Dziennik Bałtycki » Wybory 2011 » Jerzy Kozdroń: Bez prawników w Sejmie nie zmodernizujemy...

Jerzy Kozdroń: Bez prawników w Sejmie nie zmodernizujemy Polski

Data dodania: 2011-08-23 11:55:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-07 14:35:38

Dziennik Bałtycki

Barbara Szczepuła

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jerzy Kozdroń: Bez prawników w Sejmie nie zmodernizujemy Polski

Jerzy Kozdroń (© Archiwum/DB)

Mimo ulewy jedziemy z posłem Jerzym Kozdroniem nad Wisłę. Muszę zobaczyć na własne oczy, że budowa mostu koło Kwidzyna trwa. We mgle i deszczu ledwo widać filary wystające ponad lustro wody.

- Prace przerwano ze względu na okres ochronny minogów - wyjaśnia. - Ale w przyszłym roku most będzie gotowy. Dlaczego ciągnę posła nad Wisłę? Bo batalia o most w Kwidzynie trwała przez 20 lat.
- Bili się o niego samorządowcy i politycy, władze powiatowe i wojewódzkie, ale Jurek Kozdroń był zawzięty jak mało kto - potwierdza wicestarosta Andrzej Fortuna. Na początku lat 90. jeździli do Syryjczyka (rząd Suchockiej), dogadamy się, myśleli, w liberalnym gronie. Kozdroń był wtedy przewodniczącym Rady Miasta. - Pieniędzy nie ma, a wy mi tu mostem głowę zawracacie! - denerwował się minister. W rządzie AWS-UW znowu usiłowali coś wyrwać bez skutku.

Eseldowski premier Miller był zdecydowanie na nie, choć Kozdroń, wówczas radny pomorskiego sejmiku, przekonywał, że projekty są już przygotowane, a wywłaszczenia przeprowadzone.
∨ Czytaj dalej
Wicepremier Hausner (rząd Belki) coś obiecał, ale pieniądze poszły gdzie indziej.

Minister Polaczek (rząd PiS) projekt odrzucił. Dopiero gdy posłowie PO Kozdroń z Biernackim poszli do ministra Grabarczyka (rząd Tuska), a komisarz Janusz Lewandowski, który jest honorowym obywatelem Kwidzyna, wsparł ich swoim autorytetem (naciski, naciski, naciski), sytuacja się zmieniła. W zeszłym roku budowa ruszyła. Ta jedna sprawa wystarcza, by Kozdroniowi pomnik wystawić. - Ma mnóstwo energii - ocenia wiceburmistrz Kwidzyna Piotr Halagierda. - W słusznej sprawie potrafi gromadzić wokół siebie ludzi i mobilizować ich. Pogadanki na temat samorządu wygłaszał po parafiach już w latach osiemdziesiątych. Gdy komunizm runął znalazł się w Komitecie Obywatelskim i zaczął uczyć nas samorządności. I tak już od dwudziestu lat nas zbiera i goni. W efekcie zrobiliśmy wszystko, co obiecaliśmy mieszkańcom Kwidzyna i powiatu - cieszy się. Dodajmy, że jako członek rady nadzorczej "Celulozy" Kozdroń opowiedział się za prywatyzacją. Rozkwitło przedsiębiorstwo, rozkwitło miasto. To także mu w Kwidzynie pamiętają.

WYBORY 2011 - wszystko o październikowych wyborach parlamentarnych

- Znając Jurka Kozdronia, rozumie się tajemnicę sukcesu Kwidzyna, najbardziej zaradnego miasta na Pomorzu - ocenia komisarz UE Janusz Lewandowski. - Wyróżnia się w gronie indywidualności, które nie czekały na łaskę państwa, nie uskarżały się na złe położenie i uczyniły z Kwidzyna dynamiczny ośrodek przemysłu, atrakcyjny dla inwestorów i mieszkańców. Kozdroń jest doświadczonym samorządowcem, a do tego dobrym prawnikiem. Takich mało w Sejmie, który przecież ma tworzyć dobre prawo. Wyróżnia się na tle poselskiej szarzyzny i mrowia kandydatów, którzy w swym dorobku mają jedynie partyjność, statystykę przemówień do pustej sali oraz umizgi do wyborców, przy okazji kolejnych kampanii.

Jest posłem od sześciu lat. Poszedł do Sejmu nie po to, by się na polityce dorobić, bo jako wzięty radca prawny prowadzący własną kancelarię miał wyższe dochody. Nie po to, by brylować w mediach, bo tego nie lubi. Pracuje w trzech ważnych komisjach: jest przewodniczącym Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach, zastępcą przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz członkiem Komisji Ustawodawczej.

Reprezentował Sejm przed Trybunałem Konstytucyjnym, m.in. w głośnej sprawie "obrazy głowy państwa". Lech Wałęsa przy okazji ujawnienia raportu WSI powiedział o Lechu Kaczyńskim "mamy durnia za prezydenta", prokuratura umorzyła sprawę uznając, że była to wypowiedź emocjonalna, ale nie znieważająca i nie nosiła cech przestępstwa.

- Trybunał Konstytucyjny na prośbę sądu miał stwierdzić, czy przepis, "kto znieważa głowę państwa popełnia przestępstwo" jest zgodny z konstytucją RP - wyjaśnia poseł. - Uważałem, że nie ma niezgodności i Trybunał ten pogląd podzielił. Głowa państwa uosabia majestat Rzeczpospolitej, a zniewaga prezydenta jest zniewagą państwa. Notabene Lech Wałęsa prezydenta Kaczyńskiego przeprosił.

- Moje doświadczenie sejmowe mówi mi - dodaje Jerzy Kozdroń - że w parlamencie potrzebni są przede wszystkim prawnicy i ekonomiści. Do zrobienia rewolucji wystarczy odwaga. Aby modernizować państwo potrzebna jest specjalistyczna wiedza. - Dla mnie to honor, że jestem posłem i mogę pracować dla Polski - kończy.

Wierzę mu, bo gdy było trzeba umiał także być odważny.


Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!


Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.