim, lekarsko-dentystycznym, dietetyce, do niedawna również po farmacji są satysfakcjonujące, o tyle po pielęgniarstwie czy ratownictwie medycznym są wciąż marne. Ta sytuacja wymaga zmian w skali całego kraju, bowiem już niedługo deficyt w tych zawodach może zagrozić prawidłowemu funkcjonowaniu ochrony zdrowia w Polsce.

Prof. Moska: AWFiS wychodzi na prostą

Ale lekarzy nam nie brakuje?
Brakuje i to ogromnie. Po względem liczby lekarzy przypadających na 10 tysięcy mieszkańców zajmujemy w krajach Unii Europejskiej drugie miejsce od końca.

Przez lata wmawiano nam, że lekarzy mamy za dużo...
To było fałszowanie statystyk. Pod dostatkiem mamy tylko lekarzy w dużych miastach. Stosunkowo dużo jest też lekarzy ogólnych w mniejszych ośrodkach. Natomiast specjalistów mamy o wiele za mało. Są regiony, nawet w Pomorskiem, gdzie deficyt specjalistów - okulistów, endokrynologów, diabetologów, jest ogromny. Pacjenci z terenów wiejskich muszą jechać wiele kilometrów, by dostać się do specjalisty. Teraz, ze względu na to, że placówki służby zdrowia dokładnie liczą koszty i zmniejszy się liczba miejsc pracy w miastach, ten rynek będzie się trochę przemieszczać w kierunku wiejskim. Część specjalistów znajdzie też zatrudnienie w sektorze prywatnym, ale tak czy tak - ta migracja nie wystarczy na potrzeby pacjentów. Pamiętajmy, że co roku spora grupa lekarzy odchodzi z sektora publicznego z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego, część wyjeżdża w świat.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dokąd zmierza ta rzekomo cywilizowana Europa?

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 07.10.11, 19:21:41

Skoro rektor GUMed mówi:
"Obawiam się, że za kilka lat dojdziemy do sytuacji, która jest już w wielu krajach Europy Zachodniej. Stoją tam piękne, świetnie wyposażone laboratoria, szpitale, tylko nie ma kto w nich pracować i uczyć."
Rodzimi europejczycy podobnie jak amerykanie unikają trudnych studiów i preferują łatwiznę klepaną, np. w przypadku polskim w ponad trzystu prywatnych polskich szkołach wyższych o kwasi naukowych kierunkach, których absolwenci potem zasilają szeregi bezrobotnych. To przerażające, że cywilizowane społeczności nie potrafią zorganizować się racjonalnie ( w tym np. stosowne wynagradzanie lekarzy ) tak aby nie musieć liczyć na napływ pomocy w tym zakresie ze wschodu i dalekiego wschodu. Ale i to kiedyś się skończy i wtedy będzie to koniec tych "leniwych" cywilizacji. Oby tylko możliwie póżniej niż wcześniej!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

pielęgniarka? nie dziękuję

zgłoś +3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

basia (gość), 07.10.11, 12:07:57

każda dziewczyna po maturze niech się dobrze zastanowi nim rozpocznie studia na kierunku pielęgniarstwo. zarobki są niskie i praca trudna a o awansie w tym zawodzie można zapomnieć. po 35 latach pracy i ukończeniu 2 uczelni z dobrymi wynikami na rekę otrzymujeę 1600 zl. radzę omijać uczelnie medyczną z daleka.

odpowiedzi (0)

ocena: 75%

Tak: 3

Nie: 1

skomentuj

dostępność do specjalisty

zgłoś +2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obserwator (gość), 07.10.11, 09:45:40

Należy zatem pogratulować Rektorowi forsowania pomysłu na podpisywanie lojalek przez specjalistów z UCK, wtedy dostępność do ich usług poza Gdańskiem "na pewno" się poprawi.
Niestety obłuda nie boli.

ocena: 50%

Tak: 2

Nie: 2

skomentuj

@obseerwator

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rektor (gość), 07.10.11, 18:01:29

Rozumiem że obserwator jest na kilku posadach i nie chce podpisywać lojalki

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

@rektor

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

operatorbis (gość), 07.10.11, 23:08:25

Rektor powinien zamknąć uczelnię bo wykształci za dużo obserwatorów i straci monopol

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.