Antyterroryści świętują po cichu

    Antyterroryści świętują po cichu

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Będzie to jedna z zamkniętych uroczystości policyjnych. Na terenie jednostki Komendy Wojewódzkiej Policji na Biskupiej Górce bez udziału fotoreporterów spotkają się jutro obecni i dawni policyjni antyterroryści. Okazją jest trzydziestolecie istnienia Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji w Gdańsku.
    - Praktycznie większość informacji na temat SPAT (samodzielny pododdział antyterrorystyczny - red.) ma charakter poufny - przyznaje mł. asp. Maciej Stęplewski z biura prasowego KWP w Gdańsku. - Zarówno metody pracy, jak i liczebność pododdziału powinny pozostać tajemnicą. Mogę powiedzieć tylko, że ta świetnie wyszkolona jednostka jest wykorzystywana do walki z najgroźniejszymi przestępcami.

    O umiejętnościach policjantów pokazujących się publicznie tylko w "kominiarkach" krążą legendy. Walczą wręcz, skaczą ze spadochronem, są strzelcami wyborowymi. W Gdańsku pierwszy pododdział antyterrorystyczny, kierowany przez Mariana Spychalskiego, powstał w 1978 roku. Jednak prawdziwy rozwój SPAT zaczął się po 1990 r., gdy Departament Stanu USA zaproponował naszemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych przeszkolenie polskich policjantów.

    - To był prawdziwy przełom - wspomina Stanisław Zień, dowódca SPAT w latach 1989-1995. - Wyjechaliśmy wówczas do Luizjany, gdzie przeszliśmy szkolenie taktyczne, strzeleckie, pirotechniczne. Po powrocie do kraju rozpoczęło się wdrażanie nowych systemów treningowych, m.in. nasi policjanci zaczęli szkolić się w strzelaniu dynamicznym z obu rąk. W Gdańsku powstał ośrodek treningowy z torem przeszkód, wzorowanym na torze legendarnej austriackiej grupy Cobra.

    Umiejętności te natychmiast zostały wykorzystane w praktyce. Na początku lat 90. Pomorzem wstrząsnęła seria zamachów bombowych, pojawiły się zorganizowane grupy przestępcze.

    - W ciągu roku odbieraliśmy 200-300 zgłoszeń o podłożonych ładunkach wybuchowych - wspominają pirotechnicy. - Mimo poważnego zagrożenia udało nam się bezpiecznie rozbroić "wynalazki" bombowe. Nikt z nas nie zginął.

    Antyterroryści , ze względu na swoje wszechstronne umiejętności, nazywani są "żywą bronią". Nawet wtedy, gdy po 40 roku życia przechodzą na policyjną emeryturę. Niespełna dwa lata temu na Pomorzu założono ogólnopolską Fundację Ekspertów Jednostek Antyterrorystycznych AT.

    Fundacja, kierowana przez Antoniego Ciemoszewskiego (były antyterrorysta po czterech misjach w Kosowie) pomaga rodzinom i sierotom po funkcjonariuszach i byłym policjantom, którzy utracili sprawność fizyczną. Nieoficjalnie - uprzedza potencjalne oferty, które mogą nadejść od nie do końca uczciwych środowisk.

    Obecnie w SPAT-ach w całej Polsce służy około 600 funkcjonariuszy. W Gdańsku kilkudziesięciu. Szczegóły akcji, w których biorą udział, policja utrzymuje w tajemnicy.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo